Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
45 postów 1719 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami jak i z "nową lewicą" ("gender", wojującym feminizmem i propagandą dewiacji),

Skutki neoliberalizmu gospodarczego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dogmat liberalizmu ekonomicznego, powinien budzić głęboki niepokój - uważa prof. Maria Szyszkowska. Liberalizm ekonomiczny nie jest koniecznością dziejową. Poniżej tekst Pani Profesor - artykułujący ten niepokój.


Niszczenie środowiska naturalnego postępuje obecnie w zastraszającym tempie. Wzgląd na zdrowie człowieka, wzgląd na zachowanie harmonii świata przyrody nie jest brany pod uwagę, ponieważ rozum decydentów pozostaje na usługach ich popędów.

A najsilniejszym jest zysk materialny. Jesteśmy jedynymi istotami niszczącymi środowisko w którym żyjemy. Towarzyszy temu błędne przekonanie o doskonałości człowieka i uprawnienia do tego, by niszczyć świat przyrody, którego nie powołaliśmy do życia.

Negatywne zmiany zachodzą nie tylko w środowisku naturalnym, ale także w świecie stwarzanym przez człowieka, czyli w świecie kultury i cywilizacji. Te negatywne zmiany stają się zagrożeniami. Rozum sławiony w kulturze europejskiej zawodzi. O losach świata nie decydują mędrcy. Nie decydują ci, którzy odznaczają się ponadprzeciętną uczuciowością, wrażliwością i wyobraźnią oraz płynącym stąd poczuciem odpowiedzialności za ludzkość.

Nierówność ludzi jest cechą wrodzoną

W każdej grupie społecznej zaznacza się elita złożona z jednostek o szerokich horyzontach myślowych, odznaczająca się ponadprzeciętnymi uzdolnieniami i wyższym poziomem wewnętrznego rozwoju, jak również większą siłą psychiczną. Elita ta poczuwa się do obowiązków wobec innych nieznanych sobie członków społeczeństwa. Natomiast w państwach demokratycznych decydującą rolę pełni większość, na którą składają się przeciętne jednostki. Dominuje troska o prawidłowo funkcjonujący system parlamentarny zamiast troski o prawidłowe kształtowanie świadomości jednostek w skali powszechnej. Zaznacza się niechęć do rozumienia tego, że najlepsza instytucja demokratyczna może być wykorzystywana dla dobra własnego sprawujących władzę, zamiast dla dobra wszystkich.

W Polsce nieoczekiwanie znaleźliśmy się w warunkach gospodarki neoliberalnej. Robotnicy na pewno nie strajkowaliby przewidując likwidację fabryk. Radykalne zmiany stają się niezbędne. Rynek traktuje się błędnie jako obiektywną siłę, która ma wyznaczać nasze życie.

Zamiast buntu znękanego niedostatkiem i rozczarowaniem społeczeństwa – narasta jego bierność. Wiąże się ona z lękiem przed utratą pracy. Niemałą też rolę odgrywa manipulacja świadomością przez media oraz obniżający się poziom edukacji. System boloński powinien być zrewidowany.
Neoliberalizm gospodarczy prowadzi nieuchronnie do wojen, bowiem przynoszą one korzyści zwłaszcza koncernom zbrojeniowym i farmaceutycznym. Uczestniczymy nie w wojnach niepodległościowych lecz prowadzonych dla zysku, co degraduje wartość życia człowieka.

Neoliberalizm ekonomiczny wywołuje niepokojące zmiany w psychice

Naczelną wartością staje się zysk. Dążenie do dóbr materialnych prowadzi zarazem do upadku znaczenia wartości wyższych, czyli ideałów. Uprawnienie do tego, by jedni bogacili się kosztem drugich, skutkuje zanikiem wspólnot opartych o bezinteresowność i lojalność. Wzmaga się osamotnienie.

Demokracja stała się ustrojem przynoszącym przywileje osobom bogatym. Nawet kandydowanie w wyborach wymaga dużych nakładów finansowych. Wartość człowieka ulega dehumanizacji, co wyraża się też w języku; człowiek jest określany jako kapitał ludzki, kapitał społeczny, czy świadczeniobiorca zamiast pacjent.

Znaczenie własności państwowej i własności spółdzielczej jest istotne z punktu widzenia ekonomicznego oraz korzystnie wpływa na psychikę. Likwidowanie w Polsce tych form własności powinno budzić głęboki niepokój. Powszechna prywatyzacja, dogmat liberalizmu ekonomicznego, sprawia, że państwo rezygnuje zarazem ze sprawowania funkcji pomocniczych wobec obywateli. Na przykład oddanie kolei państwowych kilkudziesięciu spółkom skutkuje brakiem połączeń między miastami jeżeli są one nieopłacalne. Obcy kapitał wykupując zakłady przemysłowe w Polsce, przekształca nas w rynek zbytu dla Zachodu.

W połowie XX wieku Gustaw Radbruch, jeden z najwybitniejszych niemieckich filozofów prawa i zarazem minister sprawiedliwości w Republice Weimarskiej, wykazał w swoich dziełach, ze demokracja wymaga odejścia od neokapitalizmu na rzecz socjalizmu. Zaznaczam, że był odległy od marksizmu. Otóż wyjaśniał – i ma to znaczenie aktualne – że demokracja zespolona jest z równością, ale chodzi o równość nie tylko formalno-prawną lecz o materialne wyrównanie społeczeństwa, które gwarantuje socjalizm. Demokracja, jego zdaniem, nie przylega do neoliberalizmu gospodarczego, bo prowadzi on do rozwarstwienia materialnego.

Utożsamianie socjalizmu z marksizmem jest przejawem naszej propagandy i zarazem dowodem braku wiedzy. Wartość socjalizmu głosili na przykład Immanuel Kant, Mickiewicz, Stefan Żeromski, Leon Petrażycki, Edward Abramowski, neokantyści, Mounier, Bolesław Piasecki. Wymienione koncepcje socjalizmu różnią się między sobą.

Od ukształtowania świadomości jednostek oraz ich charakterów zależą przepisy prawne – a one rozstrzygają o sposobie gospodarowania. Na przykład własność spółdzielcza uczy solidarności, uczciwości, odpowiedzialności. Własność ta wytwarza postawy, które można określić mianem społecznego indywidualizmu. Jest to rozwijanie cech indywidualnych z uwzględnieniem tego, że mamy obowiązki wobec innych, że stanowimy cząstkę ludzkości, więc powinniśmy działać na rzecz wspólnych celów.

Społeczny indywidualizm to przeciwwaga dla szerzącej się bezwzględnej rywalizacji oraz przeciwwaga dla poszukiwania sukcesu materialnego kosztem niszczenia środowiska naturalnego.
Funkcjonuje w Polsce przeciwstawienie: albo komunizm, albo liberalizm ekonomiczny. Nie tylko jest ono nieprawdziwe, ale co gorsza ma zniewalającą moc dla tych, którzy nie chcą żyć w świecie rządzonym przez korporacje i banki. Wiele osób lękając się komunizmu, którego nota bene nigdy nie wprowadzono ani w PRL, ani w ZSRR – wybiera liberalizm ekonomiczny z jego negatywnymi skutkami.

Mącenie świadomości zwiększa liczbę osób aprobująca liberalizm gospodarczy.

Liberalizm ekonomiczny nie jest koniecznością dziejową. Papież Jan XXIII w słynnej encyklice „Pacem in Terris” wyjaśnia, że z tzw. prawem naturalnym, które pełni istotną rolę w filozofii chrześcijańskiej, zgodne są trzy formy własności; państwowa, spółdzielcza, prywatna. Zważywszy siłę polityczną Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce, należałoby przypominać ten pogląd, bowiem stanowi on uzasadnienie dla poszukiwania innych rozwiązań gospodarczych niż liberalizm ekonomiczny. Ten pogląd papieża Jana XXIII uprawomocnia poszukiwanie takich rozwiązań ekonomicznych, które by nie prowadziły ani do głębokiego zróżnicowania materialnego społeczeństwa, ani do ubóstwa, ani do bezrobocia, ani do wojen, ani do degradacji środowiska. Znaczenie tego poglądu jest tym większe, że wszystkie polskie partie polityczne parlamentarne odwołują się do wartości chrześcijańskich i zabiegają o aprobatę Kościoła.

Prof. Maria Szyszkowska

http://www.mysl-polska.pl/832
Nr 13-14 (27.03-3.04.2016)

 

KOMENTARZE

  • Mimochodem...
    "Jeżeli wolne społeczeństwo nie jest w stanie pomóc ubogiej większości, to nie ochroni też garstki bogaczy."
    John Fitzgerald Kennedy (1917 - 1963)
  • @Autor
    "Niszczenie środowiska naturalnego postępuje obecnie w zastraszającym tempie."
    "Na przykład oddanie kolei państwowych kilkudziesięciu spółkom skutkuje brakiem połączeń między miastami jeżeli są one nieopłacalne."

    Szkoda, że szanowna pani profesor sama nie zastanawia się nadt tym, co napisała. Jak widać powyżej braki połączeń pomiędzy miastami, czyli mniej ingerencji w środowisko mają być potwierdzeniem na niszczenie tegoż środowiska.

    Ale na ogromną uwagę zasługuje to sztandarowe hasło wszystkich przeciwników kapitalizmu:
    "Obcy kapitał wykupując zakłady przemysłowe w Polsce, przekształca nas w rynek zbytu dla Zachodu."
    Oznacza ono bowiem, że zachód dostarcza nam towary, zupełnie nie troszcząc się o jakąkolwiek zapłatę z naszej strony. Pozbawia nas pracy dając w zamian towary - czyli możemy nic nie robić i mieć wszystkiego pod dostatkiem - po prostu raj.
    Powyższe hasło jest tak samo prawdziwe jak tenże właśnie raj.
  • @programista 19:45:26
    ad:"Obcy kapitał wykupując zakłady przemysłowe w Polsce, przekształca nas w rynek zbytu dla Zachodu."

    To chyba oczywiste, umożliwiajac Zachodowi pozycję monopolisty, w rezultacie eliminacji konkurencji ze strony polskich producentów, stajemy się rynkiem zbytu dla obcych produktów.
    Jedynie daltonista może tego nie zauważyć!

    ad: "Oznacza ono bowiem, że zachód dostarcza nam towary, zupełnie nie troszcząc się o jakąkolwiek zapłatę z naszej strony. Pozbawia nas pracy dając w zamian towary - czyli możemy nic nie robić i mieć wszystkiego pod dostatkiem - po prostu raj.
    Powyższe hasło jest tak samo prawdziwe jak tenże właśnie raj."

    Oznacza to jedynie niezdarną próbę manipulacji, lub rezultat czytania bez zrozumienia. Jeszcze szumią jasne zdroje?
  • @1abezmetki 21:21:22
    Wystarczy przecież popatrzeć na Grecję. Byli rynkiem zbytu dla zachodu, zachód sam im pożyczał by kupowali towary - źle im było, nędzę cierpieli?
    Teraz ogłoszą pewnie niewypłacalność i zachód tyle im zrobi, że nie będzie im dalej pożyczał.

    Trzeba bowiem sobie uświadomić patrząc na pracę i towary - które z nich jest celem a które z nich jest środkiem do celu.
  • @programista 07:38:39
    I to jest Twoja recepta na funkcjonowanie kraju, za który tylko trzeba się wstydzić i uciekać gdzie pieprz rośnie?
    Teraz Grekom wierzyciele chcą skubnąć jakąś wyspę... A ty sam lubisz komornika gościć? Goń się z taką argumentacją!
  • @1abezmetki 08:28:28
    To nie jest recepta ale wykazanie absurdalności sloganu, że jak coś dają za darmo to jest to ogromnie niebezpieczne. Jedynym niebezpieczeństwem jest bowiem odczuwanie wstydu - co nie stanowi żadnego zagrożenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031