Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
156 postów 2166 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

"Polski wkład w wielką Rosję"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

O Matuszce Ruskiej co zawsze chciała dobrze, nadwiślańskim etnocentrum z pourazowym zespołem martyrologicznym -czyli remedium balsamiczne w roztworze propagandowym, na uwierającą historię polsko-rosyjską...

Kolejna mikstura bezmetki, tym razem - z rosyjskiego receptuariumDo użytku wewnętrznego,w dozowaniu miłościwie imperialnym.

Może zawierać śladowa obecność knucia, knutów i knujcow. Obecności orzeszków arachidowych nie stwierdzono.
дозволено цензурою!

Uwaga:Nie zaleca się podawać osobom o poglądach ultraprawicowych, o słabej psychice i karmiącym matkom.

 

Polski użytkownik: Obejrzeć pod światło i dobrze wstrząsnąć. Możliwość reakcji alergicznych.

 

Z powyższymi zastrzeżeniami, udostępnia się produkt czytelnikom Neonu24

 

 

 

 "Polski wkład w wielka Rosję"

 

Temat tego artykułu jest dość niezwykły. Jak słusznie, wiele pisze się o długiej i bezkompromisowej walce polskich patriotów przeciwko nienawistnej im Rosji. Walce zaciętej i krwawej. Jednak celem tego artykułu jest opowiedzieć o Polakach, nie widzących Rosjan, jako egzystencjalnych wrogów. Przyjęło się uważać, że Polacy są ogarnięci niepohamowaną antypatią do wszystkiego, co rosyjskie. Po części to prawda.

Nawet ułaskawieni lub amnestionowani uczestnicy polsko-rosyjskich batalii i polskich powstań XVIII -XIX w. niezmiennie pozostawali wyrazicielami antyrosyjskiej propagandy.
"Taki młody a już Polak!", - tak reagował lud sybirski w XIX wieku na pojawienie się młodych mężczyzn w zaśnieżonym Sybirze, prezentujących się - przy zawieraniu znajomości z miejscowa ludnością - jako Polacy.
W rosyjskim pojęciu słowa "Polak" i "buntownik" były synonimami. W tamtych czasach mnogie setki Polaków zostało zesłanych za antyrządowa działalność. Niektórych z nich ułaskawiono, i w miejsce Syberii, skierowano ich do Charkowskich instytutów edukacyjnych, z dała od zachodnich granic Rosji. Ale i tam polska profesura kontynuowała nielegalną działalność, uświadamiając studentom idee polskiego szlachectwa, ukraińskiego nacjonalizmu i rosyjskiego barbarzyństwa. Do dziś Charkow nazywają rosyjskojęzyczna stolica ukraińskiego nacjonalizmu. W istocie, że wszystkich miast, tak blisko położonych od rosyjskiej granicy (wszystkiego 26 km!), właśnie w Charkowie występują stosunkowo mało liczebne ale agresywne rosyjskojęzyczne grupki ukraińskich nacjonalistycznych separatystów. Dotąd wieść gminna głosi, że to echa roboty propagandowej polskiej inteligencji z XIX w.

Polski dziennikarz Piotr Skwierczynski, rozpatrując problematykę stosunków polsko-rosyjskich, przyznał, że Polaków urządzała by jedynie Rosją, skurczona do rozmiarów Sadowego Pierścienia.*1
Ale nawet wtedy, przekonuje dziennikarz, większość Polaków byłaby niezadowolona. Nawet jeśli "ruscy" popełniliby kolektywnie samobójstwo, co Polaków by niewymownie uradowało, to i tak nie opuściliby okazji by ruskich nie nazwać "barbarzyńcami" z racji tak niezwykłego postępku.

Rosję i Polskę wiążą całe wieki złożonych i częściowo dzielących, konfliktowych stosunków, co nie mogło nie znaleźć odbicia w polskiej zbiorowej świadomości.
Polska świadomość historyczna, w odróżnieniu od rosyjskiej, nacechowana jest większą emocjonalnością.
Wszystko co tragiczne w polsko-rosyjskich kontaktach, w polskiej świadomości absolutyzuje się w wielkim wymiarze, przyjmując dominująca formę nad naszą wspólna historia.
Polityka pamięci historycznej, w innych krajach postrzegana jako nieproduktywna i nadmiernie pesymistyczna, w Polsce przedstawia się jako nadrzędna formuła w relacjach z najważniejszym wschodnim sąsiadem.

Etnosocjolog Emil Mühlmann*2 wprowadził takie pojęcie, jak etnocentrum. Etnocentrum,- to uświadomienie sobie obszaru w którym ten etnos żyje. To forma myślenia etnicznego, gdzie etnos zawiera całą otaczająca przestrzeń; od ukształtowania terenu (góry, rzeki, lasy) do wysoce złożonych pojęć (idea państwa, wojny, więzi, związki gospodarcze, kontakty kulturalne i dyplomatyczne). Każde etnocentrum dąży do tego, ażeby zapewnić własną nienaruszalność. Etnocentrum wyraża obawę wobec rozszczepienia pojęciowego, rozdwojenia, ponieważ podział etnocentrum zagraża rozłamem w samoświadomości etnicznej i dezintegracją spoiwa egzystencji narodu. Nastawienie Polaków wobec Rosjan być może, da się opisać w kategoriach etnocentrycznych. Polskie etnocentrum podświadomie broni się przed przemoznoscia rosyjskiego etnocentrum, jako przeważającego liczebnie narodu imperialnego i w dodatku nie katolickiego.
Polskie etnocentrum nie jest zorientowane na pokojowe i przyjazne stosunki z Rosjanami, ponieważ obawia się wtargnięcia mocniejszego, energiczniejszego i liczebniejszego żywiołu etnicznego. Jako etnocentrum narodu mniej liczebnego, polskie etnocentrum obawia się "utonąć" i rozpuścić się w rosyjskim etnocentrum, obawia się być przez nie wchłoniętym lub rozdwojonym, to znaczy, - przyjąć jednoczesną katolicką i prawosławną tożsamość. Z tego względu niemałą liczba Polaków prawosławnych, lub Polaków służących imperium rosyjskiemu, a później ZSRR, w polskiej historiografii, wyniesiono poza nawias, rozpatrując ich jako ideologiczne antyciała, niosące zagrożenie przez immunizację wobec elementów świadomości etnicznej sąsiedniego (rosyjskiego) narodu, i sprzyjajce rozłamowi monopolizującej katolickiej i antyrosyjskiej świadomości właściwej Polakom. Polskie etnocentrum widzi tylko jeden ratunek- budowanie takich relacji z Rosjanami, przy których byłoby absolutnie niemożliwe przenikanie do polskiego etnocentrum nadmiernej ilości rosyjskiego, nie katolickiego wpływu. To podświadomy mechanizm obrony etnicznej, w skład której wchodzą,-polityka, kultura, wyznanie i środki masowej informacji.


Polacy czują się bezpieczni jedynie w warunkach maksymalnego kulturowo-politycznego oddalenia od ogromu narodu rosyjskiego, i dla utwierdzenia i umocnienia takiego paradygmatu aktywnie posługują się propagandą antyrosyjską. Jednakże wkład Polaków, którzy do roku 1917, byli drugim liczebnie po Rosjanach, narodem imperium, w umacnianiu i ustanowianiu państwowości rosyjskiej jest dość znaczny. Niestety to także, - mimo zaciśniętych i pobielałych od gniewu warg - bardzo polska historiografia.
Dlatego też to my spróbujemy ją opowiedzieć.

Polacy dość często zaczęli się pojawiać w Rosji, już przy carze Iwanie Groźnym. Niektórzy z polskich wojaków dobrowolnie wstępowali w służbę cara rosyjskiego. W tej epoce kondotierzy byli zjawiskiem powszechnym. Ten polski "cienki strumyczek" nie zginął i później. Józef Tausz*3 - tak zwano polskiego dyplomatę, przy dworze Piotra I. Pułkownik Tausz cieszył się zaufaniem rosyjskiego monarchy i jego świty. Wspominają o tym również, dość skąpo, współczesne źródła polskie.
Razem z Piotrem Wielkim, Tausz przemierzył liczne pola bitewne, a w 1709 roku pozwolono mu oglądać Bitwę Połtawską, kiedy posłów innych państw nie dopuszczano w pobliże z obawy szpiegostwa. Ale Tausz nie był jedynym Polakiem w otoczeniu Piotra. Należało by wspomnieć Pawła Jagurzynskiego,*4 zaczynającego karierę od carskiego ordynansa a który dosłużył się rangi generała-majora, i nagrodzonego oddaną w wieczyste posiadanie wyspą na rzece Яузa, w pobliżu "Немецкой слободы"*5.

Wojna Ojczyźniana 1812 r.; Polacy masowo wlewają się w szeregi armii napoleońskiej, ażeby uczestniczyć w pochodzie na Rosję. W świcie Napoleona polscy generałowie, oczekujący jedynie rozkazu, żeby poprowadzić swoje legiony na wschód. Ale w sztabie rosyjskim oczekują już ich generałowie Polacy: generał-feldmarszałek M. Kamieński, generał M.Kachowski, generał-lejtenant I.Przybyszewski, generałowie kawalerii A.Ożarowski i H.Pajewski ( ten sam sławny Pajewski, który maszerował na spotkanie francuskich szyków razem że swoimi synami- wyrostkami, trzymając ich za ręce!) i jeszcze mnóstwo innych, którzy wiedli swoich rosyjskich żołnierzy przeciw francuskim pulkom. Czasami rozgrywały się całe bitwy między dwoma polskimi generałami: jeden wiódł w bój Francuzów, a drugi - Rosjan. Przy okazji, w tamtych czasach było więcej generałów-Polaków w armii rosyjskiej aniżeli wśród generalicji francuskiej. Wśród młodszego korpusu oficerskiego i w szeregach żołnierskich było - oczywiscie- znacznie więcej Polaków aniżeli wśród generałów. Historii znani są ochotnicy-ulani Polskiego Pułku pod dowództwem porucznika K. Biskupskiego, którzy prowadzili działania partyzanckie wraz z rosyjskimi chłopami, napadając na wojaków napoleońskich.
Byli takze Polacy w szeregach formacji kozackich.

Wielu Polaków przechodziło na prawosławie, zwłaszcza ci, którzy wyprawiali się w głąb Rosji. Pomiędzy prawosławnymi Polakami a Rosjanami nie ostał się nawet cień nienawiści. To dało asumpt generałowi M. Murawjewowi(nieslawnej pamieci "wieszatiel", przyp.tlum.) ażeby ogłosić, że "prawosławni Polacy są bardziej rosyjscy od samych Rosjan".

Historia karpacko-rosyjskiego ruchu Galicji zna nazwisko Hipolita Terleckiego, Polaka przechrzczonego na prawosławie i występującego na rzecz oczyszczenia nie tylko zachodnio-ukraińskiego prawosławia, ale także greko-katolicyzmu od naleciałości wiary łacińskiej.
I nawet dzisiaj na Białorusi, mnóstwo Polaków przyjmuje chrzest prawosławny.
Ich katoliccy rodacy milcząco przestają ich traktować jako Polaków, zaliczając do Rosjan.

W ubiegłych wojnach Polacy także nie rzadko stawali po stronie Rosji. Generał Adam Przewuski- to jedno z takich znanych nazwisk. Uczestnik wojen: Tureckiej (1828-1829) i Krymskiej(1835-1856). W 1830r. Polak Rzewuski, jako stronnik orientacji pro rosyjskiej uczestniczył w tłumieniu Powstania Listopadowego. Rosji wiernie służył nie tylko Adam, ale inni liczni członkowie tej sławnej rodziny.

W ogólności, temat polskich powstań przewija się czerwoną nicią, przez całą oficjalną polską historiografię.
Niezasłużenie mało uwagi udziela się przy tym polskim generałom i oficerom, którzy dochowali wierności przysiędze, złożonej Rosyjskiemu Imperatorowi i Polskiemu Królowi Mikołajowi I. W 1841 roku w Warszawie uroczyście odslonieto pomnik upamiętniający poległych polskich oficerów, którzy dochowali wierności wiernopoddańczej przysiędze państwu rosyjskiemu : grafowi Stanisławowi Potockiemu, generałom Józefowi Nowickiemu, Tomaszowi Siemiontkowskiemu, Stanisławowi Trebickiemu, Ignacemu Blumerowi, Maurycemu Hauke i pułkownikowi Filipowi Mieczyszczewskiemu(?).
Z postanowienia Mikołaja I napis na pomniku głosił: "Polakom poległym w 1830 r. za wierność ich monarsze". Dzisiaj ten pomnik nie istnieje. Zniszczono go w 1917 r., ponieważ w żaden sposób nie wiązał się z oficjalna wykładnią polskiej historii, gdzie "cały polski naród zjednoczony w porywie, podniósł się do walki z rosyjskim ciemierzycielem".

W czasie wojny Kaukaskiej wielu Polaków wyróżniono nagrodami państwowymi za osobiste męstwo okazane na polu walki.

Generał Feliks Krukowski - to jeden z nich; w latach 1840-tych uczestniczy w uśmierzaniu Czeczencow i w potyczkach z Kabardyncami. Dowodzi Cholerycznym (epidemia?) kozackim pułkiem liniowym, a następnie Nizniegorodskim pułkiem dragonów, z którym podjął rząd niebezpiecznych ekspedycji w Czeczeni i Dagestanie. W 1848 r. F. Krukowski (przerażenie dla polskiej historiografii!) został mianowany atamanem kaukaskiego liniowego wojska. Będący katolikiem, Krukowski (horror dla polskich uczuć religijnych!) w każda niedzielę razem z Kozakami uczęszczał do cerkwi prawosławnej. Niestety, w jednej z potyczek, F.Krukowski odniósł poważne rany. Kozak-ordynans (rosyjski) rzucił mu się z pomocą. F. Krukowski rozkazał ordynansowi ratować się samemu, ale Kozak okazał "niesubordynacje" i w rezultacie został zarąbany szablami wraz że swoim dowódca.
Na uwagę zasługuje również opowieść o całym polskim oddziale wziętym do niewoli a następnie uwolnionym przez górali (pomyśleli, że oswobodzeni Polacy, wciąż jeszcze z orężem w dłoniach, rzuca się do partyzantki roztrzeliwujac wpierw sołdatów rosyjskich). Ale oddział w pełnym składzie wrócił w służbę i kontynuował tak skuteczna walkę za "Matuszke Ruś", że niektórzy z Polaków - byłych jeńców, zostali odznaczeni "Krzyżami Gieorgiewskimi".

Tysiące Polaków przelewało krew za Rosję w wojnie rosyjsko-japońskiej 1904-1905r., kiedy Józef Pilsudski już dogadywał się z władzami japońskimi na temat formowania grup bojowych, złożonych z żołnierzy polskich służących w armii rosyjskiej dla podjęcia udziału w wojnie, po stronie Japonii.
Admirał Henryk Cywinski, Polak, utracił jednego z synów w walkach pod Cuszima. Drugi syn admirała zginął później, także za Rosję, w czasie I Wojny Światowej.
Przy okazji, w I W.S. rosyjski sztab generalny, obfitował w generałów polskiego pochodzenia: Władysław Klembowski, Michał Kwiecinski, Kazimierz Ketlinski, Piotr Kondzierowski i wielu innych.

We współczesnej Polsce nie lubią Feliksa Dzierzynskiego.
Jego droga życiowa nie pasuje do wąskich ramek polskiego, oficjalnego patriotyzmu. Dzierzynski był zwolennikiem terytorialnej nienaruszalności państwa rosyjskiego i kategorycznie sprzeciwiał się podpisaniu Pokoju Brzeskiego, zmierzającego do rozczłonkowania Rosji przez kraje Związku Czterech, w skład którego wchodziły Niemcy, Austro-Węgry, Turcją i Bułgaria. Pochodzący z arystokratycznej rodziny Dzierzynski, uczył się w tym samym gimnazjum, co znany rusofob Józef Pilsudski. Kiedy Józef w 1920 r. dowodził atakiem na Rosję Radziecka, Feliks znajdujący się akurat w Rosji, został powołany na funkcję naczelnika "Ochrony tyłów i porządku". Po wojnie, w 1921 roku, został mianowany ludowym komisarzem d/s kolei, gdzie od razu zabrał się do przywracania porządku: " Na kolei w naszym regionie defraudacje i niegospodarnośc, jeden ciągły horror ... kradzieże z wagonów, kradzieże w kasach, magazynach, kradzieże z tytułu umów i kradzieże w zamówieniach. Trzeba mieć mocne nerwy i wolę, żeby pokonać to morze nikczemności".
Potem nastąpiła walka z włóczęgostwem, kiedy miliony małych obywateli zabezpieczono łóżkiem i bezpłatnym wyżywieniem.
Następnie przyszły obowiązki na stanowisku zwierzchnika WuCzeKa*6. Dlatego właśnie Dzierzynskiego rosyjskie służby specjalne traktują jako swego patrona i protoplastę, tak jak to czyniły wcześniej organy radzieckie.

Historycy nie jednoznacznie oceniają działalność Dzierzynskiego w rewolucyjnej Rosji, jednak abstrahując od ocen ideologicznych, nie należy pominąć jego płomiennej służby sprawie, którą uważał za nadrzędną.
Co ciekawe, to że przez wiele lat Dzierżyński przyznawał, że : "W dzieciństwie marzyłem, aby posiąść czapkę niewidkę, zakraść się do Moskwy i zabić wszystkich Moskali".
Następcą Dzierzynskiego na stanowisku szefa OGPU (ОГПУ)*7 również był Polak arystokratycznego pochodzenia, - Wiaczeslaw Mienzynski. Będąc ciężko chorym człowiekiem, z długą lista chorób i cierpień, kontynuował on ciężki trud, przewodniczenia zebraniom funkcjonariuszy w domu, znajdując odpoczynek jedynie na kanapie.

Ustanawianie władzy radzieckiej w ogólności, a na ziemiach wcześniej należących do Polski (Zachodnia Ukraina, Zachodnia Białoruś) w szczególności, jawi się polskim historykom jako koszmar. Oczywiście, trudno nazwać te dni błogosławionymi, ale dlaczego zapomina się, że na początku lat 1930 tych, udział etnicznych Polaków w składzie Komunistycznej Partii Ukrainy był proporcjonalnie przeszło dwukrotnie wyższy w porównaniu z całą populacją radzieckiej Ukrainy.
Generalnym sekretarzem KC KP(b) Ukrainy był wowczas Polak, - Stanisław Kosior.

Nie ma miejsca we współczesnym panteonie polskich bohaterów i dla marszałka Rokossowskiego. W 1914 roku 18 letni wówczas Konstanty, dodając sobie dwa lata, zgłosił się na ochotnika do 6-tej eskadry 5-go Kargopolskiego pułku dragonów, 5-tej dywizji kawaleryjskiej i wyruszył na fronty Pierwszej Wojny Światowej. W bojach z niemieckim agresorem wyróżnił się męstwem i inteligencją, za co nagrodzono go Krzyżem Gieorgiejewskim. Później w jego życiu przyszła Wielka Wojna Ojczyźniana i służba na stanowisku Ministra Obrony Narodowej w Polsce. W 1950 roku, na życie Rokossowskiego dwukrotnie podjęli zamachy polscy nacjonaliści, pochodzący z kręgów zwolenników Armii Krajowej. W czasie walk z hitlerowcami na terytorium Polski, Polacy z AK wycięli pluton kobiet radzieckich, służących w obronie przeciwlotniczej w armii Rokossowskiego. Zwiad ustalił, że zabójcy przyszli z sąsiedniej wsi, gdzie również skryli się po popełnieniu przestępstwa, korzystając z pełnego poparcia miejscowej ludności. Rokossowski, kiedy się o tym dowiedział, rozkazał skierować broń w stronę polskiej wsi i nakryć ja kilkoma salwami. Nie dziw, że polscy nacjonaliści nie mogli wybaczyć Rokossowskiemu, że służył on "wierze i prawdzie" nie tylko Polski ale i Rosji,-która stała się jego drugą ojczyzną.

W 1962 roku Chruszczow poprosił Konstantego Rokossowskiego aby napisał artykuł "zaczernij i zagęść"( "почерней и погуще") przeciw Józefowi Stalinowi. Według słów głównego marszałka lotnictwa Aleksandra Golowanowa, Rokossowski odpowiedział: , "Nikito Siergiejewiczu,-towarzysz Stalin to dla mnie święty" i na bankiecie przestał się trącać (kieliszkiem) z Chruszczowem.*8

Można jeszcze długo wyliczać Polaków, którzy przyczynili się do pomyślności Rosji i wzrostu jej potęgi. Polskiego pochodzenia był Grigorij Potiemkin (jego dziad nosił nazwisko Potempkowski i mówił po polsku), matematyk Nikolaj Lobaczewski, klasycy literatury rosyjskiej Nikolaj Gogol (prawdziwe nazwisko Gogol-Janowski) i Iwan Bunin, poeta,- Robert Rozdienstwienski, malarz Kazimir Malewicz -"czarny kwadrat" - («Чёрный квадрат»), filozofowie Nikolaj Losskij i Wasilij Zienkowskij, podróżnicy i badacze Azji Średniej, - Mikołaj Przewalski i Leon Barszczewski, protoplasta rosyjskiej kosmonautyki Konstantyn Ciolkowski, ludowy idol lat 1930-ych lotnik Zygmunt Lewaniewski, akademik Gleb Krzyżanowski. Ulubieńcy radzieckich dzieciaków i nastolatków, -Janina Zejmo, grająca rolę "Золушки"(?) i Władysław Dworzecki,-grający kapitana Nemo,-to także Polacy.

Rosyjski uczony Nikolaj Danilewski zwrócił uwagę na niesamowicie "upodobniająca siłę" Rosji. Wielu cudzodziemcow, którzy się tu znaleźli i zostali na dłużej, wkrótce przestawali nienawidzieć wszystkich Rosjan i stopniowo zaczynali wyrażać wobec nich sympatię. "Trawiąca" obce elementy etniczne, Rosja uznawała je za swoje, nie odrzucając i nie wypierając na margines historii.

Niestety w Polsce wszystko na odwrót. Na Południowym Sachalińsku stoi pomnik etnografa Bronisława Pilsudskiego,- brata Józefa Pilsudskiego, rojącego rozbicie Rosji na kilkanaście zfragmentaryzowanych pseudo-panstewek.
W Polsce podobne pomniki, postawione na cześć Rosjan, praktycznie nie istnieją. Monumenty pamięci poległych w latach 1944-1945 za oswobodzenie Polski jeszcze stoją (artykuł opublikowany w 2011 r!), dzięki nielicznym aktywistom że środowiska starszych Polaków, pamiętających poświęcenie radzieckiego żołnierza.
Jeszcze póki co, polska elita obawia się jawnie prowokacyjnego burzenia pomników bojowników, poległych w walce z hitleryzmem.
Ale już stopniowo podejmuje próby.

W swoim czasie wśród Polakow była popularna piosenka że słowami; "Wojsko Polskie Berlin brało a sowieckie pomagało" ("«Войско Польско Берлин брало, а советско помогало»).
W niepodległej Polsce zakazano wyświetlania niewinnego filmu dla dzieci "Czterej pancerni i pies", ponieważ propagował on rzecz nie pomyślenia,- przyjaźń polsko-radziecką. Trudno przyznać się polskiej świadomości etnicznej, że bez " Ruskiego Iwana", z pewnością nie byłoby Polski na mapie świata. Obecnie "zaprzęga się" polskie etnocentrum aby wyprzeć choćby ślad przyjaznych uczuć wobec Rosji.
---------------------------------------------------------------------------------
PRZYPISY:

*1
Садо́вое кольцо́, также Кольцо́ Б — круговая магистральная улица в центре Москвы. Длина — 15,6 км, ширина — 60—70 м.
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B0%D0%B4%D0%BE%D0%B2%D0%BE%D0%B5_%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%86%D0%BE
Tłumaczenie:
Sadowy pierścień, także Pierścień B - okrężna magistralna ulica w centrum Moskwy. Długość -15,6 km, szerokość - 60-70 metrów.

*2
//www.germananthropology.com/short-portrait/wilhelm-emil-mhlmann/190
Antropolog, socjolog, profesor. Urodzony w Düsseldorf (Niemcy) 1.10.1904, zmarł w Wiesbaden (Niemcy) 11.O5.1988.

*3
Józef Tausz – pułkownik regimentu piechoty polskiej armii, polski dyplomata działający w początkach XVIII wieku.
W latach 1707-1709 posłował do cara Piotra I. Tausz zyskał sobie zaufanie Rosjan i ich cara.
//pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Tausz

*4
//www.estreicher.uj.edu.pl/staropolska/baza/130422.html
(Jagużyński Paweł).Genealogia zacnego Imieniem, dzielnego Męstwem godnego Honorem, Jaśnie Wielmożnego Jego Mośći Pana Pawła na Jagodyniach Jagużyńskiego Generała Leytnanta Koniuszego, Pánstw Rossyskich Ministra Pełnomocnego, kawalera Świętego Jędrzeiá Apostoła, Rodowitego z Amtenatów polaka dworskim stylem wywiedziona.Roku 1727.folio, kart nlb. 14.
Na odwrocie tytułu herb Ślepowron z sześciowierszem. Wywodzi ród od Waleryusza Messali za Tyberyusza. Wymienia „Stanisława Jaguzińskiego autora pobożnej księgi z pieśniami, którego bezimienność odsłonił Jan Jasiński", jestto właściwie Jagodyński. Jakoż kłamliwy heraldyk mówi dalej: że Jagodziński w r. 1654, wojennym zabrany trybem w głęboką Rossyą, odmienił nazwisko swe na Jaguziński. Tymczasem Paweł dziad pełnomocnego ministra w bliskich Rusi litewskich krajach ulokowawszy się szlacheckie dobrą benemerencyą dewinkował affekta. Jan ojciec koniuszego, po sąsiedzkich wicyniach założył dobrych zasług incepty, i z litewskiego Xięstwa do oryentalnej rossyjskiej przeniósł się Monarchii w r. 1659. Oryginalną tu jest zepsuta polszczyzna z owego czasu.Czaps. — Jagiell. — Petersb. publ. — Uniw. Warsz.

*5
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9D%D0%B5%D0%BC%D0%B5%D1%86%D0%BA%D0%B0%D1%8F_%D1%81%D0%BB%D0%BE%D0%B1%D0%BE%D0%B4%D0%B0
Неме́цкая слобода́, - enklawa zamieszkała przez cudzodziemcow w Moskwie i innych miastach rosyjskich w XVI-XVIII w. (...).
W Moskwie "Неме́цкая слобода́", mieściła się w północno-zachodniej części miasta, na prawym brzegu rzeki Яузы, w pobliżu ruczaju Кукуй.

*6
WuCzeKa - Wszechrosyjska Nadzwyczajna Komisja do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem przy Radzie Ludowych Komisarzy Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki
ВЧК (ВЧК при СНК РСФСР: Всероссийская чрезвычайная комиссия по борьбе с контрреволюцией и саботажем при Совете народных комиссаров РСФСР)

*7
https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9E%D0%93%D0%9F%D0%A3_%D0%BF%D1%80%D0%B8_%D0%A1%D0%9D%D0%9A_%D0%A1%D0%A1%D0%A1%D0%A0
Zjednoczony Państwowy Zarząd Polityczny przy Związkowym Komitecie Ludowym -Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich
(Объединённое государственное политическое управление при СНК СССР).

*8
Następnego dnia ostatecznie zdjęto go że stanowiska z-cy Ministra Obrony ZSRR.
("На следующий день его окончательно сняли с должности заместителя Министра обороны СССР")
//feldgrau.info/forum/index.php?topić=597.5;wap2

-----------------------------------------------------


Wybrane Komentarze rosyjskich czytelników artykułu w tłumaczeniu:

raffal
September 23 2011, 21:02:25 UTC
"W rosyjskim pojęciu słowa "Polak" i "buntownik" były synonimami"
A wiesz panie Szamanie, co szczególnie zabawne? W tych czasach w Sybirze być buntownikiem nie było niczym nagannym, szybciej na odwrót,-analogicznie jak w Australii, czym bardziej "głośniejszy" wyrok wysyłał człowieka w naszą krainę, tym większym szacunkiem się cieszył (z wyjątkiem morderców). W naszym Utjatskim ujezdie( obszar, w obwodzie Kurganskim, na Syberii), dobra połowę wsi zamieszkiwali zesłańcy, za bunty chłopskie w zachodniej części Rosji. - "Jak człowiek pochodzący z takiej wsi mógł źle się odnosić się do człowieka - "toczka w toczkę" - podobnego do mojego pradziadka w młodości?"
-----------
chingishaim
September 30 2011, 19:24:34 UTC
""Pewien mój dobry przyjaciel spróbował przedstawić cały obraz. Tylko on objął to szerzej, przypisał Polakom rolę nie tylko w Imperium, ale i na świecie. Po czym oświadczył, że "wszystko zrozumiał! - Ten cały wszechświatowy spisek żydowski" wymyślili Polacy, żeby za tym pomysłem, jak za dymna zasłona, skryć realnie rozgrywający się polski spisek!" Długo się śmiałem... a potem się zadumałem...""
---------
george_grey
September 23 2011, 18:10:47 UTC
Tylko te synonimy to nie "Polak" i "buntownik". Naród powiada - "gdzie Polak, tam i Żyd".
-----------------
ushkuinik13
September 23 2011, 18:51:13 UTC
"Mój prapradziadek i pradziad bez zsyłki, sami pojechali uczyć się i pracować w Rosji".
---------------------------------------------

Na zakonczenie, dla podtrzymania nastroju, dwa wybrane filmy związane z omawianą tematyką:

https://www.youtube.com/watch?v=vefqEbOl_Mk
2:44

Umożliwiająca wgląd w rosyjską psychikę, obserwacja uczestnicząca, na "farmazon" i "krzywy ryj" (sytuacyjno-psychologiczne wymuszenie rosyjskiej gościnności) - czyli spiwór, karimata, siatka maskująca, nóż, krzesiwo, 200 złotych i 2 konserwy – z takim wyposażeniem można przejechać z Wrocławia do syberyjskiego Magadanu i z powrotem. Dowiódł tego polski wilczek na szlaku,- Michał Pater, który ekstremalnie trudną trasę przebył autostopem. 27 tysięcy kilometrów w 3 miesiące. Wszystko, co potrzebne do przeżycia w rosyjskiej głuszy, musiało zmieścić się w niewielkim plecaku. Michał Pater(student historii i socjologii) przebieg wyprawy filmował za pomocą kamery przyczepionej do kijka. Nagrał 60 godzin materiałów, z których zmontowana zostanie pełna relacja z podróży.
Pomijając moje osobiste - etyczne zastrzeżenia, godna podziwu robinsonada.
---------------------------------------

https://www.youtube.com/watch?v=fbptqRmkQkg


Polacy obawiają się Rosji na poziomie genetycznym
(Поляки боятся Россию на генетическом уровне)
Rzeczowowy dyskurs Rosjan na temat historycznych odniesień do stosunków polsko-rosyjskich
---------------------------------------

 //szhaman.livejournal.com/868814.html?cut_expand=1

Autor:szhaman

 2011-09-23 19:06:00

Польский вклад в великую Россию

tłumaczył i opracował: 1abezmetki

 

Przedruk dozwolony, z podaniem źródła

 

KOMENTARZE

  • @1abezmetki 09:35:31
    Mój wkład własny. Proszę zwrócić uwagę na zdjęcie. W środku Warszawy obóz namiotów dla wojska rosyjskiego. Gdyby to były wojska niemieckie to na tym placu koczowali by wyrzuceni z mieszkań zajętych na kwatery dla wojska warszawiacy. A w głębi ulicy dla postrachu widać by było powieszonych.
  • Polskie imperialne ciągotki
    Polacy to dobry naród ale głupi.Wiem ze wielu to zaboli , moim zdaniem boleć powinno.Chcemy być wielcy a jesteśmy mali.Ani to zachód, ani kultura zachodnia.Stara szkapa nawalona makiem.Bez Rosji Polska jest niczym,pokazuje to nawet istniejący twór o nazwie III RP.Niewolnicy we własnym kraju, bez przemysłu, powoli bez ziemii,bez wartości.Niewolnicy poza granicami kraju.Elity sprzedajne jak pierwsze plemiona afrykańskie za przysłowiowe lusterko i potarcie grzbietu.A więc nasza szkapa makiem nawalona.
    http://litera.fr/category/news/
  • @mecenas 23:06:06
    Dziekuje. Staram sie. ;)
  • @chrisdigger 07:44:00
    Wpis usunalem - ze wzgledu na atak "ad personam",
    -pusty-bez zawartosci merytorycznej.
    Nie mam nic przeciw luzackiej dezynwolturze,
    ale rynsztoku nie toleruje. Nie ten adres!
  • Spiskowo
    Niektórzy twierdzą że Wiatycze to plemiona z dzisiejszego terytorium Polski co to uciekły na d rzekę Moskwę przed mieczem chrystianizacji wtedy pogranicze daleko od Krakowa jak i Kijowa.
    A biorąc inne gadki to od tych paru tysiącleci tracimy na rzecz byłych poddanych terytorium, gadają że prawdziwe grody czerwieńskie to gdzieś nad Prypecią. Że ten atak zabrał i "polaków" odciętych górami dziś zwiemy ich Słowakami
    Pamiętamy że niezgulstwem / "nadstawianiem policzka" darowaliśmy sobie imperialną rolę wszak to polski był językiem nauki i rozumu dla bojarów . A w czasie smuty "polskie" zagony panów sięgały pon pod morze Białe.

    Co zdumiewające oprycznicy wtedy całkiem jakoś poznikali. No i te końcówki ..i i ij
  • @ Autor
    Wpis zaskakujący :-) A takie tygrysy lubią najbardziej :-)
    Wielkie dzięki i 5* oczywiście.

    A tak swoją drogą:

    Kiedyś słyszałem wywiad z Grzegorzem Braunem, w którym powiedział, że pod zaborem rosyjskim, przed wybuchem powstania (kurde, moja głowa- nie pamiętam którego - proszę wybaczyć) Polacy mieli w imperium rosyjskim większe prawa niż Rosjanie, a do powstania zostali podjudzeni przez Anglików.

    A tak swoją droga po wtóre:

    W której Unii Polska rozwijała się lepiej? Soviet Union czy European Union?

    Ale ciężkie pytanie ukułem... sam sobie się dziwię.

    Chociaż w sumie, to formalnie nie "byliśmy członkiem" jeśli chodzi o Soviet Union. Za to jeśli chodzi o European Union to "bycie członkiem" uskuteczniamy... całą gębą.

    Gorąco pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za świetny wpis.
  • PODZIEKOWANIE...
    Dziekuje wszystkim nizej wymienionym Komentatorom-w kolejnosci wpisow-za uwagi.

    wujal 15.06.2015 10:30:58 , prese 15.06.2015 17:05:20 ,
    mecenas 15.06.2015 23:06:06, gnago 16.06.2015 19:41:46
    Jasiek 16.06.2015 22:27:28

    Panom "mecenas" i "Jasiek", - dziekuje szczegolnie, za pochlebne ale
    i zobowiazujace wpisy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930