Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
41 postów 1687 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami jak i z "nową lewicą" ("gender", wojującym feminizmem i propagandą dewiacji),

Największe niepowodzenie Putina

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przychodzę ponownie z tekstem znajomego już autora, występującego pod pseudonimem The Saker. Tym razem jest to przenikliwa analiza sytuacji na wierzchołku struktury władzy w Rosji, ze szczególnym uwzględnieniem roli- jej Prezydenta, Władimira Putina.

 

Życzę satysfakcjonującej lektury.

Ocena i komentarze, to już Państwa rola.
 
 
 
Największe niepowodzenie Putina
 
 
 
 
 
 
Rosyjska 5-ta Kolumna: Czubais, Judajewa, Dworkowicz, Szuwałow, Nabiullina, Kudrin, Uliukajew, Siluanow, Miedwiediew
 
Cokolwiek nie zdarzy się w przyszłości, pozostanie już bez większego wpływu na ocenę Putina - który już sobie zapewnił pozycję, jednego z największych rosyjskich przywódców, w historii Rosji. Nie tylko przeprowadził on dosłowną resurekcję Rosji jako kraju, ale także, podczas lekko jedynie przekroczonej dekady przywrócił krajowi
pozycję mocarstwa zdolnego rzucić wyzwanie Imperium AngloSyjonizmu. Rosjanie rychło to dostrzegli i stosownie do licznych ankiet, wyrazili mu zdumiewające- 90% poparcie. Nie mniej, istnieje wciąż krytyczny ważny problem z którym Putin nie zdołał sobie poradzić: rzeczywistą przyczyną niezdolności Kremla do wprowadzenia znaczących reform gospodarki rosyjskiej.
 
Jak już opisałem to szereg razy w przeszłości, kiedy Putin przyszedł do władzy w okresie 1999-2000, zastał odziedziczony system w całości skonstruowany i kontrolowany przez USA. W Okresie Jelcynowskim, rosyjscy ministrowie mieli mniej władzy niż zachodni "doradcy", którzy zdegradowali Rosję, do roli - amerykańskiej kolonii.
W istocie, w latach 90-tych, Rosja była kontrolowana przez USA w stopniu porównywalnym do kontroli sprawowanej obecnie nad Europą i Ukrainą. Rezultaty tej kontroli były iście katastroficzne: Rosję złupiono z jej naturalnych bogactw, miliardy dolarów skradziono i ukryto w zachodnich zamorskich kontach. Zniszczono rosyjski przemysł, kraj zalała fala bezprzykładnej przestępczości, korupcji a nędza zatopiła kraj w nieszczęściu a Federacja Rosyjska omal rozpadła się w liczne państewka. 
Był to, jakby nie patrzeć, horror porównywalny jedynie z wojną. Rosja znalazła się w bezpośrednim zagrożeniu eksplozją - i coś z tym, trzeba było zrobić.
 
Pozostające centra władzy, oligarchowie i ex-KGB, zmuszone do znalezienia wyjścia z kryzysu, uznały potrzebę kompromisowego podziału władzy: tych pierwszych, reprezentował Anatolij Miedwiediew, tych drugich - Władimir Putin. Każda ze stron była przekonana o własnej zdolności kontroli parnera a także przekonana, że kombinacja wielkiego kapitału i wielkich mięśni, przyniesie zadowolający poziom stabilizacji.
 
Grupę reprezentowaną przez Miedwiediewa nazywam Integracjonistami Atlantyckimi a ludzi stojących za Putinem - Eurazyjskimi Integracjonistami. Ci pierwsi chcieli akceptacji Rosji przez Zachód, jako równorzędnego partnera w pełni zintegrowoanego z Imperium AngloSyjonistycznym - podczas gdy - ci drudzy chcieli usuwerennienia Rosji, a następnie, utworzyć blok wielobiegunowy z pomocą Chin i innych krajów BRICS.
 
Czego nie spodziewali sie Atlantyccy Integracjoniści - to  tego, że Putin z wolna ale konsekwentnie zacznie ich pozbawiać władzy: w pierwszej kolejności złamał wpływy najbardziej ostentacyjnych oligarchów takich jak - Berezowski i Chodorkowski. Następnie wziął się za lokalnych oligarchów, mafie gubernatorskie, etnicznych gangsterów, skorumpowanych administratorów przemysłu, etc.  Putin przywrócił wertykalną hierarchię władzy a także stłumił wahabijską rebelię w Czeczeni. Putin nawet ostrożnie zaaranżował okoliczności, sposobne dla pozbycia się najgorszych ministrów, w rodzaju Serdiukowa i Kudrina. 
 
W czym jednak Putin zawiódł, to w zreformowaniu rosyjskiego systemu politycznego. Obecna konstytucja rosyjska i system rządów jest w całości produktem amerykańskich
"doradców", którzy po krwawym stłumieniu opozycji w 1993 r., pozwolili rządzić krajem, Borysowi Jelcynowi do 1999 r. To paradoksalne, że Zachód obecnie mówi o "Putinowskiej despotycznej prezydenturze", kiedy wszystko co zrobił, to odziedziczył zaprojektowany przez Zachód system polityczny.  Aktualnie problem Putina polega na tym, że nie ma sensu wymieniać najgorszych ludzi u władzy, tak długo, jak system pozostaje w niezmienionej postaci. Główną przeszkodą w reformowaniu systemu politycznego jest opór pro-Zachodniej 5-tej kolumny wewnątrz i dookoła Kremla. To także ci, którzy wciąż forsują wobec Rosji - "Consensus Waszyngtoński", kiedy jest
oczywiste, że jego konsekwencje dla Rosji są skrajnie niekorzystne - jeśli nie katastrofalne. Nie ma wątpliwości, że Putin zdaje sobie z tego sprawę, ale nie jest w stanie, co najmniej na chwilę obecną, uwolnić się się od tych uwarunkowań.
 
 
Kim są owi ludzie 5-tej kolumny?
 
Wyselekcjonowałem dziewięć nazwisk, najczęściej wymienianych przez rosyjskich analityków. Przedstawiam je (bez określonego porządku):
 
-Były pierwszy zastępca Premiera - Anatolij Czubais, pierwszy zastępca Gubernatora Rosyjskiego Banku Centralnego - Ksenia Judajewa, Zastępca Premiera - Arkadij Dworkowicz, pierwszy zastępca Premiera - Igor Szuwałow, Gubernator Rosyjskiego Banku Centralnego-Elwira Nabiullina, były Minister Finansów- Alieksiej Kudrin, Minister Rozwoju Gospodarczego- Alieksiej Uliukajew, Minister Finansów -Anton Siluanow, i Premier - Dmitrij Miedwiediew.
 
To oczywiście, jedynie fragmentaryczna lista; pełna lista jest dłuższa i sięga głębiej w rosyjską strukturę władzy. Lista ta obejmuje swym zakresem zarówno niebezpiecznych ideologów jak Kudrin czy Czubais, jak  bezbarwne postaci, w rodzaju Siluanowa, czy Nabiullina. Nikt z nich pojedyńczo, nie stanowił by zagrożenia dla Putina. Jednak jako grupa w obecnym systemie politycznym, przedstawiają sobą potężnego przeciwnika, który blokuje Putina. 
Osobiście wierzę jednak, że czystka jest już w przygotowaniu.
 
 
Jeden z możliwych sygnałów nadchodzącej czystki, stanowi fakt, że rosyjskie media - zarówno blogosfera jak i wielkie media korporacyjne - wyrażają obecnie wysoki krytycyzm wobec polityki ekonomicznej rządu Premiera Miedwiediewa. Większość rosyjskich ekonomistów zgadza się, że realnym powodem obecnego kryzysu gospodarczego w Rosji nie jest spadek cen ropy, a nawet w mniejszym stopniu zachodnie sankcje, lecz źle ukierunkowane decyzje Rosyjskiego Banku Centralnego (jak płynny kurs rubla lub utrzymywanie wysokich stóp procentowych) i brak rządowej inicjatywy dla wsparcia realnej reformy i rozwoju rosyjskiej gospodarki. Co szczególnie interesujące, to to, że głośni oponenci obecnej 5-tej kolumny maja do dyspozycji masę czasu antenowego w mediach rosyjskich, włączając państwową sieć VGTRK. Z czołowymi oponentami obecnej polityki gospodarczej, takimi  jak Siergiej Głaziew, Michaił Dielagin czy Michaił Chazin prowadzi się pełnowymiarowe wywiady i otrzymują do dyspozycji bez ograniczenia, czas niezbędny do medialnej rozwałki polityki ekonomicznej rządu Miedwiediewa. A sam Putin, wciąż nie podejmuje widocznych działań; a nawet w ostatnim dorocznym orędziu chwalił pracę Rosyjskiego Banku Centralnego. Więc co jest naprawdę grane?
 
W pierwszej kolejności i do wystawionych na oddziaływanie zachodniej propagandy; może być trudne do wyobrażenia, że Putin jest po prostu ograniczony w swobodzie decyzji, przez regulacje prawne. Nie jest z tego względu w stanie wysłać jakichś sił specjalnych i poaresztować tych wszystkich facetów pod jakimiś zarzutami korupcji, przestępczości lub sabotażu. Wielu w Rosji ubolewa nad tym - ale takie są realia życia.
 
W teorii, Putin mógłby po prostu zdymisjonować cały (lub część) rządu i nominować innego Gubernatora Banku Centralnego. Problem jednak w tym, że mogłoby to spowodować skrajnie burzliwą reakcję na Zachodzie. Michaił Deliagin ostatnio zadeklarował, że gdyby Putin tak postąpił, reakcja Zachodu byłaby gwałtowniejsza niż ta, po Zjednoczeniu Krymu z Rosją. Czy to prawda? Być może. Osobiście sądzę, że Putin, nie tylko obawia się reakcji Zachodu ale również rosyjskich elit, szczególnie tych, zapieniężonych, które go intensywnie nie znoszą i które mogły by przyjąć czystkę, jako zamach na ich osobiste i najważniejsze interesy. Ten agregat - podporządkowania USA i wielkiego kapitału zdecydowanie ma potencjał do spowodowania jakiegoś kryzysu w Rosji. To jest -jak sądzę - największe zagrożenie dla Putina. Oprócz tego jednak, należy zwrócić uwagę na paradoksalną dynamikę:
 
Z jednej strony, Rosja i Zachód pozostają w jawnej konfrontacji, od czasu kiedy Rosja, zapobiegła atakowi USA na Syrię. Kryzys ukraiński, może sprawy jedynie pogorszyć. Dodajmy do tego spadek cen na ropę i sankcje Zachodu i  można by powiedzieć, że Putin obecnie - bardziej niż kiedykolwiek - musi unikać wszystkiego, co mogłoby kryzys pogorszyć.
 
Z drugiej strony, ten argument można odwrócić, mówiąc, że biorąc pod uwagę, istniejące poważne napięcia i, że Zachód już zrobił co mógł, by zaszkodzić Rosji- to czyż nie nie jest to najlepsza sposobność, żeby w końcu pozamiatać i pozbyć się 5-tej kolumny? Rzeczywiście - czy sprawy mogą się jeszcze bardziej pogorszyć?
 
Jedynie sam Putin może odpowiedzieć, ponieważ jedynie on zna wszystkie fakty. Wszystko co możemy zrobić to - zwrócić uwagę na powszechne dezaprobatę wobec rządowego
"bloku ekonomicznego", i najszybciej wzrastający sprzeciw wobec polityki Banku Centralnego - i na to, że Kreml nie podejmuje żadnych dzialań, żeby powstrzymać takie nastroje. Możemy również zwrócić uwagę, że w chwili, kiedy większość Rosjan jest wściekłych, zniesmaczonych i sfrustrowanych w rezultacie polityki rządu Miedwiediewa, poparcie dla Putina jest wciąż bardzo wysokie, mimo dotkliwych ciosów zadanych rosyjskiej gospodarce, choć mniejszych, niż tego oczekiwało Imperium AngloSyjonistyczne.
 
 
Moje ściśle osobiste wyjaśnienie tej sytuacji - przedstawia się następująco:
Putin świadomie pozwala na jej pogorszenie, ponieważ zdaje sobie sprawę, że powszechny gniew nie zostanie skierowany przeciw niemu - lecz przeciw jego wrogom. 
Pomyśl na tym, czyż to nie wygląda identycznie jak, wtedy- w 1990, kiedy użyto rosyjskich służb bezpieczeństwa. Czyż nie pozwolono wtedy aby kryzys osiągnął paroksyzm, zanim wepchnięto Putina do władzy, i następnie, czyż nie rozprawiono się bezlitośnie z oligarchami? Czy Putin nie poczekał aż Wahabici w Czeczeni zaatakują Dagestanu, a następnie spuścił armię ze smyczy? Czyż Rosjanie nie pozwolili Sakaszwili'emu zaatakować Południowej Osetii, zanim nie wykończono jego sił militarnych?
Czyż Putin nie poczekał na moment, kiedy UkroNaziole zaatakują frontalnie Donbas- i wtedy otworzył dostawy z “voentorgu” (zaopatrzenie militarne) i "pólnocny wiatr" wysłanie ochotników (...)? Krytycy Putina zaprzeczą, że to nie tak było; bo Putina, po prostu zaskoczono, kiedy "przysnął w pracy" i został zmuszony do reakcji, ale ta reakcja była za słaba i spóźniona-  i że kiedy miał podjąć akcję, jedynie reagował doraźnie, co skutkowało katastrofalnie. Moja odpowiedź wobec takiej krytyki jest prosta: a jak to się kończyło? Czy Putin nie osiąga każdorazowo dokładnie tego co założył?
 
Sądzę że Putin dokładnie zdaje sobie sprawę, że podstawa jego władzy, to nie rosyjska armia, czy siły bezpieczeństwa ale Naród. A to oznacza, że podejmuje on ryzykowne decyzje, kiedy stoi wobec ewidentnego - widocznego dla wszystkich kryzysu - i kiedy jest pewien, że Naród Rosyjski oczekuje od niego podjęcia ryzyka - i jeśli trzeba- gotów jest poniesienia jego kosztów. To jest dokladnie tak, jak to zilustrowała reunifikacja Krymu, lub bieżąca interwencja w Syrii: Naród Rosyjski, jest zaniepokojonymożliwymi konsekwencjami decyzji Putina, ale je akceptuja, ponieważ są przekonani, że nie ma innych opcji.
 
Tak więc, albo Putin śpi w pracy, jest zaskoczony każdym kryzysem i reaguje za późno - albo pozwala na pogorszenie sytuacji, do pełnego rozwoju kryzysu i po osiągnięciu tego momentu, podejmuje akcję, mając pełną aprobatę, i poparcie narodu, który - nie obwinia go ani za kryzys, ani za koszty zdecydowanych działań.
 
Wybierz  czytelniku wersję, która ci bardziej odpowiada.
 
Co dotychczas nie budzi wątpliwości, to, to - że Putin nie poradził sobie z 5-tą kolumną w pobliżu i wewnątrz Kremla, i że sytuacja szybko się pogarsza.
Ostatni manewr Kudrina, by wejść ponownie w skład rządu, ilustruje raczej wyraźnie, użycie sprzyjających 5-tej kolumnie, środków masowego przekazu - w Rosji ( i za granicą)- ale, zgodnie z przewidywaniami, nieskuteczne. Wskazuje to jednak na wzrastającą pewność siebie, lub nawet arogancję Atlantyckich Integracjonistów.
Coś będzie musiało się zdarzyć; prawdopodobnie już w bliskiej przyszłości.
 
THE SAKER  
_____________________________________________________________________________________
 
 
 
 
"Putin's Biggest Failure"
THE SAKER  
JANUARY 24, 2016 
 
tłumaczył: 1abezmetki
 
Przedruk dozwolony, ze wskazaniem źródła
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • autor
    Bardzo ciekawy tekst.
    Inna analiza, też ciekawa.
    Komandosi w Eurpie sprowadzają zbrodniarzy "opery zabójców" NATO czarnej małpy USA !!!!!
    "The Guardian": USA dążą do wojny z Rosją
    Rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim może mieć ogromne konsekwencje dla całego świata. Według Johna Pilgera, publicysty "The Guardian", Stany Zjednoczone dążą do wojny z Rosją. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE" - czytamy w serwisie internetowym gazety.

    "Nazwa wroga Zachodu zmieniała się na przestrzeni lat. Wcześniej był to komunizm, teraz są to islamscy terroryści. Generalnie są to niezależne społeczeństwa zajmujące strategiczne, bądź bogate w złoża terytorium" - pisze Pilger. Liderzy tych społeczeństw są przeważnie brutalnie usuwani. Pilger przytacza przykłady: Mohammad Mosaddegh - demokratycznie wybrany premier Iranu, Jacobo Arbenz Guzmán - prezydent Gwatemali, czy Salvador Allende - prezydent Chile. Wszyscy usunięci w wyniku zamachu stanu. Pilger oddaje, że liderzy wrogich reżimów są szkalowani w zachodnich mediach. Wcześniej Fidel Castro i Hugo Chavez, teraz Władimir Putin.

    "Ale rola Waszyngtonu w kryzysie ukraińskim jest jednak inna, a konsekwencje odczuje każdy z nas" - pisze Pilger. "Po raz pierwszy od czasów Reagana USA prą do światowego konfliktu. Ukraina, ostatni bufor przed Rosją, jest rozdzierana przez faszystowskie siły wspierane przez USA i UE" - czytamy dalej.
    Jak pisze publicysta, po zaplanowanym zamachu stanu w lutym przeciwko demokratycznie wybranemu rządowi w Kijowie, Waszyngton chciał przejąć bazę marynarki Rosji w Sewastopolu. Nie udało się. Rosjanie obronili się. "Militarne okrążenie NATO doznało przyspieszenia wraz z atakami kierowanymi przez USA i sojuszników na Rosjan na Ukrainie. Jeśli Putin da się sprowokować i pójdzie im z pomocą, będzie to uzasadniało prowadzoną przez NATO partyzancką wojnę, która może rozlać się także w samej Rosji" - czytamy na stronach "The Guardian".
    "Jak wcześniej Irak czy Afganistan, Ukraina została przekształcona w park rozrywki dla CIA, prowadzony osobiście przez dyrektora agencji Johna Brennana. Nadzoruje on ataki na ludzi, którzy przeciwstawili się zamachowi stanu w lutym" - ocenia Pilger.
    Przypomina też niedawny pożar w Odessie, gdzie zginęło 41 osób. "Lekarze chcieli ratować ludzi, ale nie zostali dopuszczenie do potrzebujących przez proukraińskich radykałów. »Jeden z nich odepchnął mnie brutalnie, mówiąc, że wkrótce mnie i innych Żydów z Odessy spotka ten sam los. Takie rzeczy nie działy się nawet podczas faszystowskiej okupacji w II wojnie światowej. Zastanawiam się, dlaczego świat milczy»" - przytacza relację naocznego świadka tamtych zdarzeń.
    "Rosjanie na Ukrainie walczą o przetrwanie. Gdy Putin ogłosił wycofanie wojsk z ukraińskiej granicy, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony w rządzie Arsenija Jaceniuka, Andrij Parubij, założyciel faszystowskiej partii Swoboda, mówił, że operacja przeciwko terrorystom będzie kontynuowana. W Orwellowskim stylu propaganda na Zachodzie atakuje Moskwę, próbując ją sprowokować" - uważa autor.
    Co roku amerykański historyk William Blum publikuje raport o polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Wynika z niego, że od 1945 roku USA próbowały obalić ponad 50 rządów na całym świecie. Wiele z nich było demokratycznie wybranych. Raport mówi też, że Stany ingerowały w wybory w 30 krajach, bombardowały ludność cywilną również w 30 krajach, używały broni chemicznej i biologicznej i próbowały zabić wielu światowych przywódców. W wielu z tych przypadków USA pomagała Wielka Brytania - przytacza Pilger

    John Richard Pilger - brytyjski dziennikarz z australijskimi korzeniami. Był korespondentem w Wietnamie i Kambodży. Spod jego ręki wyszło wiele filmów dokumentalnych. Napisał też kilkanaście książek. Współpracował z "Daily Mirror" i "New Statesman".


    Prywatne firmy wojskowe bogacą się na wojnie z ISIS
    Prywatne firmy wojskowe bogacą się na wojnie z ISIS
    Nie dla każdego przedłużająca się wojna z Państwem Islamskim jest złą wiadomością. Amerykańskie prywatne firmy wojskowe zarabiają na niej grube miliony dolarów. I liczą na jeszcze więcej.


    Niedawny raport amerykańskiego wywiadu nie pozostawia złudzeń - trwające rok bombardowania Państwa Islamskiego, choć przed rokiem przyczyniły się do zatrzymania zwycięskiego pochodu dżihadystów, od tamtej pory w niewielkim stopniu osłabiły jego fundamenty. Mówiąc wprost, sytuacja na froncie walki z samozwańczym kalifatem jest patowa i nie widać, by nagle coś miało się w tym względzie zmienić.
    Nie wszystkich jednak taki stan rzeczy zasmuca. Każdy kolejny dzień kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu kosztuje grube miliony dolarów, z których pokaźna część spływa szerokim strumieniem do kieszeni koncernów zbrojeniowych i prywatnych firm wojskowych. Szczególnie dla jednej z nich wojna z dżihadystami okazała się być prawdziwą kopalnią złota, na co zwracał niedawno uwagę portal The Daily Beast.
    Chodzi o SOS International (popularnie nazywaną SOSi), która - jak zauważa Daily Beast - jest jednym największych graczy w Iraku. Firma realizuję tam wielomilionowe kontrakty, których łączna wartość tylko w tym roku sięgnęła 400 milionów dolarów. SOSi zapewnia amerykańskiemu personelowi i wojskom koalicji wszelkiego rodzaju zaopatrzenie i wsparcie logistyczne, w tym kompleksową obsługę baz, gdzie Amerykanie szkolą irackich żołnierzy.
    Ale na tym nie kończy się jej rola. SOSi ma dostarczyć irackiemu resortowi obrony oraz władzom kurdyjskim wysoko kwalifikowanych doradców z dziedziny bezpieczeństwa. - Ich pozycja jest bardzo ważna. Oni nie są tylko tłumaczami, ale doradzają na poziomie, na którym podejmowane są decyzje - zapewnia na łamach amerykańskiego portalu Frank Helmick, były generał, który wcześniej służył w Iraku, a dziś jest w SOSi jednym z wiceprezesów.
    Prywatyzacja bezpieczeństwa

    Główną siłą sprawczą procesu prywatyzacji bezpieczeństwa i outsourcingu usług wojskowych w USA były cięcia w budżecie obronnym, które nastąpiły po zakończeniu zimnej wojny. Wojskowi planiści doszli do wniosku, że armia zaoszczędzi, gdy niektóre zadania, które nie są bezpośrednio związane z prowadzeniem działań zbrojnych - takie jak zaopatrzenie, transport, ochrona mienia i osób czy szeroko pojęta logistyka - przekaże prywatnym podmiotom.
    Prawdziwe Eldorado dla prywatnych firm wojskowych nadeszło wraz z globalną wojną z terroryzmem i interwencjami w Iraku i Afganistanie. W szczycie operacji irackiej służyło tam ponad 160 tys. prywatnych kontraktorów (w Afganistanie - prawie 110 tys.). Większość z nich stanowili pracownicy obsługujący amerykańskie bazy i im podobni, ale najbardziej w pamięci zapadli zajmujący się ochroną VIP-ów i ważnych obiektów najemnicy.
    Prywatni żołnierze często mieli za nic irackie prawo i zwykłych Irakijczyków. Okryli się ponurą chwałą z powodu swej brutalności i nadmiernej skłonności do pociągania za spust. W tym roku czterech takich ochroniarzy - z osławionej firmy Blackwater - zostało skazanych na wieloletnie więzienie za urządzenie krwawej jatki na ulicach Bagdadu.
    Dziś, wraz z coraz większym zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych w wojnę z Państwem Islamskim, szczególnie na froncie irackim, prywatne firmy wojskowe znów liczą na dobrą okazję do zarobku. Naturalnie powrotu do hossy sprzed kilku lat nie będzie, ale kampania przeciwko kalifatowi może okazać się źródłem dochodu, które pozwoli prywatnym kontraktorom przetrwać chude czasy po wycofaniu się USA z Afganistanu
    Wątpliwa oszczędność
    Kontraktorzy wzmacniają obecność USA (w Iraku) - przekonuje cytowany wcześniej Helmick. - Jeżeli żołnierze są wysyłani, by doradzać i szkolić, nie trzeba wtedy wysyłać ludzi, żeby im gotowali, prali ich ubrania lub zapewniali ochronę. Mogą to zrobić kontraktorzy. Pozwalamy USA i wojskom koalicji, by skupili się wyłącznie na swoich najważniejszych zadaniach - dodaje emerytowany generał.
    Daily Beast podkreśla jednak, że oszczędności wynikające z outsourcingu usług wojskowych mogą być pozorne. Portal powołuje się przy tym na raport opracowany na zlecenie Kongresu, według którego w czasie operacji w Iraku i Afganistanie państwo straciło na kontraktach od 30 do 60 miliardów dolarów z powodu różnego rodzaju defraudacji i marnotrawstwa (np. firmy znacznie zawyżały prawdziwe koszty usług).
    Według danych Pentagonu obecnie w Iraku służy więcej prywatnych kontraktorów niż amerykańskich wojskowych. Prawda jest taka, że dziś praktycznie żadna operacja sił zbrojnych USA nie może się odbyć bez wsparcia cywilnego personelu. Tylko w rozsianych po całym Bliskim Wschodzie amerykańskich bazach pracuje ponad 50 tys. kontraktorów. Wraz z zaognianiem się sytuacji w regionie ich liczba będzie rosnąć. I kto powiedział, że wojna nie sprzyja robieniu interesu.
  • WPS
    Jak już poprzednio pisaliśmy, funkcjonuje w Polsce niemal powszechna niewiedza o układzie sił w górnych strefach elity władzy w Rosji. Jedni przeceniaja, inni natomiast nie doceniają liczby i siły najbardziej lojalnej grupy współpracowników W.Putina.

    Ponadto zupelnie nie rozumie się relacji społecznych między narodem rosyjskim a jego przywódcą, jakim jest prezydent Putin.

    Mała jest także znajomość układu sił w świecie mediów i ośrodków opiniotwórczych w Rosji, zwłaszcza funkcjonujacego obecnie systemu edukacji ( pozostającego ciagle pod silnym wpływem architektów wojny informacyjnej i socjotechniki, nawet na poziomie oddziaływań neurologiczno-fizjologicznych) z grona Anglosyjonistów i ich uczelin, instytutów naukowych oraz podporządkowanych im fundacji i funduszy prywatnych i państwowo-prywatnych.

    Prezydent Putin i wspomagający go naród rosyjski broniąc swej sewerenności, dobrobytu i przetrwania musi wydać bezwzgledną wojnę wewnętrznej V kolumnie anglosaskich globalitów, żydowskich faszystów tzn. skorumpowanej przez te grona ciągle licznej „elicie” sprzedajnych rosyjskich „zapadniaków”.

    Niżej prezentujemy tekst trafnie opisujący złożoną sytuację wewnętrzną Rosji.

    PZ

    za:https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/31/wewnetrzni-wrogowie-putina/
  • Witaj "bradiago" :)
    Zawsze zadawałam sobie pytanie dlaczego W. Putin nie dąży do zmiany konstytucji, napisanej za oceanem i narzuconej Rosji w 1993 r. Czy nie chce, czy nie może odciąć Rosji od banksterskiego poddaństwa? Przeważała myśl, że nie chce.
    Jednak wygląda na to, że nie może - poka. Jeszcze moment widocznie nie nastąpił. Swoją drogą, cholernie długo to trwa.
    Ten Sokół z Florydy - za Twoim sprawstwem otwiera mi jedno przymknięte oko. Dziękuję za uzupełnienie posiadanych danych wyjściowych.
    Ponieważ tak jak często popełniam pomyłki, tak często przyznaję, że je popełniłam. Dlatego, w odniesieniu do swojej oceny mityngu w Groznym (na blogu u B. Jeznacha), stwierdzam, że to nie działania R. Kadyrowa lecz moja ocena tych działań była niewłaściwa - co najmniej.
    Ten materiał też na to wskazuje.

    https://m.youtube.com/watch?v=ZPcRgkV_T8Y
  • analiza jednego poziomu,
    a poziomów jest wiele..
    na jednym spotykają się oficjalnie z uśmiechami do kamery, na kolejnym wysyłają wojska przeciw sobie, na kolejnym piją wódkę na wakacjach, wyżej spotykają się w śmiesznych szlafroczkach na obradach przy śmiesznych/strasznych figurkach, jeszcze wyżej stoją na baczność przed rasą wyższą/starszą z innej galaktyki.. pewnie są jeszcze wyższe poziomy, więc gdzie jest prawda?

    Od lat lat fascynuje mnie temat prawdy w ujęciu różnych poziomów percepcji, dochodzę do wniosku, że prawdę można poznać tylko będąc na najwyższym poziomie.. reszta to banialuki, jak to, że wychowanek Putina z czasów dżudo (Miedwiediew) gryzie swego pana..
  • Globalizacja lub finansowo - kapitalistyczny Trockizm?
    http://katehon.com/ru/article/globalizaciya-ili-finansovo-kapitalisticheskiy-trockizm

    Dzisiaj, 31 stycznia przypada 92 rocznica konstytucji ZSRR (1924) i 85 rocznica wydalenia Lwa Trockiego z ZSRR (1929). Ponoć jedynie Ata Turek zechciał go przyjąć w gościnę i przyjął, moszcząc mu gniazdko na wyspach - nomen omen - Czerwonych. A później to już wiadomo co i jak.
  • @Berehynia 15:55:23 Na tym Katehonie, ciekawe rzeczy piszą.
    Min.
    Syria -negocjacje i perspektywa wojny. Jutro się będzie działo.

    http://katehon.com/ru/agenda/siriya-peregovory-i-perspektiva-voyny

    27.01.2016 r. Odbyło się czwarte z kolei forum CELAC, 33 państw położonych na południe od Wielkiej Rzeki.
    http://katehon.com/ru/article/forum-celac-ili-prizrak-socializma-k-yugu-ot-rio-grande

    I wiele innych treści, w innych językach.
  • @Berehynia 19:59:42 Kim oni są?
    Czyli Ci z Katehonu.
    О НАС
    http://katehon.com/ru/node/13974
    WER SIND WIR?
    http://katehon.com/de/node/17680
    QUI SOMMES NOUS?
    http://katehon.com/fr/node/15989
    ABOUT US
    http://katehon.com/about-us

    --------
    I np...."Dlaczego z Rosją? Cz. I"
    http://katehon.com/article/why-russia-part-i
  • @Berehynia 20:17:29
    Dziękuję za wskazanie. Wygląda na interesujące źródło.
    Pozdrawiam
  • @wk..ny 14:37:54
    Szefem jest raz prezydent raz premier, taki demokratyczny oscylator,
    potrzeba do tego drugiego odpowiedniego człowieka, Putin bliźniaka
    jak Lech czy odwrotnie nie miał więc taki partnerek z maty, bez marzeń. Miedwiediew z, " wyniki polskiego śledztwa mają być zgodne z wynikami postępowania rosyjskiego", "przekażę Władimirowi", znany, u Sakera integracjonał atlantycki...dalej można czytać.
  • @1abezmetki 21:56:49
    Obama oznajmia koniec chrześcijańskiej Ameryki (sic!!!)..Prezydent Barack Hussein Obama oświadczył: „Nie jesteśmy już chrześcijańskim narodem”, w innej wypowiedzi prezydent stwierdził, że biorąc pod uwagę liczbę amerykańskich muzułmanów, Ameryka jest jednym z największych krajów muzułmańskich na świecie. Obejrzyjcie krótkie nagranie wideo ukazujące jak Brack Hussein Obama zwalcza chrześcijańskie wartości i symbole w Ameryce, jednocześnie promując Islam. https://youtu.be/b-Eutbe_HGQ W ubieglym roku w jednym z przemówień na liberalnym campusie Obama uświadamiał młodzież o znaczacym wkładzie muzułmanów wniesionym w uzyskanie niepodległości Stanów Zjednoczonych(sic!!! i co na to Amerykanie? ano nic!). Od pierwszego dnia urzędowania facet planowo na polecenie żydostwa niszczy USA. Link do filmiku, interesujący, pada kilka ciekawych wypowiedzi zainteresowanych stron w sprawie islamizacji Europy, i to z jednej i drugiej strony. W każdym razie, może też i "delete".
    http://gloria.tv/media/1g1LnsxENCy
  • Do Wszystkich:
    Ekspozycja artykułu, udostępnionego Państwu - za moim pośrednictwem, dobiega końca.
    Jego już osiągniętą poczytnością (ponad 4.6 tys. otwarć), przekonali mnie Państwo, że dokonałem trafnego wyboru.
    Mam nadzieję, że ta zdolność, nie opuści mnie również w przyszłości.
    Nie mnie osądzać prawdziwość, zawartych w artykule przekonań.
    Dziękuję wszystkim Państwu, czytelnikom i komentatorom za liczną obecność i zapraszam ponownie, przy okazji następnej publikacji.
  • @Marx 8888 10:02:01
    Psa wcześniej uprzedziłem, Dopóki nie odszczeka insynuacji, ma u mnie szlaban. Pozdrawiam.
  • @rymark 22:14:21
    Ale spoko.
    Przecież taki brat bliźniak Putina może wyjść z niebytu.

    Putin będzie robił publicznie raz za siebie ,a raz za swego brata bliźniaka.

    Tym bardziej, że nawet w dużych mediach pisano, że Putin wychował się u przybranych rodziców. Więc taki brat bliźniak mógł się gdzieś zawieruszyć.
  • @Marx 8888 10:02:01
    "To było dawno. Wtedy autorom płaciliśmy."

    Naprawdę? Kto płacił i komu?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031