Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
41 postów 1621 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami jak i z "nową lewicą" ("gender", wojującym feminizmem i propagandą dewiacji),

Putin a Żydzi

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jako motto: "@Talbot 17:16:12 ,,Przecież Putin pognał wszystkich żydów i pozostali w Rosji tylko etniczni Słowianie..." W krasnoludki też wierzysz? Lotna 04.01.2016 18:24:11 "

Zamieszczając poniżej analityczny artykuł na temat wskazany w tytule, traktuję go jako próbnik atmosfery na Neonie.
W zależnosci od przyjęcia, zdecyduję czy bedzie to, lub nie bedzie, jedynie epizod.
 
Rusofobom, filosemitom i bezrefleksyjnie nawiedzonym "sheeple"(nie?) polecam!

 

Putin a Izrael - złożone i wielopoziomowe związki


Niedawne morderstwo Samir'a Kuntar'a dokonane przez Izrael, raz jeszcze  rozpaliło dyskusje na temat związków Putina z Izraelem.
Ponieważ stanowi to niezmiernie skomplikowany temat, więc ci którzy lubią proste wyjaśnienia -”gotowce”, niech sobie z punktu darują dalszą lekturę.

Jest prawdą, że związki pomiędzy Rosją a Izraelem i wcześniej, pomiędzy  Żydami a Rosjanami, mogłyby zasłużyć na cała książkę.
W istocie, Aleksander Sołżenicyn napisał już taką książkę, jej tytuł, to - “200  lat razem”.  Jednak wskutek żelaznego uścisku syjonistów na anglo-media, pozostaje dotychczas nieprzetłumaczona na angielski. To z miejsca powinno zaalarmować; jak to, światowej sławy autor, noblista nie doczekał tłumaczenia swej książki na angielski, ponieważ jej zawartość  mogłaby generalnie podminować oficjalną narrację na temat stosunków rosyjsko-żydowskich, a w szczególności ujawnić rolę jaką Zydzi odegrali w rosyjskiej polityce 20 stulecia!
Jakiego jeszcze dowodu podporządkowania byłego brytyjskiego imperium przez syjonistów oczekujesz czytelniku?
Pisałem już na ten temat w przeszłości, i w związku z tym jedynie przypomnę:

“AngloZionist: Short primer for the newcomers”(AngloSyjonizm: krótkie wprowadzenie dla niezorientowanych, przyp. tłum.)

“How a medieval concept of ethnicity makes NATO commit yet another a dangerous blunder”
("Jak sredniowieczne pojęcie etniczności powoduje popełnienie przez NATO kolejnego niebezpiecznie głupiego błędu” przyp. tłum.).


Zanim zagłębię się w idiosynkrazje relacji rosyjsko izraelskich, chciałbym podkreslić jedną bardzo istotną sprawę a mianowicie, ze nie należy
zakładać, że wzajemne odniesienia pomiędzy Żydami i nie-Żydami w Rosji są podobne do tych na Zachodzie. To zupelnie nie tak.  Nie wchodząc w
szczegóły sporów na temat emancypacji Żydów na Zachodzie i ich długiej wędrówki z rabinackich szetlów do zarządów największych zachodnich korporacji, powiem jedynie, że dla Żydów rosyjskich proces emancypacji przebiegł w drodze przemocy i o wiele bardziej dramatycznie.
Druga wielka różnica pomiędzy Żydami zachodnimi i rosyjskimi Żydami, polega na tym, że w okresie z grubsza pomiędzy latami 1917 a 1939,
szczególny rodzaj Żydów (bolszewickich Zydów) sprawował nieomalże totalną  kontrolę w Rosji.  W tym okresie bolszewiccy Żydzi prześladowali
Rosjan i zwlaszcza prawosławnych chrześcijan z prawdziwie ludobójczą nienawiścią,
To fakt historyczny, którego świadoma jest większość Rosjan, nie bacząc na to, że w większości kręgów na Zachodzie wciąż poczytuje się to za
myślo-zbrodnię. Jest także ważne podkreślić, że bolszewiccy Żydzi prześladowali nie tylko prawosławnych chrześcijan, ale wszystkie inne grupy
religijne, włączając judaistów.  Jak Putin jest bardzo świadomy tych faktów, ilustruje jego niedawne wystąpienie wobec grupy judaistów w Moskwie.

W wymienionym wyżej 2-gim artykule rozważałem te problemy w szczegółach; teraz jedynie pragnę wykazać jak bardzo Putin jest świadomy tej
przeszłości demonstrując odwagę i intelektualną uczciwość w przypomnieniu Zydom rosyjskim niewygodnych faktów.
Innym, absolutnie ważnym faktem w stosunkach pomiędzy Rosją a Izraelem, jest emigracja Zydów rosyjskich do Izraela. Poniżej przytoczę ważne -
nie do zbicia argumenty w tej sprawie:
Niezależnie od tego czy wylądowali w Izraelu, Austrii, Niemczech, lub w Stanach, emigracja rosyjskich Zydów była dostępna tym
wszystkim spośród nich, którzy nie chcieli pozostać w Rosji; można zatem przyjąć, że ci, którzy nie wyjechali, pozostali z wyboru. To oznacza, że
znaczna większość, jeśli nie całość, wściekłych rusofobów i anty-chrześcijan opuściła Rosję.
Ci, którzy pozostali w Rosji, zdecydowali, że Rosja to ich dom, 
Znacząca liczba (niektórzy oceniają ją jako nawet na 20%)  tzw. Zydów, którzy opuścili Rosję to wcale nie Zydzi, włączając w to tych, którzy
osiedlili się w Izraelu.  Prawda jest taka, że w obliczu gospodarczych i społecznych niedostatków pod rządami Breżniewa i Jelcyna, wielu Rosjan bez żadnych korzeni zydowskich, wykreowało fikcyjne żydowskie pochodzenie, żeby się po prostu wynieść (na zachód). To tlumaczy skąd w Izraelu tylu prawdziwych Rosjan, w opozycji wobec rosyjskich Żydów.  Rezultatem tej wielkiej migracji jest niepoliczalna  mnogość więzi pomiędzy osobami i rodzinami żyjącymi w Izraelu i w Rosji. To prowadzi do wyjaśnienia dlaczego- jeśli powiedzmy, Irak lub Hezbollah mierzą rakietami w Izrael, jakaś część mieszkańców Rosji martwi się o los ich przyjaciół w Izraelu, nawet - jeśli niekoniecznie, aprobują politykę Izraela.
Tzw.  “Mafia Rosyjska” to w rzeczywistości i w większości mafia Zydów rosyjskich. To szczególnie prawdziwe na Zachodzie.
W Rosji rzeczywiście istnieją żydowscy  gangsterzy- ale to o nie to samo, co z prawdziwego zdarzenia - żydowska mafia.
Rosyjscy I żydowscy gangsterzy znani są m.in z tego, że świetnie z sobą współpracują a to tworzy, że tak powiem, mocne więzi biznesowe pomiędzy
“rosyjskimi” oligarchami a Izraelem.
Rosja w czasach Jelcyna była de -facto pod rządami jak, to się w Rosji przyjęło określać,“semibankirshchiny”,  czyli władzy siedmiu banków. 
Była to grupa najmoznieszych bankierów w Rosji, którzy kontrolowali ca 50% całej rosyjskiej gospodarki. Wszyscy z nich, z wyjątkiem  jednego (Potanin) byli Zydami.
W okresie Jelcynowskim,  przeważająca większość członków rządu i zwłaszcza ich doradców było Zydami.  Żydzi kontrolowali również prawie wszystkie główne środki masowego przekazu.
Ażeby unaocznić drastyczność  sytuacji w latach dziewięćdziesiątych, poniżej zamieszczam znalezioną w Internecie (source: https://goo.gl/jZlazH), liste osob ktore
gwarantowaly reelekcję  Borysa Jelcyna (Borys Jelcyn, Zyd - żonaty z Zydówką, Nainą Jelcyn). w wyborach prezydenckich i władzę w okresie 1991-1999.
Byli  to:
Doradca prezydenta d.s. gospodarczych, Liwszyc, Żyd.
W całym okresie władzy Jecyna (1991=1999), większość jego doraców to Zydzi.
Zwierzchnik administracji prezydenckiej, Filatow, Czubais, Woloszyn, córka  Prezydenta ( nowa pozycja w Jelcynowskiej strukturze władzy),
Tatiana Djaczenko ( wg żydowskiej tradycji-Halaha, jako córka Żydów, a więc Żydówka), to wszystko Żydzi.

RZAD
Wszyscy kluczowi ministrowie to ŻYDZI:
Minister Gospodarki – Jasin -Żyd
Zast. Ministra Gospodarki – Urinson  - Żyd
Minister Finansow- Panskow – Żyd
Zast. Ministra  Finansow – Wawiłow - Żyd
Prezes Banku Centralnego – Paramonow –Żyd
Minister Spraw Zagranicznych – Kozyrew– Żyd
Minister Energii – Szafranik– Żyd
Minister Komunikacji – Bułhak – Żyd
Minister Bogactw Naturalnych – Daniłow – Żyd
Minister Transportu – Jefimow – Zyd
Minister Zdrowia – Nieczajew– Zyd
Minister Nauki -Sałtykow -Zyd
Minister Kultury – Sidorow – Zyd

Srodki Masowego Przekazu:
Prezes- Rodents (?)– Żyd
Prasa:
“Nowosti”-Gołembiowskij -Żyd
“Komsomolskaja Prawda” - Fronin – Żyd
“Moskovskij Komsomolec” - Gusiew – Żyd
“Argumenty I Fakty” - Starks(?) – Żyd
“Delo” - Potapow – Żyd
“Moscow News” – Karpinski –  Żyd
“Kommersant” – Jakowliew (Ginsburg) – Żyd
“New Look” – Dodolew – Żyd
“Nezawisimaja Gazeta” –Tretjakow  – Żyd
“Wecziernaja Moskwa” Lisin -Żyd
“Literaturnaja Gazeta” - Udalcow – Żyd
“Publicity” – Iziumow – Żyd
“Interlocutor” – Kozłow – Żyd
“Rural Life” – Harłamow – Żyd
“Top Secret” – Borowik – Żyd.

TV I Radio:
TV i Radio - “Ostankino” - A. Jakowliew – Zyd
Rosyjska Kompania TV i Radio – Popcow – Zyd.
Calosc rosyjskich finansow skoncentrowana w zydowskich rekach
1996-1999 -Siedmiu Bankierow”:
Aven – Żyd
Beriezowski – Żyd
Gusinski – Żyd
Potanin  -Żyd
Smolensk – Żyd
Friedman – Żyd
Chodorkowski – Żyd
Roman Abramowicz -Żyd

Lista Żydów w rządzie radzieckim w okresie 1917- 1939 wyglądała bardzo podobnie.
Można poszukać na własną rękę w Internecie.
Prawdę mówiąc,ludzie, którzy zestawiali takie listy rzadko byli motywowani czysto naukowymi względami; często czuli sie nieskrępowani
scisłymi regułami weryfikacji informacji.  Jest więc calkiem możliwe,ze pewien procent “Zydów” wymienionych powyżej, to wcale nie Żydzi.
Nawet uwzględniajac szeroki margines błedu, obraz wciaż pozostaje wyrazny.
W okresach 1917 -1939 oraz 1991-1999 wodze władzy w Rosji pozostawały w rłkach żydowskich;
i w obu przypadkach z tragicznymi konsekwencjami.
Dobrze zdać sobie sprawę z wielkiej rożnicy w zachowaniu Żydów w zależnosci od konsytuacji czasowowej i politycznej.
O ile na początku 20 wieku wpływowi Żydzi byli ideologicznymi oponentami Imperium Brytyjskiego, o tyle Żydzi
w późnych latach 20 stulecia w Rosji, stanowili praktycznie ekspozyturę Imperium AngloSyjonistycznego.

Mówiąc o ekspozyturach imperium AngloSyjonistycznego:
Już wiele razy wyjasniałem w przeszłosci, że kandydatura Putina w sukcesji po Jelcynie, była rezultatem kompromisu zawartego pomiędzy
rosyjskimi slużbami bezpieczeństwa i rosyjskim wielkim kapitałem, ktory wysunał Miedwiediewa jako przeciwwage wobec Putina.
Zazwyczaj, odnoszę się do sił popierających Putina, jako do Stronnikow Suwerenności Eurazyjskiej a siły wspierające Miedwiediewa nazywam
Integracjonistami Atlantyckimi.
O ile  w zamiarach Putina leży zapewnienie Rosji pełnej suwerenności i uczynienie z niej kluczowego elementu w wielobiegunowym ale
zjednoczonym kontynencie Eurazji o tyle celem Miedwiediewa wydaje się być uzyskanie akceptacji Imperium AngloSyonistycznego, jako
równorzędnego partnera i zintegrowania Rosji z zachodnimi strukturami władzy.

A teraz rzecz na tyle istotna, że zasługuje na wyróżnienie w oddzielnym akapicie:
Atlantyccy Integracjoniści wciąż zachowują pełną kontrolę nad rosyjskimi finansami i sektorem bankowym, kontrolując wszystkie kluczowe
ministerstwa i stanowiska rządowe.  Kontrolują oni Rosyjski Bank Centralny i stanowią największe zagrożenie dla rządów Putina i jego zwolennikow.
 
Przyjmując, że obecnie zgrubsza 90% Rosjan popiera Putina, wspomniani Atlantyccy Integracjoniści stanowią największe zagrożenie
dla Rosjan i Rosji w całości.
Jak to się łączy z Izraelem? Ależ to proste.
Putin odziedziczył system sworzony dla i przez Imperium AngloSyjonistyczne. Putin był kompromisowym kandydatem pomiędzy dwoma
radykalnie przeciwnymi obozami i zabrało mu całe lata ażeby pozbyć się rosyjskich (żydowskich) oligarchów i nastepnie, bardzo stopniowo,
zacząć proces czyszczenia w trakcie którego, powoli, krok za krokiem, syjoniści zaczęli być wypierani z pozycji władzy. Stosownie do Michaiła
Chazina,  sytuacja pomiędzy dwiema grupami osiągnęła stan krytycznie chwiejnej (50/50 ) równowagi.  To także oznacza, że ludzie Putina muszą strzec
 swych pleców każdego bożego dnia, wiedząc, że ich tzw. koledzy  tylko czekają, żeby ich w oka mgnieniu ugodzić, skoro tylko nadarzy się
sposobność.

Osobiście skłaniam się do przekonania, że nagłaśniane opinie na temat przewrotu w obozie władzy są mocno przesadzone. 
Sądzę tak, ponieważ Putin cieszy się  nie tylko poparciem w resortach siłowych (obrony, bezpieczeństwa państwa, spraw wewnętrznych etc.),
ale przedewszystkim 90% pozytywnym wyborem narodu rosyjskiego.  Próbować obalić przywódcę z taką kultową charyzmą, szczerze ukochanego przez
zdecydowaną większość Rosjan, to rzecz  zbyt niebezpieczna.
Ale to nie oznacza, że piąta kolumna odstąpi od sabotowania każdego przedsięwzięcia podejmowanego przez Putina i jego zwolenników.
Jest prawdą, że Putin, był wielokrotnie zmuszony do kompromisów.  Oto kilka przykładów:

- oligarchowie ;  kiedy Putin uwalniał Rosję od dyktatu siedmiu bankierów, nie usunął od razu wszystkich oligarchów. Uwolnił się jedynie od tych,
którzy podobnie jak Chodorkowski, próbowali dokonać przewrotu, przez zamierzony korupcyjny wykup całej Dumy (parlamentu). 
Oligarchom oznajmiono, -jeżeli chcecie mieć spokój, to trzymajcie się z dala od polityki. Ten deal obowiązuje do dzisiaj.

- gospodarka;  nawet w ostatnim przemówieniu Putin zadeklarował, że w pełni popiera Bank Centralny i ministrow ze sfery gospodarczej rządu
Miedwiediewa.  A trzeba brać pod uwagę, że literalnie WSZYSCY sprzymierzeńcy Putina otwarcie i głośno wołają, że trwający sposób zarządzania
gospodarką rosyjską, to jej krwawe morderstwo. Taka opinia to nie subiektywne przekonania lecz konstantacja wymuszona rzeczwistością.

Przy okazji:  obserwuję od jakiegoś czasu  na centralnych kanałach rosyjskiej TV kampanię systematycznego oczerniania Banku  Centalnego
i ministrów z resortów gospodarczych a to nie  może być przypadkowe. Przewiduję, że Putin przygotowuje czystkę w tych kręgach,
i że chce wystawić wszystkie kaczki zanim podejmie akcję, jednocześnie mobilizując przeciw nim opinię publiczną. Do dzisiaj gospodarka rosyjska
jest wciąż zarządzana przez popleczników Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (IMF), realizatorów  Conensusu Waszyngtońskiego, stąd
ich wariackie decyzje w sferze stopy zysków, kupna obligacji USA, w zamiarze utrzymania niskiej inflacji itd.itp.  Putin, jak sądzę, nie jest
wyrazicielem poglądów, które bym określił jako socjalistyczne, ale raczej określił bym go jako proponenta rynków społecznych i kogoś, kto usilnie
próbuje odczepić Rosję od zachodniego systemu finansowego i kto nie stosuje się do norm Imperium.

-polityka zagraniczna,  aż do ostatniej re-elekcji Putina, rosyjską polityke zagraniczną charakteryzowała chaotycznaa doraźność.  Było to zwłaszcza
dostrzegalne w okresie prezydentury Miedwiediewa, kiedy zdradzono Iran  Libię w Radzie Bezpieczeństwa (co Putin otwarcie nazwał głupotą).
Obecnie można dostrzec względną spójność polityki zagranicznej.

- polityka kadrowa;  pamiętacie hiper-skorumpowanego Ministra Obrony Serdiukowa? Dacie wiarę, nigdy go o nic formalnie nie oskarżono.
Ba, nawet kobieta, z którą przeprowadzał swoje brudne transakcje, wciąż żyje w swoim luksusowym apartamencie w Moskwie. Co to nam mówi?
- Ano  to, że  kiedy Putin uzyskał twarde dowody malwersacji Serdiukowa, miał dość siły by wymienić go na Szojgu, ale nie dość, by takiego
wysokiego eksponenta integracjonizmu atlantyckiego wsadzić do więzienia.

-Nazistowska Ukraina;  Putin ma wystarczającą władzę nad rządem, żeby dostarczyć przez Voentorg (rosyjskie przedsiębiorstwo kompleksowego
 zaopatrzenia militarnego i obsługi handlowej w tym zakresie) zaopatrzenie dla Noworosji, a nawet wysłać tam pewne siły specjalne i prowadzić
 ostrzał artyleryjski przez granicę (sic), ale nie dość siły by wymusić  na  ministrach resortów gospodarczych wykorzystanie rosyjskiej przewagi gospodarczej do uduszenia gospodarki ukraińskiej. Ta sytuacja doprowadziła do absurdów w postaci ostrzałów przez granicę Saur Mogiły a jednocześnie ( w zasadzie za friko) przesyłu energii przez granicę do Kijowa.

- Propaganda rusofobiczna:  kiedy ostatnio jakiś trzeciorzędny dziennikarz sportowy, zamieścił napastliwie anty-rosyjski
komentarz na Twitterze, został zjechany za to przez Alieksieja Andronowa,  dziennikarza, który jest także szefem komitetu spraw zagranicznych
w Dumie Państwowej z własnym programem TV Postscriptum. Kanał telewizyjny emitujący ten program – TV Centr, ocenzurował  krytykującego
Andronowa.  Z kolei sławny rosyjski reżyser filmowy, Nikita Michaiłkow zarejestrował cały program ale w dyskusji na ten temat również został
ocenzurowany, przez TV Rossija. Dyrektor kanału telewizyjnego, Tina Kandelaki, zatrudniającego Andronowa, udzieliła mu pełnego poparcia.
Wniosek: pomimo,że Putin generalnie niezmiernie poprawił jakość rosyjskich środków masowego przekazu, to wciąż elementy rusofobiczne
pozostają  bardzo wpływowe zatruwając otoczenie trucizną nienawiści  przy pełnej bezkarności.

Mógłbym przytaczać przykład za przykładem ale sądzę że złapaliście o co mi chodzi:  Putin jest bardzo dobrym człowiekiem na czele bardzo złego
systemu.

A teraz powróćmy do Syrii, Hezbollah i morderstwa Samira Kuntara.
Po pierwsze, rozważmy decyzje na temat interwencji militarnej w Syrii jako kontrowersyjną.  Putin wydostał się z opresji robiąc dwie rzeczy:
Wyjaśniając Rosjanom, że było korzystniejsze mieć do czynienia z terrorystami raczej tam (w Syrii), niż tutaj (w Rosji) i obiecując, że nie wyśle
tam sił lądowych.  Kiedy Daesh i Turcy wypełnili zadanie postawione im przez Obamę i Bidena eksplodując rosyjski samolot pasażerski a
następnie strącając bombowiec SU-24, społeczeństwo rosyjskie kontynuowało poparcie Putina, pomimo, że większość Rosjan włączając mnie
osobiście, było dotkliwie świadomymi niebezpieczeństw wynikających z tej sytuacji. To sprawa osobistego instynktu wyczucia
ulicy, umożliwiającego Putinowi pozostanie na scieżce i w kursie, w obliczu rzetelnie uzasadnionych obaw.

Po wtóre, stało się jasne, że  Putin i Netanjahu dobili interesu, kiedy ten ostatni udał się z wizytą do Moskwy:  Izraelczycy  nie  przeszkadzają
w rosyjskiej operacji  wojskowej, w odsieczy Syryjczykom, tak długo jak Rosjanie nie mieszają się w operacje wojskowe pomiedzy Izraelem a
Hezbollah. To oznacza dla obu stron możliwość kontynuacji ich zasadniczych interesów, z uwzględnieniem możliwości poświęcenia interesów
drugorzędnych. Interes ci się czytelniku nie podoba  i kwestionujesz jego etyczność?  Na boga, mnie też się nie podoba.  W istocie, jest mi
intensywnie niemiło, ale nie oczekuję niczego innego od egzekutorów realpolitik, takich jak Putin i  Bibi Netanjahu (szczęście w nieszczęściu ani Ty ani ja
nie sprawujemy władzy).

Nawiasem mówiąc jest jeszcze jeden precedens, z którym mi niewygodnie: rosyjskie totalne poparcie dla egipskich krwawych represji wobec
Braterstwa Muzułmańskiego w Egipcie. Akceptuję wprawdzie argument, że poparcie dla egipskiej junty wojskowej ma sens w kontekście wojny
w Syrii, ale etyka wspierania takiego reżimu mocno mnie uwiera. Oto dlaczego Putin jest bezwzględnym ale skutecznym politykiem a ja małym
blogierem bez większego znaczenia. Trzeba być bezwzględnym niedźwiedziem  w konfrontacji z krwiożerczymi wilkami!

Wracając do Hezbollahu, nie udawajmy, że jest on mniej cyniczny w razie potrzeby. Przypomnę wam np., że kiedy w Damaszku Izraelczycy
zamordowali Imada Mugniyeha w operacji, która mogła być przeprowadzona jedynie przy współudziale bardzo wysoko postawionych wspólników
w reżimie Assada, Hezbollah poprzysiągł odwet, ale nigdy nie pisnął słowa przeciwko reżimowi.  Podobnie Hezbollah nie wyraził żadnego
sprzeciwu, kiedy Assad torturował muzułmanów w imieniu amerykańskiego CIA w ramach niesławnego programu “rendition”.

A Putin, - on po prostu ma inne priorytety niż ochraniać Hezbollah lub  zwalczać Izrael.

Zeby przetrwać w Rosji i nie zostać obalonym przez wciąż bardzo potężną Syjonistyczną Konfigurację Władzy (Zionist Power Configuration
- termin użyty przez Jamesa Petrasa), to niezmiernie trudne zadanie. Inny priorytet to nie dostarczyć swym  wrogom (wewnętrznym i zewnętrznym)
politycznego argumentu, że Rosja atakuje Izrael.  Inny ważny priorytet to unikanie bezpośredniego starcia z Izraelem, tym samym nie być zmuszonym
do zaangażowania małego i izolowanego kontyngentu militarnego w walce na dwóch frontach. Ditto, nie zostać oskarżonym o przeistoczenie
rosyjskiego kontyngentu w Hezbollah Air Force podobnie jak defacto amerykański Daesh Air Force. Oto oczywiste priotytety Putina.

Zdajmy sobie również  sprawę, że  chociaż rosyjski S-400 z łatwością  mógłby zestrzelić każdy samolot izraelski, to przecież kontyngent
rosyjskich sił kosmicznych nie ma środków materialnych by walczyć z Izraelem lub – w jeszcze większym stopniu -  z NATO i CENTOM
(The United States Central Command -USCENTCOM or CENTCOM).  Rosja  nie może  w żadnym razie pozwolić sobiena walkę z Izraelem, nie z tytułu militarnej mocy tego Syjonistycznego Bytu, lecz z powodu faktu, że całe imperium amerykańskie zostało poddane kontroli syjonistycznej.  Tak  więc ci Amerykanie, którzy narzekają, że Putin nie ma odwagi, żeby wziąć się za Izrael, powinni wpierw zapytać się samych siebie, jak to jest, że - co widać – Izrael  przeistoczył USA I Europę  w niemy protektorat syjonistyczny I co oni sami robią, ażeby uwolnić się z tego jarzma.

W odniesieniu do Zachodu: należy rozważyć relacje pomiędzy Imperium AngloSyjonistycznym a wieloma wpływowymi Zydami rosyjskimi
(w Rosji i w Izraelu) na temat wojny na  Ukrainie.  Podczas gdy zachód  demonstrował totalne poparcie dla reżimu nazistowskiego w Kijowie,
to wielu Zydów rosyjskich, zwłaszcza bardzo sławnych, jak Władimir Sołowiew, zajęło kategorycznie postawę anty – nazistowską.
I podczas gdy w Izraelu popularność Putina i Rosji jest wciąż bardzo niska, to w Rosji opozycja anty-putinowska nie składa się z Zydów.
Na koniec, generalnie- rosyjskie społeczeństwo niestety,  cierpi na skrajny niedostatek informacji na temat okropności popełnianych przez reżim
Syjonistyczny wobec Paelestyńczyków,  w czasie gdy Izraelczycy i ludzie z podwójnym obywatelstwem (jak Jewgienij Satanowskij czy Avigdor
Eskin) nieustannie forsują przekonanie, że Rosjanie i Izraelczycy są jedynymi opierającymi się terroryzmowi muzułmańskiemu, i w ten sposób
interpretują maksymalnie na własną korzyść toczącą się wojnę pomiędzy Rosją a Daesh. Innymi słowy i hipotetycznie Putin miałby piekło na ziemi,
gdyby zdarzyło się, że po strąceniu izraelskiego samolotu, chciałby takie zdarzenie przedstawić rosyjskiej opinii publicznej.

Nie zdziwi mnie, jeżeli to co przedstawiłem uprzednio pozostanie bez wpływu na tych ,którzy bona fide nienawidzą Żydów oraz tych,  którzy
lubią argumenty w czytelnej czarno-białej tonacji.  W ich ocenie Putin pozostanie na zawsze zdrajcą i na wieki szabas gojem i marionetką
kosmopolitycznych  kapitalistów. Powiem otwarcie, nie adresuję tego tekstu do wyżej określonych.  Ale obok nich są i inni, zawiedzeni i zagubieni
w dezorientującym labiryncie rosyjskiej polityki, wydającej się pełną sprzeczności. Z myślą o tych ostatnich przedstawiam poniższą konkluzję:

Putin wdraża swoje zamierzenia krok po kroku i wie kiedy odczekać i pozwolić na rozwój sytuacji zgodny z jej naturalną dynamiką. 
Putin jest bardzo świadomy sytuacji w której literalnie walczy z jedną ręką związaną za plecami i z drugą, w zmaganiu z wrogami zewntętrznymi
i wewnętrznymi (ci drudzy daleko bardziej niebezpieczni)- równocześnie.  Jestem pewien, że Putin w pełni zdaje sobie sprawę, co najmniej
potencjalnie, ze jego polityka oporu, suwerenności i wyzwalania zagraża wybuchem międzykontynentalnej wojny nuklearnej i że współcześnie
 Rosja jest wciąż słabsza niż imperium AngloSyjonistyczne.  Podobnie jak w czasach Stołypina, zdesperowana Rosja wymaga kilku lat pokoju, żeby
w pełni się rozwinąć i osiągnąć zakładaną gotowość. To bez wątpienia nie czas na frontalną konfrontację z Imperium.  Rosja z egzystencjalnych względów
wymaga pokoju i czasu; pokoju na Ukrainie, pokoju w Europie, i zaiste pokoju na Bliskim Wschodzie.  Ten ostatni, to  nie opcja ( lecz sine qua
non, przyp. Tłum).  Putin jeśli znajdzie się w narożniku podejmie decyzję o wojnie. Jestem absolutnie i kategorycznie przekonany, że jeśli Imperium
zaatakuje Rosję (z kierunku tureckiego lub każdego innego), Rosja sie przeciwstawi.  Jeśli trzeba, Rosja stanie do walki, lecz w międzyczasie zrobi
wszystko aby jej uniknąć.  Oto cena jaką Rosja płaci za bycie słabszą stroną. Dobra wiadomość to to, że z każdym mijającym dniem siła Rosji
rośnie, podczas gdy Imperium słabnie.  siła AngloSyjonistów i ich 5 kolumny w Rosji maleje z każdym mijającym dniem.  Ale ten proces wymaga
czasu.

Wielkim zdarzeniem jest obserwowanie  "blitzu" na Bank Centralny  i ministrów resortu gospodarczego w rządzie.  Wszyscy w Rosji oczekuja ich pogromu.
Pytano nawet ostatnio o to Putina bezpośrednio, lecz ten zaprzeczył by miał z tym cokolwiek wspólnego, dodając na jednym oddechu,
że w pełni popiera "sabotażystów".  Analizując postawę Putina, byłoby głupio powiedzieć, że on ich rzeczywiście  popiera. To wyraźnie taktyka
zwlekania do właściwego momentu.

Nie popełnijcie błędu.  Nie ma wielkiej miłości pomiędzy Rosją a Izraelem. Nie ma jednak mmiędzy nimi również wrogości, co najmniej po stronie
Rosji. Większość  Rosjan zdaje sobie sprawę z niechlubnej roli, jaką  Zydzi odegrali w historii Rosji, ale to nie przekłada się na jakąś wrogość wobec
Zydów, jaką można by na przykład obserwować na Ukrainie. Co najwyżej Rosjanie mogą być podejrzliwi wobec zydowskiej siły ale z rzadka
wyraża się to wrogością wobec zwyczajnych Zydów.  Niektóre z najbardziej szanowanych postaci publicznych, jak bard Władimir Wysocki,
były żydowskiego pochodzenia.  Większość Rosjan czyni dystynkcję pomiędzy swoimi Żydami (Żydami, którzy kochają Rosję) a
rusofobicznymi Żydami z Zachodu.  Jednakże z  uwagi na  rozpowszechnienie rusofobii wśród elit rosyjskich, przed i po Rewolucji,
trudno to nazywać fenomenem żydowskim. Kultura rosyjska była zawsze wielonarodowa i wieloetniczna, nie dzieląca ludzi ze względu na pochodzenie,
lecz oceniająca na podstawie działalności i poglądów. Z tych względów, nienawiść wobec  "Żida" jest fenomenem bardziej
ukraińskim aniżeli rosyjskim.

Podczas gdy większość Rosjan nie chce powrotu do władzy nowej wersji bolszewickich komisarzy lub demokratycznych oligarchów w Rosji,
to obserwuje się niewątpliwą więź jednoczącą Rosjan i Izraelczyków – wyrażaną przez wspólną  orientację przeciwko nazizmowi.

W odniesieniu do Palestyny; Rosja będzie wspierać wszystkie stosowne rezolucje ONZ, pozostając raczej typowym proponentem rozwiązania
dwupaństwowego.  Co najwyżej Rosja będzie potępiać pożałowania godne nadużycia Izraelczyków wobec Palestyńczyków; ale Rosja nigdy nie
stanie sie systematycznym obrońcą praw palestyńskich jak Iran lub Hezbollach, z tego względu, że Palestyna nie wchodzi w zakres rosyjskich
priorytetów.

Mam nadzieję, że  powyższe będzie pomocne w zrozumieniu dlaczego Rosja nie podejmuje akcji obrony Hezbollah przed Izraelczykami ( i dlaczego
również nie zapobiegnie odwetowi Hezbollah z terenu Syrii, jeżeli Hezbollah poweźmie taką decyzję). Mówiąc krótko: Rosja nie ma znaczących
wewnętrznych i zewnętrznych powodów by angażować się bezpośredniow ten konflikt, mając jednocześnie mnóstwo powodów by się weń nie
uwikłać.  W przeszłości ZSRR wspierał PLO ze względów zarówno ideologicznych jak i geo-strategicznych; współczesna  Rosja nie kieruje
się tym samym paradygmatem.  Nawiasem mówiąc, to nie ta sama atrakcyjność i partnerska wiarygodność dla Rosji co El Fatah, lub Hamaz,
ponieważ idą do łóżka z Daeszem. To samo odnosi sie wobec Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie.

Co się tyczy Hezbollahu, to nie wydaje się aby potrzebowali rosyjskiej protekcji. Symboliczni jak mogą się wydawać, mordercy Imada Mugnieh lub
Samira Kuntara nie osłabią ruchu oporu. W istocie, jeśli historia mordu na Abbas al-Musawi uczy nas czegokolwiek, to jedynie tego, że czasami
Izraelczycy mordują jednego lidera Hezbollahu by wktóce przekonać się, że jego następca jest potężniejszym przeciwnikiem.
Niech Bóg łaskawy zechce pozwolić aby tak się stało i tym razem.

The Saker

-----------------------------

Poniżej dołączam linki do materiałów filmowych związany tematycznie z artykułem:

1."ЕВРЕИ и ПУТИН; от любви до ненависти" (Żydzi i Putin; od miłosci do nienawiści) 124 min.,wieloodcinkowy(13) serial dokumentalny Konstantina Duszienowa.
 bogato uzupełnia i ilustruje artykuł. Momentami opowiada tak nieprawdopodobne historie, ze byc moze prawdziwe ( np.likwidowanie władzy pierwszych
 oligarchow(jeszcze z jelcynowskiego nadania przez nowych, kremlowskiego chowu, a nastepnie tych nowych, przez sprowadzona wplywowa sekte Lubawicz, czy rozgrywanie Rotszyldow przeciw Rockefellerom).
Osobom znającym rosyjski polecam. Niestety, brak tłumaczenia narracji.
http://www.youtube.com/watch?v=tiNu4pQB4xU

2."Израильский разведчик Яков Кедми об отношении Путина к евреям"
Izraelski analityk militarno - polityczny, byly szef tajnej sluzby HATIW- Jakob Kedm, analizuje nastawienie Putina wobec Zydow, wkrotce po jego wizycie w Izraelu (2014)
10 min.
http://www.youtube.com/watch?v=pEq0thEknD4

_____________________________________________________________

http://thesaker.is/putin-and-israel-a-complex-and-multi-layered-relationship/
December 23, 2015
"Putin and Israel – a complex and multi-layered relationship"
autor: The Saker

(wpływowy, blogier poliglota, z siedzibą na Florydzie; inteligentny i aktywny uczestnik kampanii propagandowej w USA i krajach Zachodu na rzecz Rosji i Putina.)

tłum.1abezmetki
Przedruk: dozwolony, ze wskazaniem źródła


KOMENTARZE

  • Autor
    Witam po długiej przerwie. Tekst znakomity, tłumaczenie bardzo dobre. Pozdrawiam serdecznie i liczę na częstą obecność. BJ
  • Wreszcie doskonały tekst !Brawo!
    Przypomnę Polakom, że we wrześniu 2011 premier Putin, natarczywie wypytywany przez pseudopolską dziennikarkę w Moskwie powiedział:


    „Dlaczego tak pani zmusza mnie do powiedzenia, kto dokonał tej strasznej zbrodni w Katyniu? Przecież Polacy to inteligentny naród i wiedzą, że w tych samych dniach, z tej samej broni, ci sami oprawcy, co zamordowali polskich oficerów, to również zamordowali 46 000 oficerów Armii Czerwonej i leżą oni tu w Katyniu obok Polaków. Czy to nie wystarcza za odpowiedź?”

    Wystarcza. Polacy wiedzą, że NKWD składało się z 84% Żydów i 16 % Rosjan posłusznych ich rozkazom.
    [Komu wystarcza, temu wystarcza. Gazetopolactfu nie wystarcza. Oni wciąż domagają się „wyjaśnienia” zbrodni w Katyniu, uznania jej za ludobójstwo i zlikwidowania państwa Rosja " -" Inteligentny naród!?

    Pozdrawiam :)
  • Pytanie pozornie z tych łatwych ?
    Jaką rolę w polityce putina ogrywa "premier prezydent" miedwiediew / mendel / ?
    Oraz co ich bardziej łączy niż dzieli ?
  • Kupy się nie trzyma
    Ofiarna praca jaka Pan wykonał przy redakcji artykuły ma bardzo wyraźny cel przewodni: udowodnienie, że Putin stanowi w swojej osobie autonomiczny ośrodek władzy dążący do zapewnienia pomyślności Rosji, a Rosjanom w szczególności. Jednak wyraźnie prześlizguje się Pan nad bardzo zastanawiającymi faktami, które wyraźnie temu przeczą.

    Rządy bolszewików (czyli żydów w ZSRR) oznaczały się wyjątkowym okrucieństwem, pogardą dla Rosjan i eksploatacją Rosji na kolonialną skalę. Przez dziesięciolecia władza ta w Rosji okrzepła rozciągając swoje macki po najmniejsze struktury władzy. Później u steru władzy stanął Chruszczow, który jakoby oczyścił tą stajnię Augiasza pozostawiając wedle pańskich słów żydów ale właściwie Rosjan - skoro uznali że ten kraj jest ich domem - czyli patriotów dążących do dobrobytu swojego kraju. Niestety 20 lat później deux ex machina całość władzy ponownie wpadła w łapy bolszewików. Czy coś, jakieś ważne zdarzenie w międzyczasie nam umknęło? Owszem zdarzył się w sierpniu 1991 tzw pucz Janajewa. W oficjalnej wersji wydarzeń było to zbrojne wystąpienie komunistów, przeciwko demokratycznym planom Gorbaczowa, ja jednak myślę, że to była zwyczajna maskirowka, po której Jelcyn mógł oficjalnie "przejąć" władzę, choć to był teatr od początku do końca. Dlatego nie wiem na jakiej podstawie uważa Pan, że pod koniec rządów Jelcyna, czyli 7 lat po puczu, służby wewnętrzne Rosji stanowiły realną przeciwwagę dla bolszewików. Po pierwsze czystki po 1991 usunęły resztki rosyjskich patriotów z kręgów władzy, a po drugie, jak pokazuje nagłe odrodzenie władzy żydowskiej po 20 latach niebytu, ta władza nigdy steru nie oddała w narodowe ręce. Tym samym Putin jawi się jako jeszcze jedna bolszewicka maskirowka - niezbędna do tego aby realizować generalny plan żydów na świecie - skłócić narody pomiędzy sobą i pozwolić aby te narody wybiły siebie do nogi w szaleńczym tańcu wojny światowej.
    Patrząc z tej perspektywy na poczynania Putina, widać że świetnie wywiązuje się ze swojej roli.
    Po pierwsze Polska - niedwuznaczny udział Moskwy w zamachu smoleńskim miał obrócić naszą nienawiść przeciwko Rosji. Po drugie niezdecydowana postawo Putina wobec wojny domowej na Ukrainie, w żaden sposób nie rozwiązała sytuacji, a wręcz podgrzewa bojowe nastroje po miedzy Ukraińcami oraz Rosjan przeciwko Ukraińcom. Po trzecie Rosja vs. Zachód. Istniało naprawdę wiele sposobów aby wespół z Chinami stanowczo zabezpieczyć trwałość rządów Asada w Syrii. Jednak Putin zdecydował o wersji militarnej, która znowu znakomicie podgrzewa nastroje przeciwko narodom, jak również stanowi idealny przyczynek do tego aby wywołać upragnioną przez żydów pożogę wojenną.
  • @Krzysztof Szotowicz 10:58:24
    "Po drugie niezdecydowana postawo Putina wobec wojny domowej na Ukrainie, w żaden sposób nie rozwiązała sytuacji, a wręcz podgrzewa bojowe nastroje po miedzy Ukraińcami oraz Rosjan przeciwko Ukraińcom."

    To nie jest niezdecydowana postawa. To zaplanowane, przemyślane i konsekwentnie realizowane działanie.
    Podstawą w całej majdańskiej zadymie był Krym, którego odzyskanie Putin zorganizował w sposób perfekcyjny, ośmieszając przy tym Zachód.
    Wojna domowa na Ukrainie nie jest dziełem Putina, ale jest ona na rękę Rosji. Dzisiejsza Ukraina nie jest problemem dla samej Rosji, może oprócz tego, że ta nie chce spłacać swoich długów wobec Federacji, ale jest problemem Europy i światowej finansjery. Zbankrutowaną Ukrainę pozostawiono samą sobie i tylko kwestią czasu jest wybuch kolejnego Majdanu, na co Putin cierpliwie czeka. Innymi słowy czeka na to, aż do tzw. separatystów, dołączy Kijów. Nikt już oprócz Polski Ukrainy nie dofinansowuje.
    Obawiam się tylko, że kolejna rewolucja na Ukrainie, będzie zdecydowanie bardziej krwawą niż Majdan i że taki Jaceniuk, czy też Poroszenko, podzielą los Kadafiego np, jeżeli wcześniej nie uciekną z kraju.

    "Istniało naprawdę wiele sposobów aby wespół z Chinami stanowczo zabezpieczyć trwałość rządów Asada w Syrii. Jednak Putin zdecydował o wersji militarnej, która znowu znakomicie podgrzewa nastroje przeciwko narodom, jak również stanowi idealny przyczynek do tego aby wywołać upragnioną przez żydów pożogę wojenną."

    Czy istniało również wiele sposobów, aby zabezpieczyć trwałość rządów Huseina i Kadafiego?
    Jeśli tak, to, czy mógłby Pan łaskawie wskazać na te sposoby?
    Gdyby nie interwencja militarna Rosji w Syrii, to dzisiaj Assad byłby postacią historyczną, tak samo jak wymienieni wcześniej dwaj przywódcy.
  • @Jinks 11:24:15
    Za przeproszeniem wyrwał pan z moich przemyśleń ukraińską układankę ale dodałbym jeszcze, że "władze" ukrainy, czyli w większości żydoscy oligarchowie prowadzą działalność gospodarczą z rosją, ku wspólnym zyskom. Jakoś słaba ta teoria o prawdziwych rosjanach.
  • @provincjał 11:37:39
    Przyznam, że nie nie wiem zbyt wiele o interesach Rosji z ukraińskimi oligarchami, ale sam Pan zauważa, że przynoszą one zyski obu stronom.
    W polityce nie ma miejsca na sentymenty i liczy się tylko interes, a jeśli Rosja czerpie jakiekolwiek zyski z handlu, czy współpracy gospodarczej, to po co ma się pozbywać korzyści?
    Stosując się do układanki, o której Pan wspomniał, to nie wszyscy ukraińscy oligarchowie podzielą los Poroszenki i w przyszłości współpraca nie tylko będzie trwała nadal, ale będzie się nawet zacieśniać.
    Putin myśli perspektywicznie.

    Pozdrawiam!
  • @Krzysztof Szotowicz 10:58:24
    Krzysztof, przeciez to jest propaganda.
    Putin jest pionkiem zachodu a rosjanie sa tak naprawde wywlaszczeni z prawdziwego udzialu w dobrach ojczyzny.
    To ck sie im daje to sa ochlapy dla niewolnikow.
    Poniewaz w rosji historycznie panowala bieda, marazm i zwiazane z tym socjologiczne nastepstwa regularne wyplaty, funkcjonowanie struktur wladzy od lokalnej po moskwe, jawi sie przecietnym obywatelom jako niebywaly postep.
    W tani sposob kupiono sobie brak czujnosci wlascicieli najwiekszego kraju swiata.
    Putin nie wzial sie z nikad.
    Jego dziadek tylko przypadkiem nalezal do najbardziej zaufanych ludzi katow rosjian.
    Byle kto nie gotuje paranoikom ktorzy usmiercaja miliony.
  • autor
    Gratulacje za zamieszczony doskonały materiał o rzeczywistej roli Putina w Rosji i w świecie.
    Tylko żal, że My, Polacy możemy sobie tylko pomarzyc o takim prezydencie. Putin to fenomen w dzisiejszych czasach, dla niego i Rosji czas jest niezbędny, ponieważ po bolszewickim cholokauście na narodzie rosyjskim, była wielka pustka, dlatego kominizm w Rosji tak długo trwał, potrzeba było odrodzenia się dwóch pokoleń, by ratować Rosję.
    Sjonisci są gotowi iść na konfrontacje jądrową z Rosją by bronić swoich mafijnych bogactw, dlatego polityka Putina musi być bardzo wyważona i cierpliwa. Czas pracuje dla Rosji i Putina.
    W Rosji jest tysiące młodych Rosjan, którzy są szkoleni pod kątem wojska i wiedzy politycznej opartej na prawdziwych korzeniach słowiańskich. Putin wychowuje setki swoich następców.
    W wojnie medialno - ekonomicznej zwycięzcą może byc tylko filozofia Putina, ponieważ oparta jest o prawa naturalne.
    Obecnie w Rosji trwają wdrażane programy samowystarczalności żywnościowej, ekonmicznej, energetycznej, itd. Jeżeli to się powiedzie to żywność, energia, będzie bardzo tania i chętnie kupowana przez cały świat. Usrael już nie nadąży produkować $, pod programy wojenne.
    Przegrać Rosja może tylko wtedy, jak sjoniści wprost zaatakują Rosję, wykorzystując do tego swoich piesków w postaci polskich agentów rządowych, rumuńskich, litewskich, estońskich, banderowskich, i tysiace świetnie opłacanych najemników z całęgo świata. Dlatego A.Macierewicz tak jak kundel z potulonym ogonem słucha gubernatora z usraela w Polsce, tego należy się obawiać.
  • @Autor
    interesujący obszerny materiał - mam nadzieję, że otrzeźwiający dla niektórych bez wzajemności, jak sądzę, zakochanych w Rosji i Putinie. Ta materia i układ zależności jest znacznie bardziej złożona. Moje zaufanie być może wzrosłoby znacznie, gdybym dowiedział się o rzeczywistej roli Rosji w sprawie smoleńskiej, gdybym na jakiejś konferencji usłyszał wprost od prezydenta Putina więcej o roli i zagrożeniach związanych z obecnością środowisk żydowskich w strukturach władzy.

    Tymczasem w sprawie smoleńskiej trwa matactwo - tu refleksem błysnął min. Waszczykowski konstatując, że skoro polscy prokuratorzy mieli dostateczny dostęp do wraku - to rosyjscy mieli mieli wielokrotnie bardziej wystarczający

    Nakłada się na to wszystko taki smaczek - wisienka na torcie. Oficjalna narracja to jedno, a tymczasem przekazaliśmy USAmanom pięć baz wojskowych - a Rosja, która powinna ostro protestować - milczy, ot niczewo...

    Czy to znaczy że jest jak zwykle, że dla gawiedzi wystawiono warcaby a rzeczywista gra w globalne szachy odbywa się w innym pomieszczeniu i za grubą kotarą? Na tajnych, być może nieustannie zmieniających się regułach?

    Nic nie kładzie się takim cieniem na stosunkach polsko-rosyjskich jak Smoleńsk (umowny). PIS też o tym wie i pamięta - i trudno się dziwić. Można się dziwić tym, którzy próbują to bagatelizować.

    PISowska rusofobia: a tymczasem niedawno podpisano mocno atrakcyjny kontrakt ze stroną rosyjską na dostawę ropy naftowej - przypomina się platońska jaskinia

    Nic nie jest takie jakim się nam przedstawia...
  • @Andrzej Tokarski 13:08:30
    "interesujący obszerny materiał - mam nadzieję, że otrzeźwiający dla niektórych bez wzajemności, jak sądzę, zakochanych w Rosji i Putinie."

    Ja rozumiem pański sarkazm, ale, czy aby na pewno zapoznał się Pan z treścią tego materiału?
    Jeśli tak, to chyba czegoś Pan nie zrozumiał, gdyż po takiej lekturze, to "zakochanych" raczej przybędzie, aniżeli ubędzie.

    Pozdrawiam!
  • @Jinks 14:23:13
    ...podzielam Pańskie odczucie, że sztuka czytania ze zrozumieniem - a zwłaszcza wyciągania racjonalnych wniosków - przeżywa niejaki regres...
  • @Jinks 14:23:13
    ...a by podeprzeć się obrazem, przytoczę fragment swojego wczorajszego komentarza pozostającego nieco w klimacie historyjki o rekinach i oficerach, przytoczonej niedawno przez Pana Jeznacha

    ..." Więc przesadna afirmacja Rosji może się skończyć jak zaufanie jadącego na gapę zająca do niedźwiedzia który podczas jazdy pociągiem miał trzymać (gdy konduktor będzie sprawdzał bilety) zajca za uszy za oknem.
    Co tam tak trzymasz za oknem, niedźwiedziu, spytał konduktor.

    Nic - odpowiedział niedźwiedź, otrzepując łapy..."
  • @Jinks 11:24:15
    Aby odpowiedzieć na pańskie pytanie, należy przytoczyć kilka znaczących faktów.
    Po pierwsze: Intencje Zachodu (a właściwie konglomeratu finansowego) słowami samego Putina jasno określono jako dążenie do wojny, i to wojny światowej. Świadomość tego faktu jest niezmiernie ważna dla kogoś, kto wchodzi militarnie w wyjątkowo wrażliwy teren jakim jest Bliski Wschód. Jeżeli Putin uważa, że Zachód dąży do konfrontacji militarnej a jednocześnie sam wchodzi na teren działania wojsk Zachodu, podejmuje wielkie ryzyko udzielenia pretekstu drugiej stronie do rozpoczęcia wojny. Musiałby mieć wybitnie ważny powód dla takiego posunięcia - czyli odpuszczenie sobie Syrii, dałoby Rosji większe szkody, niż konfrontacja militarna z Zachodem. Mówi się że Syria jest ostatnią przeszkodą na drodze rurociągu z ropą i gazem pomiędzy Zatoką Perską, a Europą, a taki rurociąg zrujnowałoby gospodarkę Rosji. Osobiście bardzo wątpię w takie zagrożenie, bo rurociągi to bardzo wrażliwe ustrojstwa na wszelkiego rodzaju rebelie, zamachy i powstania, które zwykle robi się nie swoimi rękoma i jeżeli jakaś rura zagraża istnieniu jakiegoś mocarstwa, to z racjonalnych przesłanek zwyczajnie się jej nie buduje. Po drugie era paliw kopalnych zwyczajnie kończy się (o czym starałem się wykazać w moim ostatnim artykule i w dyskusji http://12345-abcde.neon24.pl/post/128933,dlaczego-cena-ropy-spadla-2-3) i za kilka lat (w czasie, gdy ten hipotetyczny rurociąg mógłby zabijać gospodarkę Rosji, sprzedaż ropy przestanie być tak istotna dla interesów narodowych. Poza tym Rosja już od jakiegoś czasu przestawia się na handel węglowodorami z Chinami.
    Przyznaję, że zwyczajnie nie widzę w ropie powodu na tyle ważnego, dla którego warto byłoby ryzykować konflikt światowy.
    Drugi możliwy powód - baza marynarki wojennej Rosji w Tartus. Czy dla małego portu z załogą zwykle liczącą około 100 żołnierzy warto się tak narażać? Przecież już sama obecność floty rosyjskiej na Morzu Śródziemnym może zostać zamknięta przez Turków pod byle pretekstem razem z cieśniną Dardanele (o pretekst u Turków niezwykle  łatwo). Tartus to nie jest jakiś trwały element na mapie militarnej świata, teraz jest, a jutro już go może nie być i żadne zabiegi Rosjanom w tym nie pomogą. Zwyczajnie, taka wysunięta pojedyńcza i niewielka placówka nie może być brana poważnie pod uwagę przy planowaniu strategicznym.
    Pytał Pan o alternatywne posunięcia. Ot choćby taki - pierwszy z brzegu. Metale rzadkie - pierwiastki niezbędne dla istnienia współczesnych technologii. Biorąc pod uwagę zasoby naturalne krajów BRICS, Zachód jest bezbronny wobec embarga na ich dostawę. Brak takich komponentów, rujnuje wysoki przemysł zachodni w kilka miesięcy. A wszystko przeprowadzone w białych rękawiczkach, bez dawania pretekstu do militarnych działań - wystarczy wyciągnąć z teczek kilka faktów z brudnej działalności USA, aby uzasadnić taki krok.
  • @Andrzej Tokarski 15:14:55
    Ta pouczająca opowiastka o misiu i niedźwiedziu wg mnie nie bardzo nawiązuje do tego, o czym napisałem w swoim komentarzu kierowanym do Pana.
    Cały tekst przedstawia Putina w pozytywnym świetle, więc logicznym mogłoby się zdawać to, o czym wspomniałem.

    Nawiązując jeszcze słowem do opowiastki, to rzeczywiście Polska jest zajączkiem, ale nie w łapkach misia, choć zapewne spotka nas zajęczy los podczas kontroli biletów, ale może się okazać, że to miś będzie kontrolerem.

    Pozdrawiam!
  • @Andrzej Tokarski 15:14:55
    Zgadzam się w pełni. Trzeba dążyć do normalizacji stosunków z Rosją. Ale niestety błędem jest patrzenie obecnie ślepo na Rosję tak jak się było ślepo zapatrzonym w Zachód i USA za czasów PRL, w nadziei że nas "wyzwolą" od sowieckiej dominacji, a okazało się że wpadliśmy z deszczu pod rynnę. Obyśmy my nie wpadli z deszczu pod rynnę, kiedy Rosja zacznie wyzwalać Europę od amerykańskich wpływów.
    Nie mówię, że tak musi się stać, ale to jest po prostu doświadczenie z PRL-u. Polska to środkowa Europa, powinna iść swoją własną drogą.
  • @Sukarno 16:08:25
    trzeba zrozumieć jedną fundamentalną prawdę: Prezydent Putin niewątpliwie jest patriotą - i niewątpliwie NIE polskim.

    jak to pisał jeden z wieszczy: nowe przysłowie Polak sobie kupi - że i przed szkodą.....

    jak to było dalej, może ktoś dokończy, bo nie pamiętam - mam nadzieję, że nie jest tak, że NIKT nie pamięta...
  • @Jinks 15:32:01
    no a co tam trzymacie tak za oknem, towarzyszu? - sapnął niedźwiedź-konduktor do osobnika o nieokreślonej twarzy
    - aaa waszego brata- Słowianina - zajca Polaka - odpowiedział nijaki, jakby lekko się uśmiechając
    Trzymasz mojego brata za uszy? tego,który nade wszystko umiłował wolność!? Wypuść go natychmiast!

    Z prawdziwą przyjemnością - odparł szczuropodobny, otrzepując ręce

    Nu, charaszo, sapnął miś-konduktor, sadowiąc się na kanapie i sięgając za pazuchę - sadities, drug - teraz możemy się napić. Koszernej...
  • @Andrzej Tokarski 17:18:30
    Ta wersja do mnie bardziej przemawia, ale nie odpowiada na moje pierwsze pytanie.

    Pozdrawiam!
  • Nic nie jest tylko czarno-białe
    Bardzo interesujący artykuł, poruszający wiele aspektów polityki rosyjskiej. Żal, że Polacy nie mają podobnego do Putina męża stanu. Niebezpieczna jest rusofobiczna polityka elit rządzących Polską od ćwierćwiecza, zacieśniająca związki z USA jednostronnie korzystne, bo Polska ponosi wszelkie koszty. Zaczęło sie od NATO, do którego wprowadził nas Kwaśniewski. Czy ktoś potrafi wymienić konkretne zyski z NATOwsko-Amerykańskich agresji, w których Polska uczestniczyła? A to bezkrytyczne wspieranie banderowskich majdaniarzy i wydawanie naszych pieniędzy z zadłużonego skarbu państwa na zbrojenie riezunów ukraińskich oligarchów - niech Poroszenko sam udzieli pożyczki Ukrainie, stać go.

    Autorze! do tekstu wkradł się mały błąd:
    "Była to grupa najmoznieszych bankierów w Rosji, którzy kontrolowali ca 50% całej rosyjskiej gospodarki. Wszyscy z nich, z wyjątkiem jednego (Potanin) byli Żydami."

    "Calosc rosyjskich finansow skoncentrowana w zydowskich rekach
    1996-1999 -Siedmiu Bankierow”:
    Aven – Żyd
    Beriezowski – Żyd
    Gusinski – Żyd
    Potanin -Żyd
    Smolensk – Żyd
    Friedman – Żyd
    Chodorkowski – Żyd
    Roman Abramowicz -Żyd"

    Co z tym Potaninem?
  • W Rosji zawsze był nadmiar
    Żydów w polityce. Żona ministra Becka w swojej autobiografii piszę, że jak pojechali na wizytę a tam powitała ich delegacja rządowa, zaczęli mówić po francusku, to oni od razu skorygowali, aby mówić po polsku, bo są polskimi żydami. Na Kremlu jest koszerna kuchnia. W większych miastach żyje się lepiej, ale na prowincji bieda. Mój szwagier był tam na kontrakcie, to mówił, że bimber w wielkich ilościach to nagminność, a jak Gazprom czegoś nie dowiózł do w sklepów, to nie było. Był za pierwszej kadencji Putina. Rosjanie to inna mentalność. Oni się szczycą Putinem, bo według ich pojęcia jest on znaczący. Być może dlatego zachowuje jakieś pozory dla zachowania tej opinii. W Polsce Żydzi tak ustawili przepisy, że wg spisu demograficznego wcale ich nie ma (ale gminy żydowskie dostają pieniądze jako mniejszości)Według przepisów dotyczących spisów istotnym warunkiem jest jakim językiem posługują się w domu, jaką religię praktykują,
  • @wercia 19:27:25
    (ale gminy żydowskie dostają pieniądze jako mniejszośc)

    znane są ci kwoty ?
  • @kfakfa 20:12:04
    Na teraz nie mogę odpowiedzieć, sprawdze w przepisach i napiszę. Albo wrzuć w wyszukiwarkę pomoc finansowa dla mniejszości narodowych.
  • @Krzysztof Szotowicz 15:28:24
    Zapewne wszystko, o czym Pan napisał ma znaczenie i wszystko to jest składową tego, że Rosja dzisiaj jest obecna w Syrii.
    Tartus jest ważny dla Rosjan, ale nie najważniejszy.
    Dla Rosji celem samym w sobie jest Syria. Obecność w Syrii daje możliwość trzymania w szachu Izraela.
    Kiedy to w Syrii pojawiły się rosyjskie samoloty, Netanjahu od razu pojawił się w Moskwie, po czym wydano oświadczenie, że Rosja będzie współdziałać z Izraelem w sprawie Syrii.
    Pamiętajmy, że Syria trwa w sojuszu militarnym z Iranem, gdzie ten drugi na tyle kombinował z rakietami, że znowu nakłada się sankcje na Iran po tym jak to niby je zniesiono.
    Rakiety o których mowa są zdolne do przenoszenia głowic jądrowych.
    Już dzisiaj Syria ma na wyposażeniu irańskie rakiety krótkiego i średniego zasięgu do przenoszenia głowic konwencjonalnych póki co.
    Kto kontroluje Syrię, ten ma wiele do powiedzenia w sprawie bezpieczeństwa Izraela i to jest kolejny czynnik, który spowodował, że w Syrii pojawili się Rosjanie. ISIL zarówno dla USA jak i dla Rosji to tylko pretekst. Tam żadnej wojny pomiędzy Rosją i NATO nie będzie. Gdyby miałoby do czegoś dojść, to odpowiedź Rosjan na zestrzelenie swojego bombowca przez Turków byłaby zupełnie inna, co nie świadczy, że Putin zapomni o tym incydencie. Na to Turcy liczyć nie mogą. Dla samego Izraela kontrola assadowskiej Syrii przez Rosję jest o wiele korzystniejszą wersją od tej, gdyby to taka Turcja miała np. tam grać pierwsze skrzypce ze swoimi psychopatami, a przecież Assad jest dla Turków solą w oku.
    Rosja korzysta na tym tyle, że faktycznie ukróciła w rejonie handel ropą po zaniżonych cenach, którą to ropę kupuje także Izrael i to od ISIL. Może już zaprzestał tego procederu po dogadaniu się z Putinem.
    Metale rzadkie z pewnością staną się jakąś karta przetargową w odpowiednim momencie, a może już są.
    Nie uwierzę jedynie, że kończy się era węglowodorów. Moim zdaniem nic takiego nie nastąpi. Zbyt wiele dolarów, to petrodolary i tak samo dotyczy to rubla.

    Pozdrawiam!
  • Znakomite i na dziś najlepsze opracowanie
    stosunków rosyjsko-żydowskich jakie można znaleźć w sieci, brawa dla autora.
    Putin jawi się w tym felietonie bardzo często jak kiedyś Władysław Gomułka-oczywiście to duże uproszczenie jednak ja dostrzegam wiele analogii.
    Pozdrawiam 5.
  • @Bibrus 21:06:23
    "Znakomite i na dziś najlepsze opracowanie"

    Też tak sądzę, bo autor to Russian Insider - czyli rosyjski żyd mieszkający na Florydzie.

    http://thesaker.is/
  • @nana 16:21:02
    Nie będę komentować większości Pani tekstu...gdyż Pani stopień rozwoju ewolucyjnego - jak śmiem twierdzić - jest na tyle zaawansowany,że analizy spraw doczesnych takich jak walka "ludzi władzy" o zasoby materialne planety Ziemia, mogę w "rozmowie" z Panią pominąć jako mniej znaczące we...wznoszeniu się na wyższy poziom ;)
    Odczuwam jednak potrzebę odniesienia się do jednej kwestii "duchowej"... Jest to kwestia rzeczywistości ,a ściślej rzecz ujmując postrzegania RZECZYWISTOŚCI przez BYTY będące JEJ częścią.
    Swój wywód odnoszę do Pani słów...

    "Wyjść w przyszłość też nie jest możliwe, bo przyszłości jeszcze nie ma. W którymś tam momencie będzie ona teraźniejszościa, ale tylko w jakimś ułamku sekundy. I to jest właśnie ta zasadnicza sztuka, by w tym ułamku sekundy zareagować odpowiednio i wejść na wyższy stopień rozwoju ewolucyjnego."

    Sądzę, że na pewnym "stadium ŚWIADOMOŚCI" bliskim końca Kosmicznej,Boskiej Wędrówki (CZYM JEST ŚWIADOMOŚĆ ?) postrzeganie rzeczywistości = jednoczesne doświadczenie WYDARZANIA się wszechrzeczy... Czyli PODMIOT POSTRZEGAJĄCY ( CZYSTA JAŹŃ- ŚWIADOMOŚĆ), PRZEDMIOT POSTRZEGANY( np.taboret, góra, emocja, myśl) ORAZ POSTRZEGANIE( akt obserwacji, doświadczanie) STAJE SIĘ JEDNOŚCIĄ.
    Oczywiście ów stan jest OGÓLNODOSTĘPNY dla każdej istoty tymczasowo uwikłanej w proces kreacji MEGA ZŁUDZENIA jakim jest... ŻYCIE. Można tego spróbować doświadczyć próbując ZATRZYMAĆ SIĘ MAKSYMALNIE W T E R A Ź N I E J S Z O Ś C I . Sama zresztą nawiązała Pani mimochodem o tym w zacytowanym przeze mnie fragmencie komentarza. Może wydać się dziwnym co teraz napiszę, ale prawdopodobieństwo DOTKNIĘCIA -choćby na ułamek sekundy teraźniejszości jest minimalna dla laika , choć ludziom zdaje się ,że żyją pełną piersią właśnie w teraźniejszości . Otóż nie. Z reguły jest na odwrót. Ogromna większość tkwi w specyficznym stanie zawieszenia we wspomnieniach z przeszłości( CO PRZECIEŻ JUŻ NIE ISTNIEJE) a tym co zrobią za chwilę (CZYLI PRZYSZŁOŚCIĄ KTÓRA SIĘ JESZCZE NIE WYDARZYŁA A WIĘC NIE ISTNIEJE !) CZYLI WYCHODZI NA TO ...ŻE NIE ŻYJĄ ŚWIADOMIE ..A JEDYNIE PŁYNĄ Z NURTEM NIEŚWIADOMYCH UWARUNKOWAŃ UMYSŁU.
    Można osiągnąć wgląd w prawdziwą naturę umysłu poprzez samodyscyplinę i samokontrolę umysłu a na wyższych poziomach dodatkowo poprzez głębokie stany koncentracji umysłu na jednym punkcie, np bez-koncepcyjnej obserwacji swoich myśli lub oddechu w długotrwałym bezruchu... co po latach praktyki na ogół wiąże się ze znacznym spowolnieniem funkcji fizjologicznych- radykalne spowolnienie tempa oddechu i serca( a tym samym intensywność myślo-kształtów - HA! Tu jest sekret władzy nad umysłem mistrzów WSCHODU !) Ale to już nieco inny temat- klasyczne techniki jogiczne ( joga-sanskryt: jarzmo-ujarzmiać, zjednoczenie, połączenie, jedność).

    Tak czy siak sądzę, a właściwie wiem bo doświadczyłem tego, że C Z A S I JEGO EMANACJA - PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ - SĄ JEDYNIE bardzo subtelnym ZŁUDZENIEM UMYSŁU NIE ROZPOZNAJĄCEGO NATURY RZECZYWISTOŚCI. C A Ł A RZECZYWISTOŚĆ JEST (WYDARZA SIĘ ) W TEJ CHWILI... w teraźniejszości. TO WSZYSTKO SIĘ PO PROSTU W Y D A R Z A

    Mam nadzieję, że nie będzie zbytnim nietaktem jeśli zadedykuje Pani - zamieszczany już na NE przy okazji publikacji moich dwóch postów- pewien króciutki filmik ;)
    pozdrawiam

    https://www.youtube.com/watch?v=3XGhABqXCac
  • Nie prawda, że Rosjanie nie są gotowi atakować Izraelczyków
    Rosyjski kontyngent wojskowy, kilkakrotnie był zmuszony zawracać samoloty izraelskie z przestrzeni lotniczej Syrii. Sygnalizując gotowość obrony terytorium Syrii, zapobiegł atakom na cele w Syrii.
    Co się tyczy Hezbollahu, to Rosjanie go uzbrajają. Od operacji 2004, gdy Hezbollah wyparł Izraelczyków z Libanu. To państwo Izrael jest stroną dążąca do wznowienia walk z Hezbollahem.
  • Do Wszystkich!
    Obecność na wystawie Neonu, artykułu w moim przekładzie, powoli dobiega końca.
    Czas zatem na garść refleksji, z którymi pragnę się podzielić.
    Na wstępie pragnę podziękować za gościnne honory domu, przy okazji wizyty, po dłuższej nieobecności, okazane przez Panów Bogusława Jeznacha i Marxa 8888.
    Jestem im również wdzięczny za wyrażone pochlebne opinie na temat zamieszczonego przekładu artykułu.

    Czuję się mile zaskoczony liczbą czytelników (dobiega 3000 ), którzy zechcieli poświęcić czas lekturze .

    Jestem wreszcie – niech ostatni będą pierwszymi – szczerze zobowiązany wobec wszystkich Komentatorów za ich aktywną obecność na mojej działce.
    Byli to, oprócz Panów wymienionych na wstępie, w kolejności chronologicznej Państwo:
    klementyna, Provincjał, Krzysztof Szotowicz, Jinks, eonmark, Z.Wrzodak, Andrzej Tokarski, nana
    Paulus.Aquarius i Daro.

    Korzystam również z okazji by wyjaśnić pewne istotne – jak mi się wydaje – nieporozumienie.
    Przyznaję, powinienem był to zrobić wcześniej. Otóż przynosząc Państwu i wszystkim innym czytelnikm przetłumaczony tekst, występuję – i zamierzam pozostać w tej roli, dopóki nie powiem, że jest inaczej – jedynie jako ludzki procesor (oby przyzwoitej jakości) posredniczący pomiędzy tekstem źródłowym a polskim przekładem.
    Uzasadniająca ewentualność, to być może, świadomość organiczenia, powodująca obawę przed “skuchą”. Czasem wygodniej i bezpieczniej słuchać starszych i mądrzejszych. “Wiem, że nie(nic?) nie wiem”. “Świat jest pełen ludzi, którzy sądzą, że potrafią mówić, kiedy naprawdę, nie potrafią milczeć”!

    W związku z tym zarzuty– czasami nawet agresywne -, że “to nieprawda, bo było inaczej”,
    traktuję jako skierowane pod niewłaściwy adres. Znarobiłem się. Fajrant. Boisko należy do Państwa.

    Gdyby mi jednak Państwo zadali pytanie a czemu akurat ten artykuł wybrałem, a nie inny, to byłaby zupełnie inna sprawa. Miałbym cały katalog odpowiedzi: bo ineresujący, kontrowersyjny, problematycznie wiarygodny, bo daje asumpt do spekulacji, bo nośny temat, bo może czytelnicy mi coś wyklarują, bo prowokuje, bo prawdopodobnie zapewni poczytność itd, itp.

    Na marginesie: jestem pod wrażeniem wzrastająco wysokiego poziomu debaty i znacząco obniżonego poziomu brutalności. Tak trzymać!

    Powtórzę za Marx'em 8888 : “Pozdrawiam wszystkich dobrych ludzi!”

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031