Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
341 postów 3232 komentarze

mikstury bezmetki

1abezmetki - Bez Tabu. Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

Kto ma więcej praw do Krymu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poniżej artykuł Andreja Demidowa (tłumaczonego już wcześniej prze mnie: https://mikstury-bezmetki.neon24.pl/post/162328,sukces-chinskiego-socjalizmu-dziekuje-wam-chiny), tym razem na temat konfliktu ukraińsko-rosyjskiego,

.w świetle kwestii granicznych, wywołanych pośrednio przez rozpad ZSRR a bezpośrednio przez Putinowską agresję.

W szczególności chodzi o zabór Krymu i separatystyczną, pro-rosyjską rewoltę w Donbasie.

Tekst Demidowa nie ukrywa pro-radzieckich sympatii autora i wyraźnie różni się, od faworyzowanych na Neonie produkcji, domorosłych propagandystów pro-kremlowskich, demonizujących 40 milionowy naród ukrański, jako szowinistów o przestępczych skłonnościach. Podobnie postrzegani są Polacy przez propagandę syjonistyczną.

Nie ulega jednak wątpliwości, że rosyjska inwazja wobec Ukrainy, przyczyniła się walnie do wzrostu cementującego Ukrańców – nacjonalizmu, niejednokrotnie skrajnego.

Ja sam odbieram odbieram artykuł, jako dość kontrowersyjny, bo forsujący opinie pro-radzieckie i sympatie pro-stalinowskie.                                                                                                                                                                  Ale to jego, autora prawo a mnie nic do tego.                           

Zapraszam do lektury.

 

♦ ♦ ♦

Bezsporna prawnie pozycja Ukrainy, po prostu, nie uznająca aneksji Krymu, wspieranej przez wspólnotę wiodących państw świata, wydaje się być korzystniejsza w porównaniu z nawarstwianiem się jakichkolwiek argumentów rosyjskiego rządu, działającego w dziwny sposób, jak sąsiad, który zagarnął cudze mieszkanie w pożarze i bez zgody właściciela, robi tam remont. Niezależnie od tego, czy mieszkanie jest takie samo, lepsze czy nie, prędzej czy później, będzie musiało zostać oddane właścicielowi.

 

Kto zaczął dzisiejszy problem krymski? 8 grudnia 1991 r. Jelcyn, działając pod ochroną zdrajców z KGB kierowanym przez Kriuczkowa, a także prezydenci Ukraińskiej SRR i BSRR dokonali zamachu stanu i zdrady stanu, podpisując Pakt Białowieski w sprawie likwidacji ZSRR, jako podmiotu prawa międzynarodowego, wbrew woli narodów ZSRR, wyrażonej w referendum 16 marca 1991 r., kiedy 113 milionów wyborców powiedziało: „Tak dla ZSRR”.

 

Przy podpisywaniu Paktu Białowieskiego popełniono fałszerstwa: dokument podpisany przez Ukraińców, zawierał zupełnie inne aspekty opracowania i zapisy, niż te, opublikowane później. Podpisano postanowienia o ustanowieniu NP a nie Wspólnoty, a Unii Niepodległych Państw. Sojuz, a nie Wspólnota, miał wdrożyć wspólny strategiczny system obronny, wspólne taryfy, swobodny przepływ towarów i pasażerów i tak dalej. Ale Ukraińcy, nawet do tego nie upoważnili uczestników. Dokument został zniszczony przez spiskowców w 2012 roku, po objęciu urzędu premiera przez Fokina - Фокина, który uczestniczył w jego podpisaniu. Pakt Białowieski nie zapewniał pełnej niezależności byłych republik radzieckich ZSRR. Charakterystyczne jest, że nawet zdrajca Krawczuk, jako prezydent Ukraińskiej SRR, odmówił podpisania paktu, obawiając się konsekwencji przed sądem historii i narodem.

„Nie jestem temu przeciwny, ale nie mam takich uprawnień”, powiedział wtedy Krawczuk, „a ty, jeśli chcesz, podpisuj.

Po latach Fokin przypomniał i to, że Krawczuk był tak wściekły, że rzucił o ścianę piórem, które miało być użyte w podpisaniu.

 

12 grudnia 1991 r. Pakt Białowieski w wersji separatystów, został zbrodniczo ratyfikowany przez Radę Najwyższą RFSRR, która nie miała do tego ani moralnego ani konstytucyjnego prawa. W krajach ZSRR, nikt ich do tego nie upoważnił.

Jelcyn z dnia na dzień oddał byłym republikom radzieckim rozległe terytoria rosyjskie, tak jak przekazał strategiczne pozycje Rosji w Europie Wschodniej do NATO, pozwalając niemieckim czołgom, ponownie znaleźć się tuż, obok Pskowa.

 

W latach 20. XX wieku tworzący Związek Radziecki – bolszewicy, z różnych powodów, przekazywali znaczące terytoria, przestrzenie geopolityczne, podmiotom narodowym zbudowanym na zasadach proletariackiego internacjonalizmu. Tak więc, w czasie swojego istnienia, w ramach ZSRR, terytorium Ukrainy znacznie się rozszerzyło. Republika obejmowała obwody lwowski, iwano-frankowski, rówieński, tarnopolski, czerniowiecki, zakarpacki, chmielnicki - na zachodzie Ukrainy, a na południowym wschodzie, Ukraina poszerzyła się o terytoria Donbasu i Krymu. Przed rozpadem ZSRR, Ukraina była jedną z najbogatszych republik ZSRR, a Kijów jednym z dziesięciu największych miast świata o wysokim standardzie życia. W 1990 r. PKB per capita, Ukraińskiej SRR, wynosił 12 400 USD, to jest więcej niż miały wówczas Niemcy, Belgia i Włochy, więcej niż obecnie Federacja Rosyjska (pod koniec 2020 r.). Federacja Rosyjska Putina straciła dwie pozycje w rankingu krajów pod względem PKB na mieszkańca, po cofnięciu się na 65 miejsce ze wskaźnikiem 10 tys. dolarów, wyprzedzając Chiny (10,5 tys. dolarów) i Malezję (10,3 tys.), które 7 lat temu wyprzedzała je 2,2 i 1,5 raza, odpowiednio). Udział Ukrainy w światowym PKB jest obecnie trzydziestokrotnie niższy niż w Ukraińskiej SRR.

Po zniszczeniu partii od wewnątrz, zniszczeniu Związku Radzieckiego, stworzeniu nowej kapitalistycznej rzeczywistości narodowej, Jelcyn odłączył kolosalne terytoria i przestrzenie geopolityczne Rosji, w tym Krymu, nawet nie zadając sobie trudu zasugerowania, jak nowe kraje mogłyby wykorzystać te „hojne dary” Rosji aby nie zaszkodzić samej Rosji.

Kto ma prawa do Krymu, a kto nie, kto ma więcej praw, a kto mniej, to pytanie dla Rosjan drugorzędne, w obliczu rosnącej presji na Federację Rosyjską, w kontekście jej gospodarczego i militarnego upadku.

 

 

Zasadnicze pytanie:

- Co się dzieje?

Chruszczow przeniósł Krym na Ukrainę, a przed nim, za Stalina, cały Donbas został przeniesiony na Ukrainę, której wschodnia część za carów znajdowała się pod panowaniem Wojska Dońskiego. No i co? W ZSRR nie było granic wewnętrznych, a dla narodu radzieckiego nie miało znaczenia, czyj Krym. Odpowiedzią dla Rosjan i Ukraińców było wtedy:

- Krym Radziecki! Nasz! Wspólny!

Nawet Bułgaria była w Związku:

- Kurica nie ptica, a Bułgaria nie zagranica!

 

Zdrajca Jelcyn i spółka, utworzyli granicę państwową Krymu z Krymem - poza Rosją. Nikt nie ograniczał Jelcyna w ustanowienia innego statusu dla Krymu, na przykład statusu pośredniego, do czasu dalszej decyzji, przy podpisaniu paktu Białowieskiego o WNP z Ukrainą, oddzieloną od innych narodów, gdzie Krym stał się dla Rosjan - zagranicą. Jelcyn i spółka zniszczyli drugą powłokę ochronną Rosji - ZSRR. Pierwsza osłona ochronna - wojskowy blok europejskich krajów socjalistycznych - została zniszczona przez reżim Gorbaczowa, poczynając od NRD, a ostatecznie wycofując wojska rosyjskie z Niemiec, pozostawiając świat pod rządami USA, przez tego samego przestępcę, Jelcyna i jego kompanię.

 

Współczesny Kreml, jest wychowankiem Gorbaczowa i Jelcynizmu. Wszystkie osoby lub ich potomstwo, Rada Federacji, - to zbiór zdrajców socjalizmu Gorbaczowa. Jedynie Ryżkow jest coś wart. Stąd też biorą się władze Ukrainy. W razie potrzeby, przeniesienie Krymu do Rosji, można było ułożyć według własnego uznania. Ukraina bez gazu od razu by zbankrutowała! Istniało wiele dźwigni i metod nacisku i wpływu, od szantażu gazowego Ukrainy i całej Europy, do wprowadzenie sił pokojowych WNP, w celu ochrony ludności rosyjskiej i faktyczne ustalenie spornego statusu Krymu. Dalej wykupy, dzierżawa, koncesje innych terytoriów.

Nawet po pokonaniu Finlandii w 1940 roku Stalin wymienił część żądanego terytorium na własne i część wydzierżawił. Stalin nie chciał wyglądać na okupanta i agresora.

 

W 2014 roku Kreml chciał właśnie tego – wyglądać jak okupant i agresor. Ukraina chciała tego także dla Federacji Rosyjskiej, dlatego tak fantastycznie łatwo pozwoliła na oderwanie Krymu, wycofując swoje wojska, czego pragnęli zachodni kapitaliści, dyrygujący wtedy i teraz zarówno Ukrainą, jak i Federacją Rosyjską - aby uczynić Ros. Fed. agresorem, okupantem, w celu dalszego zniesienia z siebie, wszelkich ograniczeń prawa międzynarodowego wobec Rosji: sankcji, blokady żywnościowej, aż do przyszłej ofensywy powietrznej i naziemnej inwazji wojskowej przez zachodnią koalicję. Dlatego Krym został włączony do Federacji Rosyjskiej pod naciąganym pretekstem referendum mieszkańców, co z punktu widzenia prawa międzynarodowego nic nie znaczy. To poziom aktywności albańskich bandytów z Kosowa, którzy w całej Europie sprzedają narkotyki i organy porwanych Serbów. Oto gdzie ześlizgnął się Kreml, aby narazić Rosjan na ciosy i śmierć.

 

Tylko Ukraina, mogła i nadal może kontrolować suwerenność Krymu - zdecydował sam Jelcyn swoim międzynarodowo uznanym paktem Biełowieżskim Jelcyn-Krawczuk, a Jelcyn, nawiasem mówiąc, jest ojcem obecnego reżimu rządzącego.

 

Oto analogie z praktyki stosunków międzynarodowych: Turcja nie włączyła do swojego składu terytorium Cypru spornego z Grecją, ale stworzyła pod swoją ochroną państwo marionetkowe, Izrael nie włączył do swojego składu syryjskich Wzgórz Golan, choć tam już Żydzi osiedli. Oznacza to, że istnieją warianty działania, które pozwalają nie określać agresorów, według etykiet odnoszących się do Hitlera. Dlaczego takąetykietę dopuszczono w przypadku Krymu, kiedy został on włączony w struktury Fed.Ros? Odpowiedź jest oczywista - poróżnić na zawsze Federację Rosyjską i Ukrainę, osłabić je konfrontacją, zderzyć je w przyszłości w wojnie, przeprowadzić pod tym pretekstem interwencję zewnętrzną, zniszczyć państwowość obu krajów.

 

Ogromne, milionowe struktury bezpieczeństwa, obżerające zwykłych ludzi w Rosji - FSB, SWR, Ministerstwo Spraw Zagranicznych i tak dalej, widziały wszystkie te zagrożenia, ale przywiodły kraj pod udar. Teraz w Federacji Rosyjskiej nikt palcem nie kiwnie, aby osiągnąć porozumienie z Ukrainą w sprawie Krymu, aby jakoś wstąpić na ścieżką zadośćuczynienia Ukrainie za odcięcie jej atrakcyjnego gospodarczo i strategicznie ważnego terytorium, wręcz przeciwnie, palą wszystkie mosty. Czy w Rosji jest naprawdę mało gazu, ropy, drewna, złota, niklu i aluminium, aby spłacić Ukraińców, skoro Krym jest tak potrzebny? Upadek rosyjskiej gospodarki spowodowany sankcjami jest już znacznie droższy. Nawet laik może to obliczyć. Wręcz przeciwnie, konfrontacja nasila się, m.in. z powodu podsycanego przez obie strony konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w Donbasie.

 

Spójrzmy na działania Kremla, a nie na słowa, a obraz stanie się jasny. Kreml od lat demonstruje swoimi działaniami - sabotaż interesów narodu rosyjskiego przez okupację Krymu i wojnę w Donbasie. Oczywiste konsekwencje okupacji Krymu i wojny w Donbasie - sankcje - spowolnienie gospodarcze i spadek poziomu życia i zdolności obronnych - utrata niezależności ekonomicznej - groźba inwazji militarnej na Federację Rosyjską, zagrożenie utraty państwowości, utworzenie kolonii zachodniej na terytorium Federacji Rosyjskiej.

 

Tutaj staje się jasne, że pytanie: kto ma prawa do Krymu, a kto nie - jest drugorzędne. Głównym pytaniem jest koncentracja Kremla na wyeliminowaniu niepodległej Rosji, gdzie okupacja Krymu jest zamierzonym wystawiemiem Rosji na atak ze strony światowego sojuszu rusofobicznego, co jest jednym z kierunków działania, wspólnie z wrogim Bankiem Centralnym, wrogim Ministerstwem Kultury i Ministerstwem Zdrowia, wrogim szczytem struktur władzy i tak dalej.

 

Ukraina już padła ofiarą wrogów narodu. Nowa ukraińska władza kapitalistów włączyła do siebie całe byłe kierownictwo radzieckie. Pod propagandowymi wrzaskami o „Głodomorze”, Stalinie, orientacji na sojusz z Europą i Stanami Zjednoczonymi, proklamacji partnerstwa i przystąpienia Ukrainy do NATO, w obliczu katastrofalnego upadku gospodarczego, rozpoczął się upadek i plądrowanie Radzieckiej Ukrainy . Była to zamierzona katastrofa narodowa, porównywalna w konsekwencjach gospodarczych i demograficznych do inwazji Hitlera.

 

Ukraińcom (jak i Rosjanom) zdrajcy zgotowali marny los.

 

Ukraińcom zaczęto płacić pensje z dużymi, kilkumiesięcznymi opóźnieniami, a to, co ostatecznie oddano w ich ręce, zjadła hiperinflacja, która w 1993 r. osiągnęła 10 000 proc. Pieniądze, które prawie każda rodzina od lat odkładała w kasach oszczędnościowych, zostały zdewaluowane przez przestępców.

Przez prawie trzydzieści lat po przejęciu władzy przez kapitalistów, Ukraina straciła jedną piątą ludności, prawie cały swój potencjał przemysłowy i naukowy. Kapitalistyczna Ukraina pod rządami wrogów narodu, jest w stanie permanentnego kryzysu społeczno-gospodarczego i degradacji od samego początku przejęcia władzy przez Krawczuka i S-kę. Produkcja intensywna naukowo, która w czasach radzieckich stanowiła znaczną część gospodarki, uległa degradacji. Inżynieria mechaniczna radzieckiej Ukrainie, stanowiła jedną trzecią PKB, obecnie nie więcej niż 5 procent! Dług państwowy osiągnął 70 miliardów dolarów, podczas gdy radziecka Ukraina wcale nie miała długów. Nastąpiła dezindustrializacja.

 

Według Ukraińskiej Państwowej Służby Statystycznej, do 2020 roku, ludność Ukrainy wynosiła 42 miliony, czyli o 10 milionów mniej niż na Ukrainie radzieckiej w 1990 roku. Rzeczywista liczba ludności Ukrainy, jest nawet mniejsza niż podają oficjalne organy, ponieważ miliony ludzi emigrowały do innych krajów do pracy i nie wszyscy wrócą. Bezrobocie gwałtownie rośnie, nie do pomyślenia w radzieckiej Ukrainie. Ukraina znalazła się na szczycie rankingu najbiedniejszych krajów Europy i stała się liderem wg europejskiego indeksu przestępczości.

Ukraina straciła najbardziej produktywne warstwy społeczne, straciła pokój, suwerenność, zdolność do uniknięcia walki wewnętrznej i rozwiązywania swoich problemów humanitarnych, straciła możliwość szukania własnych korzyści. Ukraina faktycznie się rozpadła, kraj jest kompletnym i beznadziejnym bankrutem.

Ukraina nie jest już podmiotem polityki międzynarodowej, nie determinuje własnej teraźniejszości i przyszłości oraz sił, które mogłyby odwrócić bieg wydarzeń.

 

https://proza.ru/2021/06/30/1041

Кто имеет больше прав на Крым?

(Андрей Геннадиевич Демидов)

30.06.2021

 

 

wybór, tłumaczenie i opracowanie: bezmetki

Rozpowszechnianie treści przetłumaczonych

materiałów: zezwalam wyłącznie na darmowych

platformach elektronicznych, ze wskazaniem adresu

tekstu źródłowego i pseudonimu autora tłumaczenia.

 

KOMENTARZE

  • Orły w pieriod (nie mylić z damskim)!
    A wot izwinitie towariszcz towariszcz politruk, my nie orły, my lwy.
    On zdies, Lew Archipowicz,a ja - Lew Iwanowicz. :-)))
  • ***
    Ot, przedruk rosyjskiej propagandy...
  • @Yarpen Zirgin 14:59:15
    "Ot, przedruk rosyjskiej propagandy..."

    Yarpen nic nie rozumie.
  • @Yarpen Zirgin 14:59:15
    Łatwizna bez pokrycia...
  • @1abezmetki 15:09:01
    Prosty fakt, który widać jak na dłoni jak się popatrzy na tekst artykułu. Wszystko sprowadza się do tego, aby "udowodnić", że Krym jest rosyjski, a tak naprawdę to i Ukraina powinna stać się częścią Rosji, bo to rzekomo "nie jest działające państwo".
  • @Yarpen Zirgin 15:18:13
    "Wszystko sprowadza się do tego, aby "udowodnić", że Krym jest rosyjski"

    Krym jest rosyjski. I Yarpenowi się to nie podoba.
  • @Yarpen Zirgin 15:18:13
    NIEUAZADNIONA NADINTRERPRETACJA!
  • Ta kwestia...
    ...to probierz- kto jest kto!
  • @1abezmetki 15:27:49
    Krzykiem nie sprawisz, że zniknie fakt, iż właśnie takie wnioski można wyciągnąć na podstawie tego tekstu.
  • @1abezmetki 16:00:46
    Uzasadnienia czego? Przestawiłem swoją OPINIĘ na temat tego artykułu i wnioski, które z niego wysnułem.
    To, że Ci się nie podoba, to już nie moja wina. :D
  • @Yarpen Zirgin 16:02:03
    O.K. - zgoda co do niezgody!
  • Kto ma więcej praw?
    -
    Jakich praw ?

    W polityce jest tylko jedno prawo-skuteczności.

    Zdrajcy, spiskowcy- nieważne jak się ich nazywa - okazali się skuteczniejsi w 1991 roku i rozwiązali ZSRR.

    Referendum nie pomogło.

    Później ludzie Putina okazali się skuteczniejsi i wzięli Krym.

    Do kiedy?

    Aż pojawią się inni skuteczniejsi...
  • @Zbigniew Jacniacki 18:23:12
    "Później ludzie Putina okazali się skuteczniejsi i wzięli Krym.

    Do kiedy?

    Aż pojawią się inni skuteczniejsi..."

    Pierwsza Wojna Krymska była prowadzona przez Zachód w obronie prawa Turcji do trzymania chrześcijan pod jarzmem. Bułgarów, Rumunów i innych. Zachód zawsze broni swoich wartości.

    Było to przed zniesieniem niewolnictwa w USA, ale USA w tej wojnie nie uczestniczyły.
  • a moze historycznie
    turcja? tak samo jak mongolia do rosji

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031