Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
162 posty 2204 komentarze

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

Chiński Rekord; 100mln stopni Celsjusza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

My tu na Neonie parle, parle, gryziemy się i zapchlamy inwektywami jak psiaki, a tymczasem, Chiny pokonują kolejną barierę niemożliwości. Tym razem na drodze fuzji nuklernej, produkując temperaturę 100 milionów stopni Celsjusza

--- - t.j., 6-7 razy wyższą od temperatury wewnątrz słońca! ...

Dla porównania, w piecu hutniczym, temperatura sięga ledwie marnych ca1500-2000 stopni, choć wydaje się piekielną. Poniżej artykuł na ten temat autorstwa MIKE'a MCRAE, opublikowany na stronie www.sciencealert.com

Zapraszając do lektury, jednocześnie proszę o wyrozumiałość dla ew. niedoskonałości tłumaczenia,
wynikających z braku fachowego przygotowania. A może na Neonie znajdzie się ktoś władny przybliżyć problematykę i przetłumaczyć z polskiego "na nasze".

 

Chińska Maszyna Syntezy Jądrowej Pobiła Wszelkie Rekordy Temperatury, Przewyższając 6 Razy Żar Słońca

Na krótką chwilę na początku tego roku niewielkie miejsce w Chinach zapłonęło takim żarem, że Słońce mogło by z wielką zazdością spojrzeć w dół na Ziemię.



W tym tygodniu naukowcy ogłosili, że eksperymentalny zaawansowany superprzewodzący reaktor Tokomak (EAST)1* w  Hefei, finalnie osiągnął temperaturę przekraczającą 100 milionów stopni Celsjusza, ustanawiając nowy rekord w technologii syntezy termojądrowej i przybliżając nas do nowej epoki w energetyce.

  Osiągnięcie ogromnej ilości energii, wyswobodzonej przez fuzję atomów, - to niełatwy wyczyn. Aby połączyć te cząstki trzeba odpowiedniej mocy; trzeba je albo mocno ścisnąć , albo sprasować razem potężnym udarem.

I instytut Nauk Fizycznych oraz Chińska Akademia Nauk - dokazały, że ten wyczyn jest osiągalny.

Głęboko wewnątrz Słońca, wodór ulega fuzji w temperaturze około 15 milionów stopni Celsjusza (27 milionów stopni Farenheit'a). I dzieje się to w rezultacie impulsu skupionej grawitacji.

Jeśli chcemy to osiągnąć na Ziemi, potrzebujemy pieca, który jest gorętszy niż całe piekło. To jest,  prawie siedem razy goręcej niż w głębi Słońca. I wtedy musimy utrzymać tę gorącą zupę wodorową  na miejscu, na tyle długo, aby uczynić ją przydatną do produkcji energii.

Jeśli to osiągniemy  wygrana będzie ogromna. W przeciwieństwie do rozszczepienia jądrowego - gdzie nadmiar energii pochodzi z rozpadu dużych atomów na mniejsze elementy - fuzja nuklearna  powoduje znikomo porównywalną, ilość odpadów radioaktywnych. W rzeczywistości, rezultatem kompresji izotopów wodoru w zasadzie, jest hel. 

Naukowcy na całym świecie eksperymentują z różnymi formami technologii, które mogą wydzielić wystarczająco dużo ciepła, aby wyzwolić fuzję jądrową, co sprawia, że EAST jest tylko jednym z wielu obiektów, testujących granice technologii.

Niektóre z najbardziej obiecujących podejść to wstrzykiwanie plazmy  do gigantycznego metalowego pączka (donuta), utrzymającego chmurę naładowanych cząstek na miejscu przy pomocy pól magnetycznych. Pozwala to utrzymać stałą temperaturę atomów, ale wymaga pewnej inteligentnej fizyki, aby utrzymać pierścień plazmy na miejscu.

Stellatory*2 takie jak i niemiecki Wendelstein 7-X *3, utrzymują wijący pierścień plazmy na miejscu za pomocą zespołu cewek magnetycznych. Zapewniają one wprawdzie wyborną kontrolę, ale zmagają się trudnościami, aby w wyniku, osiągnąć wyższe temperatury .

Wcześniej w tym roku, w 7-X udało się podgrzać hel do imponujących 40 milionów stopni Celsjusza. To ogromny krok naprzód w porównaniu z poprzednim osiągnięciem, ale dalekim od temperatury 100 milionów stopni plus, niezbędnej do rozpoczęcia kluczowego procesu syntezy.



Tokamaksy, takie jak chiński reaktor EAST, używają pola magnetyczne generowane przez ruchomą plazmę, aby ograniczyć drgania. To sprawia, że proces jest mniej stabilny, ale pozwala fizykom podnieść temperaturę.

W 2017 roku reaktor upamiętnił ważny kamień milowy, utrzymując plazmę w stanie wysokiej energii w ciągu 101,2 sekundy.

Żonglerka gorącymi atomami w ciągu tego czasu, była istotnym krokiem na drodze wykorzystania plazmy w celu uzyskania energii, ale teraz oni muszą podnieść wystarczająco temperaturę tak, aby spowodować  fuzję atomów  w celu uzyskania większej energii, aniżeli zużyta podczas procesu.

Uzyskanie oczekiwanych rezultatów wymaga wielu eksperymentów i dostrajania. Procedury EAST polegały na wielu formach ogrzewania w odpowiedniej kombinacji, tworząc optymalną gęstość plazmy.

Rezultatem było chmura naładowanych cząstek, zawierających elektrony, rozgrzane do ponad 100 milionów stopni.

To kuszące czuć, że jesteśmy tak blisko do praktycznie nieskończonej ilości czystej energii. I każdy kolejny kamień milowy-to znaczący krok do tego celu.

Jednak trzeba wciąż sprostać licznym wyzwaniom. Weźmy, na przykład, zaopatrzenie w paliwo.

Teoretycznie, materiał odżywiający reakcję syntezy jest dostępny w większej ilości, niż kopalne węglowodory i uran. To zwykły stary wodór.

Niestety, tu nie chodzi o jakąkolwiek postać wodoru  – jego izotop "trytium"jest najkorzystniejszy, ale nie występuje w ogromnych ilościach. Przynajmniej nie na Ziemi.

Wiedza jak i kiedy my pokonamy ten rodzaj przeszkód jest przedmiotem spekulacji.

Jednak trafienie w odpowiednią temperaturę, było dużym osiągnięciem, więc warto mieć nadzieję, że fuzja jest jeszcze na horyzoncie.

Od czasu jego budowy w 2006 roku reaktor EAST nazywa się "sztucznym słońcem". Nie byłoby niesprawiedliwe powiedzieć, że był on przez cały czas złośliwy.

Teraz jenak możemy powiedzieć, że naprawdę zasłużył na swój tytuł.

---------------------
Na YouTube:
https://www.youtube.com/watch?v=TLI9TDEy7Y0
China Makes Breakthrough in Artificial Sun Research

https://www.youtube.com/watch?v=BDym1mxmHwQ
China's 'artificial sun' operates at temperatures of 100 million degrees Celsius

-------------------


Przypisy:

1* Tokomak (EAST):The Experimental Advanced Superconducting Tokamak (EAST), internal designation HT-7U, is an experimental superconducting tokamak magnetic fusion energy reactor in Hefei, China. The Hefei-based Institute of Plasma Physics is conducting the experiment for the Chinese Academy of Sciences. It has operated since 2006. It was later put under control of Hefei Institutes of Physical Science.
It is the first tokamak to employ superconducting toroidal and poloidal magnets. It aims for plasma pulses of up to 1000 seconds.
https://en.wikipedia.org/wiki/Experimental_Advanced_Superconducting_Tokamak

2* Stellator
: A stellarator is a device used to confine hot plasma with magnetic fields in order to sustain a controlled nuclear fusion reaction. The name refers to the possibility of harnessing the power source of the sun, a stellar object.[1] It is one of the earliest fusion power devices, along with the z-pinch and magnetic mirror.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b3/W7X-Spulen_Plasma_blau_gelb.jpg
https://en.wikipedia.org/wiki/Stellarator

3* Wendelstein 7-X: The Wendelstein 7-X (W7-X) reactor is an experimental stellarator built in Greifswald, Germany, by the Max Planck Institute of Plasma Physics (IPP), and completed in October 2015.[2] Its purpose is to advance stellarator technology (first conceived by Lyman Spitzer) and though this experimental reactor will consume far more power than it generates, it is used to evaluate the main components of a future fusion power plant; it was developed based on the predecessor Wendelstein 7-AS experimental reactor.

As of 2015, the Wendelstein 7-X reactor was the largest stellarator device. It has been anticipated to achieve operations of up to approximately 30 minutes of continuous plasma discharge in 2021, thus demonstrating an essential feature of a future fusion power plant — continuous operation.
https://en.wikipedia.org/wiki/Wendelstein_7-X
https://www.youtube.com/watch?time_continue=13&v=u-fbBRAxJNk

------------------------
tytuł:China's Nuclear Fusion Machine Just Smashed Temperature Records by Getting 6 Times Hotter Than The Sun
autor:MIKE MCRAE
15 NOV 2018

Źródło: https://www.sciencealert.com/china-s-artificial-sun-has-officially-become-hot-enough-for-nuclear-fusion
----------------

Wybór, tłumaczenie i opracowanie:bezmetki
Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych
materiałów: dozwala się wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego i nick'a autora tłumaczenia.

---------------------
  

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

NA WSZELKI  WYPADEK  ZAMIESZCZAM RÓWNIEŻ ORYGINALNY TEKST W J. ANGIELSKIM

China's Nuclear Fusion Machine Just Smashed Temperature Records by Getting 6 Times Hotter Than The Sun

For a brief moment earlier this year, a small spot in China blazed with such heat, the Sun would have been staring down at Earth feeling mightily jealous.

Scientists announced this week that the Experimental Advanced Superconducting Tokamak (EAST) reactor in Hefei has finally achieved a temperature exceeding 100 million degrees Celsius, setting a new record in fusion technology and bringing us closer to a new age in energy.

Harvesting the huge amounts of power released from the fusing of atoms is no easy feat. To throw these particles together with enough force, you need to either squeeze them hard, or slam them together with a mighty crunch.

And Hefei Institutes of Physical Science, Chinese Academy of Sciences has now shown this crunch is achievable.

Deep inside the Sun, hydrogen fuses together at temperatures of around 15 million degrees Celsius (27 million degrees Fahrenheit). That's with the added push of concentrated gravity.

If we want to achieve that on Earth, we need an oven that's a hell of a lot hotter. That is, nearly seven times hotter than the interior of the Sun. And then we need to hold that hot hydrogen soup in place long enough to make it worthwhile for producing energy.

If we can achieve that, the payoff would be massive. Unlike nuclear fission – where surplus energy comes from the decay of large atoms into smaller elements – nuclear fusion doesn't result in anywhere near as much radioactive waste. In fact, the end result of squeezing together isotopes of hydrogen is mostly helium. 

Researchers around the world have been experimenting with different forms of technology that just might create enough heat to achieve nuclear fusion, which makes EAST just one of many facilities testing the limits of technology.

Some of the more promising approaches inject plasma into a giant metal doughnut, holding the cloud of charged particles in place with magnetic fields. This allows for sustained heating of the atoms, but requires some clever physics to keep the ring of plasma in place.

Stellarators, like Germany's Wendelstein 7-X, hold the squirming ring of plasma in place using banks of magnetic coils. They offer superior control, but struggle to hit those higher temperatures as a result.

Earlier this year the W7-X managed to heat helium to an impressive 40 million degrees Celsius. It's a big step up from previous efforts, but falls well short of the 100-million-degree-plus temperatures we need for that all-important fusion process to start.

Tokamaks like China's EAST reactor use the magnetic fields produced by the moving plasma itself to keep its wobble in check. This makes it less stable, but allows physicists to turn up the heat.

In 2017, the reactor celebrated an important milestone by holding plasma in a high energy confinement for 101.2 seconds.

Juggling hot atoms for this long was a vital step towards milking plasma for power, but now they had to turn the temperature up enough for its atoms to fuse and release more energy than the process consumed.

Getting the steps to line up takes a lot of experimentation and fine tweaking. EAST's procedure relied on multiple forms of heating in the right combination, creating an optimal plasma density.

The end result was a cloud of charged particles that contained electrons heated to more than 100 million degrees.

It's tempting to feel that we're tantalisingly close to a virtually endless supply of clean energy. And every milestone is a significant step towards that goal.

But there are still a number of challenges to meet. Take its fuel supply, for example.

Theoretically, the material feeds fusion reactions is in greater supply than fossilised hydrocarbons and uranium. It's plain old hydrogen.

Sadly, not just any kind of hydrogen will do right now – its isotope 'tritium' is preferred, and it isn't found in huge supplies. At least not on Earth.

Knowing how or when we'll overcome those kinds of hurdles is anybody's guess.

Still, hitting the right temperature was a big one, so it's worth holding out hope that fusion is still on the horizon.

Since its construction in 2006, the EAST reactor has been referred to as an "artificial sun". It's not unfair to say it might have been gloating all this time.

Now we can say it has truly earned its title.

KOMENTARZE

  • Uwagi.
    Wkurza mnie udawanie, że "nauka" wie wszystko, bo nie wie nic.

    I tak:
    1. Absolutnie nie wiemy, jaka jest temperatura wewnątrz Słońca, a jedynie możemy wnioskować o temperaturze na jego Powierzchni.

    2. Tak na prawdę, nikt nie ma pojęcia, jak jest zbudowane i z czego składa się Słońce.
    Nie wiadomo w sumie jak zbudowana jest Ziemia, nie wiadomo za wiele o dnach i wodach oceanów na Ziemi, niewiele wiadomo o Księżycu, a co dopiero o Słońcu.
    Przecież w jego wnętrzu może być wszystko.

    3. Co do energii produkowanej przez Słońce, to też tylko przypuszczenia i teoretyczne modele.
    Wcale nie musi pochodzić z syntezy jądrowej, są również inne pomysły, ale oczywiście nie dość, że nie istniejące dla "grantowej" nauki, to jeszcze w zasadzie zwalczane i zamilczane.

    4. Pytaniem kolejnym jest problem bezpieczeństwa.
    Jeśli uda się doprowadzić do temperatury syntezy jądrowej w warunkach ciśnienia ziemskiego i reakcja ta będzie produkowała więcej energii niż wymagane jest do podtrzymania warunków, w których zachodzi synteza np. wodoru w formie nie trytu tylko deuteru, a jeszcze bardziej protu,
    to jak będzie można opanować i wygasić taką reakcję syntezy.

    A przecież syntezie w takiej temperaturze mogą ulegać również inne pierwiastki.
    Zatem Ziemia może nawet spłonąć, jeśli ktoś będzie się za mocno bawił nie interesując się ograniczeniami etycznymi i religijnymi, jak ma to miejsce w Chinach.

    5. Tryt jest izotopem radioaktywnym, zatem też jest niebezpieczny, jeśli zgromadzi się go dużo w jednym miejscu.
    Na szczęście jest poza tym czysty.
  • Autor
    Mam nadzieję, że wkrótce Pan coś więcej napisze na tematy techniczne i naukowe.

    Serdecznie pozdrawiam!
  • @AlexSailor 05:31:06
    5*
  • @AlexSailor 05:31:06
    "Wkurza mnie udawanie, że "nauka" wie wszystko, bo nie wie nic."

    Entropia może tylko wzrastać. O ile więc rozpad jądrowy może dostarczać energii która jest w jądrach atomowych zgromadzona, to nikt nie wie z czego się bierze energia powstająca w procesach syntezy jądrowej - dokładniej to jakie tu bariery trzymające wszechświat w ryzach zostają rozwalane i poddawane destrukcji.
    Bomba wodorowa powstała nie na zasadach naukowych, a eksperymentalnych.

    Nikt nie wie ile wymiarów ma nasza rzeczywistość. Długość, szerokość, wysokość, czas, elektryczność, magnetyzm i grawitacja to zaledwie początek.

    Nikt nie wie ile razy ludzkość już dochodziła do tego etapu że była zdolna do przeprowadzania procesów syntezy jądrowej.

    W każdym razie w przekazie międzypokoleniowym i religijnym zachował się przekaz że to Bóg jest Panem czasu.

    Nikt nie wie co może być skutkiem tego podnoszenia temperatury. Temperatura w uproszczeniu bierze się z tarcia, tarcia ze zderzeń, zderzenia z drgań, a drgania wysokiej energii już są ściśle powiązane z czasem i pewną stałą kosmiczną.
    Odbywa się tu więc operacja na stałej Plancka której jeszcze nikt nie rozszyfrował, i to przy założeniu że czas jest liniowy i jednostajny.
    Odbywają się tu eksperymenty o konsekwencjach kosmicznych i nieprzewidywalnych, a na pewno zagrażających życiu ludzkości.

    Bo to Bóg jest Panem czasu.
  • @miarka 16:28:54
    Zgadzam sie prawie ze wszystkim. Tylko mam problem z tym Bogiem. Wiele wskazuje na to, że było ich wielu i niekoniecznie Stwórca nas ludzi w obecnej postaci, jest stworzycielem wszechrzeczy.
  • @zadziwiony 22:28:02
    Niestety bez wiary w Boga nie mamy argumentu żeby powstrzymać Chińczyków i ewentualnych im podobnych. A to oznacza że globalny, o ile nie kosmiczny kataklizm przed nami.

    Nadto i Chińczycy to zapiekli komuniści więc ci którzy będą Chiny ewangelizowali muszą być prawdziwie wierzącymi.
    Oczywiście szanse są duże, bo jak się ogląda filmy historyczne to widać że przynajmniej w piekło i niebo Chińczycy dawniejsi wierzyli.

    A swoją drogą jaki naiwny ten komunistyczny raj z wiarą że można mieć coś z niczego, że starczy pomyśleć, poeksperymentować i się wymyśli perpetum mobile na produkcję energii żeby mieć "kołacze bez pracy".

    Która wiara sensowniejsza? - W Boga Stwórcę, czy w komunistyczne "kołacze bez pracy"?
  • @miarka 16:28:54
    cyt.: "Entropia może tylko wzrastać. O ile więc rozpad jądrowy może dostarczać energii która jest w jądrach atomowych zgromadzona, to nikt nie wie z czego się bierze energia powstająca w procesach syntezy jądrowej - dokładniej to jakie tu bariery trzymające wszechświat w ryzach zostają rozwalane i poddawane destrukcji."

    No właśnie, skąd ta energia może powstać? Pewne poszlaki mogą dawać następujące na dziś znane fakty:
    ziemia, księżyc, planety, galaktyki, są nośnikami ogromnych energii kinetycznych, gdyż zapierdzielają względem siebie z zawrotnymi jak na nasze zmysły szybkościami. Przecinają na wzajem swoje pola magnetyczne i kto wie jakie jeszcze nie odkryte. Nieraz mają rdzenie z metalu i działają jak zwykłe generatory pola elektrycznego. Ponadto cały czas jesteśmy przenikani przez strumień neutrin i innych promieniowań. Czarne dziury i tym podobne paskudztwa mogą mieć wpływ na cząstki elementarne w każdym atomie wszechświata poprzez transmisję energii.
  • Ciekawi mnie
    ten termometr
  • @humainv2 15:00:11
    "Ciekawi mnie
    ten termometr"

    To musi być proste - jakiś miernik natężenia promieniowania (nawet światla) plus skala temperatury.
  • @Nibiru 02:59:54
    "skąd ta energia może powstać? Pewne poszlaki mogą dawać następujące na dziś znane fakty:
    ziemia, księżyc, planety, galaktyki, są nośnikami ogromnych energii kinetycznych, gdyż zapierdzielają względem siebie z zawrotnymi jak na nasze zmysły szybkościami..."

    To prawda, ale musialy by się zderzać żeby ją wyzwolić.


    "Nieraz mają rdzenie z metalu i działają jak zwykłe generatory pola elektrycznego. Ponadto cały czas jesteśmy przenikani przez strumień neutrin i innych promieniowań. Czarne dziury i tym podobne paskudztwa mogą mieć wpływ na cząstki elementarne w każdym atomie wszechświata poprzez transmisję energii."

    Ogólnie to tutaj wchodzi w rachubę tylko przetwarzanie energii. Uzysk będzie mniejszy od wsadu.
    Oczywiście jakieś promieniowanie wchodzi w rachubę. Też nieznane.

    Cala tajemnica moim zdaniem jest w stalej Placka. Dopóki jej nie rozgryzą będą się tylko miotać, chociaż nabroić mogą.

    Weźmy analogię - wielka elektrownia wodna. Za nią ogromna energia o której im się nie śnilo - oni się do niej dobierają w ciemno i robią dziurę... WSZYSTKO SIE ROZWALA. IDZIE FALA CO ZMIATA WSZYSTKO NA SWOJEJ DRODZE.

    A przecież oni się dobierają do stalej Plancka na której stoi Kosmos... Znamy liczbę, nie znamy wzoru. To się musi źle skończyć.

    Tak sobie myślę - dlaczego następna planeta za Marsem się rozpadla? Czy to nie byl jakiś eksperyment dawnych mieszkańców Ziemi?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31