Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
157 postów 2169 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

Aleksander Nagorny: Helsinki '2018 - Czy Malta 2.0?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W oczekiwaniu spotkania Trump-Putin 16 lipca 2018 r. przedkładam, spekulacje Aleksandra Nagornego, publicysty gazety «Завтра» (Jutro), na temat - możliwych rezultatów..

Na przyjaźni z Waszyngtonem nasz kraj, praktycznie - nic nie zyska...

Komentarze w rosyjskich zbliżonych do Kremla i liberalnych mediach, poświęcone wizycie w Moskwie Johna Boltona i zbliżającym się spotkaniu Władimira Putina z Donaldem Trumpem w Helsinkach, przypominają paroksyzmy jakiegoś starożytnego orgiastycznego kultu.

Wygląda na to, że jeden z najbardziej wpływowych i radykalnych amerykańskich rusofobów, wyznaczony przez obecnego prezydenta USA na kluczowe stanowisko — doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, które w swoim czasie zajmował i rozsławił Henry Kissinger, przez sam fakt jego pojawienia się w rosyjskiej stolicy, zaktywizował jakiś ukryty "punkt G" w orgazmniźmie* krajowej "piramidy władzy": zarówno tej oficjalnej, jak i liberalno-opozycyjnej.

W końcu wszystkie jej życzenia mają szansę się spełnić. Takiego kontaktu z wysokim przedstawicielem, nie tylko Białego Domu, ale i kręgów establishment'u USA, którzy określają politykę amerykańską, nasze władza i posiadacze wielkich własności  oczekiwali już od bardzo dawna - poczynając od przewrotu władzy w Kijowie, który był przygotowany i urzeczywistniony przez amerykańskie specsłużby i finansowe kręgi, bez jakiegokolwiek uwzględnienia, interesów rosyjskich "elit". 

Reakcja "waszyngtońskiego obkoma" na zjednoczenie Krymu i powołanie republik ludowych Donbasu potwierdziła, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy traktują Rosję jak "ryczącą wesz"( «рычащую вошь»), która nie zasłużyła jeszcze na to, aby ją przycisnęli paznokciem i rozgnietli. Prowokacje, dyskryminacja, zniesławienia stały się nie tylko " dobrym tonem", a jedyną formą komunikacji stolic "zbiorowego Zachodu z Moskwą.

A "pierwsze skrzypce" w tej orkiestrze, z pewnością grał Waszyngton. Jak było przy Barack'u Obamie, tak kontynuowano i przy Donaldzie Trumpie. Rozszerzenie sankcji, stała antyrosyjska agresja w ONZ i Radzie Bezpieczeństwa, morderstwa i dziwne śmierci rosyjskich dyplomatów na całym świecie, rakietowe ostrzały Syrii, zabory obiektów dyplomatycznych Federacji Rosyjskiej na terytorium USA, nieustanne aresztowania obywateli rosyjskich w krajach trzecich, pod naciąganymi zarzutami, — wszystko to było, jest i, sądząc po wszystkim, nie zniknie.

Przy tym strona rosyjska stale sygnalizowała swoim zachodnim i, przede wszystkim, amerykańskim partnerom, pragnienie, aby w pełni odzyskać " status-quo, sprzed Majdanu, w każdy możliwy sposób, starając się nie odpowiadać na prowokacje, cierpieć i wygładzać ostre krawędzie, w imię przyszłego zbliżenia z Waszyngtonem, w celu rozwiązania istniejących sprzeczności" — nawet odchodząc od standardowej dla praktyki dyplomatycznej, zasady "lustrzanych środków". Linia ta znalazła pełne poparcie  w najbardziej wpływowych kręgach władzy rosyjskiej. Oligarchowie wybierali między nadzieją na zniesienie sankcji i ostateczną emigracją, a wyżsi urzędnicy nie kryli nadziei na powrót  "konstruktywnej współpracy" w pałacach w Genewie i Nowym Jorku. A już "kreatywna społeczność" nie mogła pogodzić się z utratą dostępu do "grantów" i prawa swobodnej konsumpcji wszystkich dóbr "cywilizacji" za uczciwie zarobione swoją ekskluzywną twórczością - pieniądze.

Ta linia polityczna, nazbyt przypominająca "uśmierzenie" Trzeciej Rzeszy przez Wielką Brytanię i Francję w latach 30-tych XX wieku,budziła zdziwienie nie tylko w patriotycznych kręgach społeczeństwa rosyjskiego, ale i w samych Stanach Zjednoczonych. Taki np., Paul Craig Roberts, wiceminister finansów USA (1981-1989), w wywiadzie dla "American Herald Tribune", opublikowanym 27 czerwca, akurat w dniu wizyty Johna Boltona w Moskwie, zdumiewał się: "Rosję i jej prezydenta demonizuje się, z zastosowaniem najbardziej skandalicznych i obraźliwych kłamstw i fałszywych oskarżeń od momentu, gdy Rosja zablokowała zaplanowaną przez Obamę inwazję w Syrii i bombardowania Iranu...Wysoka tolerancja Putina na obraźliwości i prowokacje, zachęca do dalszych obelg i prowokacji, dopóki Rosji nie pozostanie żadna inna alternatywa, oprócz wojny". Lub, dodam od siebie, kapitulacji, gorszej od wojny.

W takiej atmosferze odbyły się rozmowy Boltona na Kremlu, przy czym  z zamorskim gościem nie spotkał się jego kolega, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, Nikołaj Patruszew, a osobiście Władimir Putin, razem z ministrem Spraw Zagranicznych Siergiejem Ławrowem i ministrem Obrony Siergiejem Szojgu.

Szczegółowe informacje o tym spotkaniu,  co w pełni do przewidzenia, pozostają niedostępne, ale oczywiste, że bez osiągnięcia jakiegoś wcześniejszego porozumienia, o żadnym rosyjsko-amerykańskim (lub amerykańsko-rosyjskim?) spotkaniu na najwyższym szczeblu, dziś mowy nawet by nie było.

Jeśli spojrzeć na motywacje stron, to okaże się, że stanowisko Rosji nosi wyłącznie, opisany powyżej, subiektywny charakter, a obiektywnie,nasz kraj praktycznie, nic nie może zyskać. Sankcje pozostaną, presja na Kreml przez "miękką siłę" USA i Zachodu w ogóle, nie zniknie i nawet nie osłabnie. Na Ukrainie i w Syrii amerykańskie służby będą kontynuować "proxy wojnę", rękami swoich wojskowo-politycznych marionetek a wyścig zbrojeń tylko się zaostrzy.

W tym samym czasie dla Trump'a i sił, które za nim stoją, kontakt na najwyższym poziomie, z Rosją i Putinem, jak już wspomniano, jest niezwykle ważny. "Zespół Trump'a ", jako część partii republikańskiej, stoi przed najostrzejszą koniecznością zwycięstwa w pośrednich wyborach, w listopadzie bieżącego roku. Bo w przeciwnym razie nowy, demokratyczny skład Kongresu, najprawdopodobniej rozpocznie proces impeachmentu 45-go prezydenta Stanów Zjednoczonych, co grozi Trumpowi i jego "drużynie", nie tylko utratą władzy, ale i możliwością znalezienia się na ławie oskarżonych.Pozytywne zmiany w w problemie koreańskim  i w relacjach z Moskwą, są najważniejszymi czynnikami politycznego przetrwania, obecnego "gospodarza Białego Domu". Dlatego właśnie Moskwa, mogła stawiać warunki, wobec Waszyngtonu, w tym, na przykład, zwrot dyplomatycznych obiektów, neutralizację Ukrainy i przywrócenie porozumienia w sprawie obrony przeciwrakietowej i broni strategicznych. Na razie o tym się nie mówi. Wręcz przeciwnie, strona rosyjska potwierdziła Boltonowi swoją gotowość "przyjaźni" na każdych warunkach (no może jedynie, z wyjątkiem "zwrotu Krymu Ukrainie).

I w Waszyngtonie doskonale zdają sobie z tego sprawę.Nie przypadkowo "New York Times" publikuje artykuł autorstwa Lilii Szewcowej z Fundacji Carnegie, w którym utwierdza się tezę o "słabości Moskwy" w aspekcie społeczno-ekonomicznym, co pozwala  Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom nie bać się "łamać" rosyjskie pozycje na wszystkich kierunkach. Trzeba powiedzieć, że ta "słabość", nie tylko jest faktem, ale w dużej mierze wynika z działalności finansowo-gospodarczego bloku rządu Federacji Rosyjskiej, wyznaczonego przez prezydenta Federacji Rosyjskiej i składa się z tych samych liberałów-gajdarowców, do których należy i sama pani Szewcowa. Wygląda na to, że, że rząd celowo, stwarza społeczne i finansowe obciążenia , nie do przyjęcia dla mieszkańców, co oczyszcza drogę dla nowej "liberalnej rewolucji", ponieważ przejęcie protestacyjnej aktywności mas — to ulubiona i świetnie opracowana technologia "kolorowych rewolucji".
Nie przypadkiem, akcje protestacyjne przeciw reformie emerytalnej, były organizowane 1 lipca, nie przez siły lewicowo-patriotyczne a  przez umownie Nawalnego i "Echo Moskwy".

Tak wygląda polityczny krajobraz przed spotkaniem Putina i Trump'a w Helsinkach, którego wyniki mogą być kontynuacją pamiętnych dla wszystkich- spotkań Gorbaczowa w Rejkiawiku i na Malcie.

________________________
  * - "lapsus linguae" tłumacza

YouTube:

https://www.youtube.com/watch?v=TXADYNLQ3I8
Трамп и Путин: «большая сделка» или «большая иллюзия»?
Trump i Putin: dobicie interesu czy wielkie złudzenie?

https://www.youtube.com/watch?v=-cTe_LP4-hc
Путин вертит Трампом как хочет
Putin kręci Trumpem jak chce

------------------------


źródło:
//zavtra.ru/blogs/hel_sinki-2018_ili_mal_ta_2_0

Александр Нагорный
Хельсинки-2018 или Мальта 2.0?


-----------------------

Wybór,tłumaczenie i opracowanie:
bezmetki
Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych materiałów:
dozwala się wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego i nick'a autora tłumaczenia.
    





 

KOMENTARZE

  • Jakich czasów my dożyliśmy...
    To jest zdrada ideałów Russkiego Mira.
    Putin układa się z Banksterami - Putin najważniejszy Słowianin na Świecie!
  • Należy brać przykład z Kaczyńskiego
    "Spora część wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim poświęcona jest tematowi antypolonizmu. Prezes PiS wskazuje to pojęcie jako jedno z największych utrapień Polski. - Antypolonizm po prostu nam przeszkadza - państwu w jego aktywności, ale i każdemu Polakowi, który ma nieprzyjemność go doświadczyć - stwierdził polityk.

    Kaczyński ocenia, że pojęcie to powstało kilkadziesiąt lat temu i nabierało na sile. - Choć w czasach Solidarności na pewno zostało zneutralizowane bardzo silną popularnością w USA sprawy naszej walki z komunizmem. (...) Jednak po okresie Solidarności antypolonizm powrócił, a od 20 czy 30 lat po prostu narasta. I ważna uwaga - on powrócił, bo jako państwo nie potrafiliśmy wykorzystać atutów, jakie dawała nam własna historia - ocenił prezes PiS.

    Dodał, że "ogromna część elit, które wyłoniły się po 1989 roku, żywo wspierała umacnianie antypolonizmu". - Świadomie czy nie, tego nie wiem. Ale wspierała. I niestety w tych działaniach była, w odróżnieniu od innych spraw, bardzo skuteczna. Dziś przyszło nam się zmierzyć z tymi ich "osiągnięciami" - powiedział Kaczyński

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/jaroslaw-kaczynski-mam-dla-tych-ludzi-zla-wiadomosc/becwvzz

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930