Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
221 postów 2391 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

Perspektywiczny sojusz Rosji I Niemiec

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poniżej spekulacje Aleksandra Chałdieja na temat perspektyw i ew. skutków zbliżenia Rosji I Niemiec. Pozostawiam czytelnikom swobodę wyrażania cywilizowanych opinii. bezmetki

 

Kto i dlaczego boi się sojuszu Rosji i Niemiec

 

 

Dwaj politycy w różnym czasie wyrazili bardzo ciekawe opinie na temat skutków zbliżenia Rosji i Niemiec. George Friedman, dyrektor prywatnej służby wywiadowczej Stratfor, w 2016 roku udzielił wywiadu niemieckiej agencji wiadomości gospodarczych Deutsche Wirtschafts Nachrichten (DWN), gdzie powiedział wprost:

 

"Nie tylko Stany Zjednoczone chcą zatrzymać rosyjsko-niemiecki sojusz. Nie ma ani jednego kraju w Europie, popierającego taki sojusz. Polska i Francja, na przykład, —to gwałtowni przeciwnicy wspomnianego sojuszu. Zbliżenie Rosji i Niemiec —to przerażenie i strach dla Europy".

 

Takie samo stanowisko przedstawił niemiecki politolog Aleksander Rahr po Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa: "Rosja, oczywiście, rozumie, że Ukrainę wykorzystuje się jako taran do , aby powstrzymać Moskwę. W polityce europejskiej i amerykańskiej, jeśli posłużyć się terminologią geopolityczną, najważniejsze, aby nie dopuścić do tego, aby Rosja mogła odzyskać siłę w Europie i na arenie międzynarodowej.

 

Dlatego Ukraina to bardzo wygodne narzędzie, które zawsze można wykorzystać do osłabienia Rosji, aby kraje europejskie i Rosja nie zbliżały, i aby Niemcy i Rosja nie zbudowały sojuszu czego boją się Polacy, Amerykanie, Bałtowie. To jest rzeczywistość. Myślę, że zmienić jej przy obecnym pokoleniu polityków europejskich nie można"

 

Te wypowiedzi dzielą trzy lata, ale i Amerykanin i Niemiec jednocześnie nazywają Polskę głównym przeciwnikiem rosyjsko-niemieckiego sojuszu, jeśli taki powstanie. Przy tym Friedman włącza tu Francję, a Rahr jeszcze i kraje bałtyckie z USA. Jednak ani jeden, ani drugi nie wspomniał o Anglii – nie tylko głównego interesanta niedopuszczenia do wzmocnienia rosyjsko-niemieckiego zbliżenia, ale i w rzeczywistości państwa, кonsolidującego zarówno Stany Zjednoczone i Polskę.

 

Historycznie to właśnie Wielka Brytania jest przede wszystkim zainteresowana w skruszeniu siły Niemiec, a nic tak nie wzmacnia Niemiec, jak sojusz z Rosją, ponieważ to wprowadza Niemcy do statusu globalnego mocarstwa, działającego od Lizbony do Pekinu przez rosyjski korytarz transportowy.

 

Polska zawsze była marionetką  Wielkiej Brytanii, która wykorzystywała Polskę jako taran przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Stany Zjednoczone otrzymały Polskę w drodze spadku od Anglii, a sama Anglia nadal zarządza klasą polityczną USA, ale naprawdę to nie Anglia, a jej międzynarodowa elita, która ma podwójną anglo-amerykańską przynależność. Globalna elita Wielkiej Brytanii działa w świecie rękami USA, jak w słynnej powieści - "benzyna twoja, ale pomysły nasze "(?).

 

Trzeba bardzo wyraźnie oddzielić brytyjski rząd od brytyjskiej elity finansowej . Brytyjskie państwo może stracić, jak straciło swoje kolonie na rzecz USA po II wojnie światowej, ale była to prosta redystrybucja zasobów w ramach jednej i tej samej elity. Dla Rotszyldów, działających zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w USA, żadnej szkody nie było. Straciło tylko Ministerstwo do spraw kolonii. Ale wielka Brytania to Rothschild, a nie ministerstwo.

 

Dlatego opinia Polski i krajów Bałtyckich – to opinia Anglii. Dopóki Anglia nie panowała nad Polską i krajami bałtyckimi, dopóty szukała korzystnej przyjaźni z Niemcami . Konflikt Polski i Niemiec – to konflikt Anglii i Niemiec. Biorąc pod uwagę pełną brytyjską kontrolę polityczną nad nad klasą władzy Pribałtyki ich obecny konflikt interesów z Niemcami – to też konflikt w wielkiej Brytanii i Niemiec, a nie tych krajów. Cała polityka zagraniczna agenda tych marginalii (лимитрофов –limitrophe) w pełni określona jest Londynie. Pomimo znanej autonomii w szczegółach, cała światowa agenda USA również jest określana w Londynie.

 

Gospodarka Niemiec jest tak skonstruowana w USA, aby opierała się na eksporcie i dlatego pozostaje bardzo zależna od rynków zbytu w USA i krajach Europy, które są kontrolowane przez USA. Jak mówi Friedman, 50% eksportu Niemiec – to kraje strefy euro. Przy tym cały europejski handel zależy od polityki Fed USA. Jeśli Fed zmieni stopę refinansowania w kierunku jej podwyżki -to w rezultacie więź dolara i euro obniży gospodarkę Niemiec. - Bo przez ten wahacz USA rządzą gospodarczą i polityczną elitą Niemiec.

 

Granice możliwości rozwoju Niemiec w Europie są określane przez USA.-Każdy wzrost Niemiec jest możliwy tylko wtedy, gdy pociąga za sobą wzrost możliwości USA, co sformułował Brzeziński na początku lat 90-tych w  swojej książce "Wielka szachownica". Od tego czasu Niemcy trochę zwiększyły sobie swobodę rąk, co pokazuje,  realizacja projektów strategicznych gazociągów z Rosją, ale dzieje się to kosztem ogromnych ustępstw w innych dziedzinach, aby w całości nie naruszać dominującej pozycji USA. Niemcy tracą ogromne pieniądze wskutek udziału w amerykańskich sankcjach, ale to cena za moc gazu płynącego z Rosji.

Ale opierając się na Rosji, Niemcy, w tym samym czasie nie j sązainteresowane we wzmocnieniu wpływów Rosji w Europie, i dlatego stanowisko Stanów Zjednoczonych i Niemiec będzie zbieżne w kwestii ukraińskiej. Polskie i nadbałtyckie ambicje, podgrzewane przez anglosasów, również idą w tym kierunku.

 

W odpowiedzi na zgodę Rosji na zjednoczenie Niemiec – przy kategorycznym sprzeciwie najbliższych niemieckich "sojuszników" - Anglii i Francji ,– Niemcy nie odwzajemnią się aprobatą na zjednoczenie Rosji (Krym I Noworosja - przyp. tłum.). Potężna Rosja – oto ,co zawsze zbliżało państwa europejskie , jak by one nie były względem siebie wrogo usposobione. Ale jeśli chodzi o możliwość wykorzystania Rosji do gwałtownego wzmocnienia swoich pozycji, to Niemcy mogą rozejść się w opiniach z Anglią i USA.

 

Ukraina, starając się wejść w anglo-amerykańsko-europejską wspólnotę walczących z Rosją, spodziewa się otrzymać za to istotne wsparcie finansowe. Polsko-ukraiński instynkt podpowiada o tym, że trzeba znaleźć najpotężniejszego i przebić się do niego na służbę, i zdobyć status ukochanej żony sułtana plus jakieś grzechotki w haremie. Polska elita ma nadzieję, że wykorzysta Amerykę do renowacji jej rękami Rzeczypospolitej. Póki co one wyciągają z ognia kasztany dla USA w nadziei powtórzenia casusu Niemiec - geopolitycznego awansu, bo wierzą, że im bardziej silna Polska, tym potężniejsze USA. Ta elita zdaje sobie sprawę, że nigdy nie staną się samodzielnym Imperium, i dlatego gotowi być amerykańską prowincją w Europie, ale sporych rozmiarów, tak, aby kiedyś zemścić się za historyczne upokorzenia na Niemczech, i Rosji.

 

Ideologia rewanżu, na który nie ma, i nigdy nie będzie środków, to nerwica, a neurastenia nigdy nie dawała szczęścia. To polska tragedia, jeśli wola. To właśnie świadomość i przeżywanie tej tragedii przebija się we wciekłym nastrojeniu polskich uczestników na rosyjskich talk-show. Taka agresja jest najlepszym przejawem zrozumienia swojej słabości. Prawdziwa siła nie potrzebuje agresywności.

 

Interesująca manifestacja absolutnej degradacji elity politycznej USA. Od Henry ' ego Kissingera do Mike Pence – to amerykańska tragedia. Być może Kisisngerowi byłoby lepiej nie dożyć tych czasów, kiedy może to osobiście obserwować ale jednak, to fakt. Oto perły Mike Pence z konferencji w Monachium w w relacji niemieckiego politologa:

"Pence przekonywał, że Ameryka ma racje, na przekór wszystkim innym krajom . A pod koniec wspomniał, że Bóg kocha wolność, a ponieważ w Ameryce najwięcej wolności, a to znaczy, że Bóg kocha Amerykę". Oto "bogosłowie" od wiceprezydenta USA.

 A. Rahr nie ukrywa obrzydzenia niemieckiego klasy rządzącej wobec obecnej amerykańskiej administracji. Celowo zaprosili Bidena, który wyzwał brawa, stwierdzając. że koszmar Trumpa wkrótce się skończy i wszystko wróci do czasów Obamy. Rahr jest pewien, że: "...dobrze już nie będzie, i wszyscy to pojmują. Pytanie o przyszłość stosunków transatlantyckich stało się najważniejszym na tej konferencji, ponieważ Europa zamierza stać się niezależną, jednak ze strachu przed Тrumpem,  nie jest w stanie tego osiągnąć".

Niemcy, według Rahra, już nie chce wystawać armii, zdając sobie sprawę, że nie pociągną tego projektu. UE nie jest w stanie stać się samodzielną, w rezultacie uzależnienia od Stanów Zjednoczonych w gospodarce i bezpieczeństwie. Europa, w tym Niemcy, teraz żebrze u USA aby powrócić czasów, jak po II Wojnie Światowej kiedy europejczycy nie byli wasalami i mogli mieć jakąś swobodę decyzji.

 Ale Rahr jest pewien, że do tego nie dojdzie. Okeślając jako przyczynę pozycję Trumpa. Zdając sobie sprawę, ale przemilczając przyczynę, że nie chodzi o Тrumpa, a o obiektywny interes USA w świecie, w którym usiliły się Chiny, Rosja, Indie i świat islamu. USA same już nie są w stanie dźwigać roli światowego żandarma i jeśli widzą, że najłatwiej im poprawić stan spraw kosztem Europy ,toteż bezużyteczne jest u nich żebrać o rezygnację z tego pomysłu.

Dalej Rahr skarży się, że Trump zagraża Europie za niechęć do kupowania drogiego amerykańskiego gazu płynnego, na korzyść gazu z Rosji. I dla przebicia tej idei, USA włączyły całą swoją piątą kolumnę w Europie – Polaków, Rumunów, Prybałtów. Tych, których Niemcy zawsze traktowały jak swoich wasali pogardzając z całej krzyżackiej duszy. Oto on, konflikt interesów USA i Europy. To już nie szczelina, i nawet nie okno – a drzwi otwarte na oścież. Nie wejść tam - Rosja po prostu nie może.

 Niemcy nie pojmują, że Ameryka łzom nie wierzy . Płacz starej Europy za czasami jej młodości daremny. Europa prosi USA aby po staremu prosi zostawić jej rolę utrzymanki. Europa panicznie boi się ofert Rosji i Chin, zdając sobie sprawę, że rozpuści się w rosyjskiej przestrzeni surowcowej i w chińskim przemyśle i oceanie demograficznym. Europa stuka napowrót do USA, ale drzwi zamknięte i nie wpuszczą z powrotem. Karmić Europy Stany Zjednoczone nie zamierzają, wręcz przeciwnie, sami wymagają wsparcia od Europy.

Rzecz jasna, że ten spór podstarzałej utrzymanki i podstarzałego użytkującego, samemu starającego się przejść na utrzymanie, z satysfakcją obserwują w Rosji. Chinom też się nigdzie nie spieszy konstantując, że, że procesy degradacji Europy są nieodwracalne, i że w swoim czasie wszystko to samo upadnie, tak samo, jak w swoim czasie upadną i USA. Teza o upadku USA - to przekonanie największych amerykańskich finansistów.

 Walcząc z tymi prognozami, Stany Zjednoczone tworzą ośrodki propagandy pod pozorem centrów badawczych . George Friedman, to jeden z tych którzy , mimo to utrzymują że: Rosja, Chiny i Niemcy znajdują się na dołkach, a rosną Polska, Turcja i Japonia. Tak on mówi od lat 90-tych. Ostatni raz to powiedział to w 2016 roku. Oczywiście, to błędne prognozy, ale Friedmana w Pentagonie i CIA nie powołano do analizy – analityków i bez niego starcza. Rola Friedmana – to być anestezjologiem. Jak w starym kawale o czasach Breżniewa: nasz wagon stoi w miejscu, ale zasłonimy okna i będziemy kołysać wagonem, aby wszyscy myśleli, że jedziemy.

Tu Friedman wyraża pozycję całej klasy rządzącej USA. Niemcy doskonale to czują i dlatego smucą się niezmiernie. Sojusz z Rosją to dla Niemiec nie tylko korzyści, ale i oderwanie od zwykłego środowiska cywilizacyjnego. To pogrążenie się w świat barbarzyńców ze Wschodu. Lepiej przegrać siebie i kraj аnglosasom, niż stać się samowystarczalnymi w kontaktach z Rosją i Chinami. Jeśli Niemcy wejdą na tę drogę, to jak straszą wszystkich innych europejczyków, od zachodnich do wschodnich, to niemieckie przywództwo w Europie zostanie poderwane .

Póki co Niemcy dręczy geopolityczna łamigłówka , w uświadomieniu , że dostąpiły awansu na starość, kiedy już za późno i nie w w siłach, i błagają aby zapewnić im emeryturę, pozostawiając w dotychczasowej pozycji, podczas gdy Rosja spokojnie przenosi Niemcy na nowy system ubezpieczeń. Niemcy płaczą i miotają się, nie chcąc odciąć się od amerykańskich rodziców, wymagających alimentów na starość, ale wyjścia nie ma. Dotychczasowy porządek świata ginie bezpowrotnie, podobny bezpowrotności w życiu i w historii.

Friedman twierdzi, że Europa jest w fazie instytucjonalnej dezintegracji i wraca do nacjonalizmów. To związek państw w stadium rozpadu. Nie jest to prawdą. UE przechodzi kryzys, ale to walka sił odśrodkowych z centrystycznymi, i te ostatnie na razie przeważają.

Nawet eurosceptycy nie żądają demontażu UE, a jej reformy. Friedman bierze życzenia za rzeczywistość. Tak, to prawda, USA łatwiej mieć do czynienia z poszczególnymi krajami Europy. Ale Europa nie chce takiego stanu, pomimo konfliktów. Tendencja do rozpadu UE jeszcze nie stała się nieodwracalną. Z rozpadem UE znikną i ambicje Europy.

Taki scenariusz – przejścia na dwustronną współpracę - odpowiada i interesom Rosji, i żadne limitrophe (лимитрофы) wtedy nie będą mogły chowając się za swoją liczebnością wkładać kija w koło wspólnych rosyjsko-europejskich projektów. I, kto wie, czy nie działają czy w tym scenariuszu w zgodzie - Moskwa z Waszyngtonem ?

W ten sposób, związku Rosji i Niemiec najbardziej nie chcą Anglia i ukształtowane przez nią Stany Zjednoczone, po czym ich stanowisko wyrażają wszystkie wschodnioeuropejscy wasale USA. Na trzecim miejscu Francja i Włochy, konkurenci Niemiec. I na ostatnim miejscu te siły polityczne w samych Niemczech, które przyzwyczaiły się do wygodnego istnienia w pozycji wasala USA i panicznie boją się wielkich zmian strategicznych, ponieważ zdają sobie sprawę, że nie poradzą sobie z nimi.

W tym przypadku wszystkie ich argumenty na temat zagrożeń dla Europy to w rzeczywistości argumenty o ryzyku odnoszące do nich samych. Europa w ewentualnym sojuszu Niemiec i Rosji tylko wygra – jeśli rozumieć pod tym nie interesy USA w ujęciu marionetkowych rządów Polski i Estonii, a interesy samej - Polski i Estonii, jak i wszystkich innych państw europejskich, których, nie chcąc urazić, Putin nazwał "siedzą i miauczą", ponieważ " nie mają pełnej suwerenności" - (…)

Suwerenność nie bywa kompletną lub niekompletną, bo ona jest, albo jej nie ma. Nie należy jej mylić z wpływami. Wszyscy wpływają na wszystkich, wszyscy związani są ze wszystkimi, ale suwerenność oznacza więcej niż jedynie  nie poddawanie się wpływom. Suwerenność – to kompleksowe pojęcie, zawierające symbolikę, dyplomację, gospodarkę, politykę wojskową i kulturę. Gdzieś tego mniej, gdzieś więcej, ale jednak łatwo jest oddzielić jej obecność od jego nieobecności. -Albo ona jest, albo jej nie ma.

W tym sensie stosunek Niemiec do unii z Rosją ma związek z jej suwerennością. Zrzeczenie się Unii dla Niemiec stanowi rezygnację z suwerenności -Ze wszystkimi konsekwencjami takiego rozwiązania. Jeszcze w czasach starożytnych sprzedaż dziewiczości za miskę soczewicy była nieudanym biznesem. W Niemczech, jeszcze jest czas, żeby podumać Ale nie należy zbyt długo, bo jeśli nerki nawalą to i "Borżomi" pić późno.

Aleksander Chałdiej

 

 

Źródło:


http://ruspravda.info/Kto-i-pochemu-boitsya-alyansa-Rossii-i-Germanii-35222.html

25 августа 2019

Кто и почему боится альянса России и Германии”

autor: Александр Халдей

 

 Wybór, tłumaczenie i opracowanie :bezmetki
Rozpowszechnianie zawartości przetłumaczonych
materiałów:
zezwalam wyłącznie na darmowych
platformach elektronicznych, ze wskazaniem
adresu tekstu źródłowego  i
  pseudonimu autora tłumaczenia.

KOMENTARZE

  • Autor
    5*

    pzdr.
  • Autor
    Portalowy Homosowietikus wciąż paraduje !.....z pałką w recoma

    8-))))))
  • ciekawostka ?
    Niemcy i Rosja juz kiedyś miały sojusz Polskę kosztowało to 6mln ofiar, utrata niemal całego majątku narodowego i 50 lat zniewolenia. Za taki sojusz polacy już dano podziękowali pną do niego Niemcy i Rosja jak w 1939 r.....
  • @Tezeusz 14:39:15
    https://4.bp.blogspot.com/-1vcYZvlS-Bk/V2W-VNRz5UI/AAAAAAAABzI/X8gR1ESlXEcI5Nd6NA_EPNMZnJoeXKUIwCLcB/s1600/13466146_249911732046160_6648574713299796751_n.jpg


    https://forumemjot.files.wordpress.com/2015/11/pp1222-3.jpg


    https://forumemjot.files.wordpress.com/2015/11/pp12-1.jpg


    III Rzesza miała błogosławieństwo do wszczęcia wojny od Watykanu, a Rosji wtedy nie było, był ZSSR, okupowany przez ziomków Kaczyńskich i Michników i bezwzględnie mordujących i terroryzujących Rosjan.


    Po wojnie biskupi ,,polscy" poprosili biskupów ,,niemieckich" o wybaczenie. Nie wiem czy zostało przyjęte, bo cały czas u Niemców funkcjonuje zapis że Polin, dawniej Polska tymczasowo okupuje ziemie odzyskane.
  • Tego sie boję najbardziej sojuszu Rosji z Niemcami !
    Słowianie ! od 30 lat ścierwa żydowskie w Polsce robią wszystko by taki sojusz powstał ! ZAMIAST PRZYJAZNEJ POLITYCE DO ROSJI ścierwa żydowskie które okupują Polskę realizują politykę międzynarodówki żydowskiej wrogość do ROSJI !

    Apel ! Słowianie żydowscy okupanci doprowadzą do wojny z Rosja w interesie międzynarodowej żydowskiej mafii ! TO ZDRAJCY !!!!!


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • @ele 21:25:04
    " robią wszystko by taki sojusz powstał "

    Tezeusz ciągle judzi przeciw sąsiadom Polski. Ciekawe po co i dlaczego?
  • @Pedant 21:33:36
    Przecież Tezeusz prezentuje nieustannie w swoich wypowiedziach żydowski interes ... wszystkie jego wypowiedzi dokładnie pokrywają się z propagandą mafii żydowskiej.... to czyj interes może reprezentować ?

    Mafia pewnie rzuciła go na ten odcinek .. i tyra chłop jak umie.. a niewiele umie.
  • @Oscar 07:55:50
    Też tak sądzę. Facet jest zbliżony do gdańskich eskimosów- solidaruchów. Pozdrawiam!
  • Bardzo dobry tekst.
    Oprócz Niemiec i Rosji, w Europie są Chiny. W Grecji mają Pireus, we Włoszech Triest, stoją mocno w UK i Niemczech, a stałą bazę mają W Serbii.
    Europa do rozwoju potrzebuje surowców, rosyjskich surowców i drzewa, bo bez tego stanie w miejscu. USA nie wiedzą co zrobić z Ukrainą więc tam kopią silosy podziemne na odpady jądrowe, oraz w laboratoriach prowadzą badania biologiczne, chyba niebezpieczne, dlatego z dala od własnego kraju.
    Polska trzyma się USA, ale bez wzajemności, bo Trump Fortu nie zbuduje aby nie drażnić Rosji. Owszem sprzeda gaz i samoloty, ale nic nie kupi, więc to jest kosztowny sojusz.

    Rosja idzie na wschód i południe, czyli w stronę Azji Wschodniej i Południowej, to Turcja i Iran, a razem z Chinami tam idzie. Polska nie musi się martwić o swoje skarby, bo Rosja nie jest nimi zainteresowana, ani polskimi skarbami, ani polskimi długami.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031