Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
221 postów 2391 komentarzy

mikstury bezmetki

1abezmetki - Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Wyrażam i popieram tradycyjne poglądy lewicowe. Nie po drodze mi zarówno z liberałami , "nową lewicą", ad personam - chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością

Białoruś: cena przetrwania

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Białoruski Prezydentnt Łukaszenka nie dawno spotkał się z zastępcą prezydenta USA Boltonem.

 

Podobno Łukaszenka ledwie że nie poprosił Boltona o ochronę Białorusi przed przejęciem jej przez Rosję. Tak czy nie — to kwestia osobna, ważne jest tutaj co innego.

Już wylały się komentarze i oceny mniej więcej takiej treści, że Łukaszenka omal że nie sprzedaje Rosji. W rzeczywistości sytuacja, oczywiście, wygląda zupełnie inaczej.

Dla każdego małego kraju istnieją tylko dwa możliwe scenariusze interakcji z wiodącymi państwami: albo pozycja obiektu ich polityki, albo status instrumentu. Roztropne przywództwo małego kraju, zawsze szuka równowagi interesów silnych państw na swoim terytorium. To się nazywa próba siedzenia na kilku krzesłach. I warto zauważyć, że taka polityka jest najbardziej rozsądna. Balansowanie pozwala małemu krajowi zachować swój status obiektu, z kolei utrata równowagi zamienia go w instrument jednej z zewnętrznych sił. A instrument swoich interesów mieć nie może.

 

Ukraińska elita, na przykład, nie uciągnęła polityki obiektu, nie była w stanie zrównoważyć interesów USA, Europy i Rosji, toteż praktycznie zamieniła się w narzędzie polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Czy uda się nowemu prezydentowi Zielenskiemu,choć trochę odzyskać pozycję objektu, a więc ograniczoną samodzielność Ukrainy — to trudne pytanie . W każdym bądź razie dysponuje on jedynie bardzo wąskim polem decyzyjnym.

Białoruski prezydent z pewnością jest poważnie zaniepokojony naporem Kremla, który można traktować niemal jako próbę anszlusu Białorusi pod szyldem państwa związkowego. Kreml podejmuje decyzje orientując się na własne wewnętrzne zadania utrzymania władzy Putina po ‘24 roku, i państwo związkowe — to jeden ze scenariuszy tak zwanego transferu władzy. Oczywiście, interesów Białorusi tutaj nie widać.

 

Łukaszenka jest skrajnie zainteresowany w tym, aby odeprzeć ten atak ze wschodu, stąd demonstracyjne spotkanie z Boltonem, a przecieki o treści rozmowy "jeden na jeden" (wyzwalają pytanie, kto mógł być źródłem takiego przecieku?).

Tym niemniej Łukaszenka sprawia wrażenie mądrzejszejszego od swoich ukraińskich kolegów, dlatego też, to co ostatnio rozpatruje, to zamiar postawienia na jakąś jedną zewnętrzną siłę. Żeby stać się narzędziem czyjejś polityki wiele rozumu nie trzeba, ale prowadzić swoją własną politykę, niech i nawet podporządkowaną zewnętrznym okolicznościom — to sztuka nie dla dyletantów. I póki co Łukaszenka doskonale sprawia się ze swoimi zadaniami.

Tak, więc Białoruś nigdzie nie ucieka. Jej to po prostu nie potrzebne. Białoruskie kierownictwo jest zainteresowane jedynie w tym, aby zachować tożsamość i być w równej odległości od dużych drapieżników. To warunek bieżącego przetrwania.

 

 

Źródło: https://narzur.ru/zalog-vyzhivanija/

Tytuł:Залог выживания

autor: Эль Мюрид

5.09.2019 22:31 | Альтернативное мнение

«СОЮЗ НАРОДНОЙ ЖУРНАЛИСТИКИ»

-----------------------------------

Wybór, tłumaczenie i opracowanie:bezmetki
Rozpowszechnianie  zawartości  przetłumaczonych
materiałów:
  zezwalam  wyłącznie na darmowych
platformach  elektronicznych,  ze wskazaniem
adresu  tekstu  źródłowego  i  
pseudonimu  autora  tłumaczenia.

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • WPS
    Bułgaria dała się podbić " amerykańskiej demokracji" i musi się zmagać w walce o przetrwanie miażdżona przez anglosasko-żydowską i turecką "demokrację". Walka trwa:

    https://www.youtube.com/watch?v=c4O0mkQnf2g&feature=share&fbclid=IwAR2zR3izPgBppVDUF7YpXSk90bbU6_MS5R-HX54sLwYDZp2bniUz0RzU6Uo
  • Autor
    Ten artykuł który przetłumaczyłeś wygląda mi na mierną anglosaską propagandę. Łukaszenka idiotą nie jest i dobrze wie jak wygląda demokracja wprowadzana przez USA. Zdaje sobie sprawę że postawienie na USA doprowadziło by do podobnej sytuacji jak na Ukrainie. Białoruś ma za duże powiązania gospodarcze i militarne z Rosją żeby robić taki ryzykowny krok. Uważam też za bzdury jakieś zajmowanie Białorusi przez Rosję. Rosji zawsze było i jest na rękę istnienie w miarę przyjaznego państwa buforowego na zachodzie.
  • @marek500 11:01:59
    "Ten artykuł który przetłumaczyłeś wygląda mi na mierną anglosaską propagandę. "

    W Brześciu nad Bugiem odbyły się rozmowy przedstawicieli resortów obrony Polski i Białorusi. Konsultacje dotyczą współpracy wojskowej.

    Read more: http://www.pch24.pl/polsko-bialoruska-wspolpraca-wojskowa--wazne-rozmowy-w-brzesciu-nad-bugiem,62464,i.html#ixzz5zg7kQDIO
  • @marek500 11:01:59
    Odnoszę wrażenie, że autor informacji zaniedbał skonsultowania jej Panem. Przedstawił bowiem naganną, bo inną niż Pańska – opinię.
    A na poważnie: Łukaszenka z pewnością “ nie w ciemię bity i szpakami karmiony”.
    Autor, Эль Мюрид z pewnością do zwolenników aktualnej rosyjskiej rzeczywistości ( mówiąc oględnie ) nie należy. Ale to diablo inteligentny i doskonale poinformowany opozycyjny publicysta.
    Z tego co ja zrozumiałem z przetłumaczonego tekstu, to intencją Łukaszenki jest -jeśli nie wyzerowanie przeciwstawnych wektorów wpływu – to w każdym razie ich ograniczenie, w imię
    realistycznie pojętej ograniczonej suwerenności

    Nam zaś pozostają jedynie spekulacje z ograniczoną – jeśli w ogóle – możliwością ich weryfikacji, z racji upośledzonego dostępu do informacji.
    Muszę przyznać, taka moja ułomność, zazdroszczę Panu swobody w kategoryzowaniu opinii.

    Miłego dnia życzę I pozdrawiam,
  • Dwa stołki?
    Stanie w rozkroku skończyło się dla Janukowicza tak jak się skonczylo. Puczem, dojsciem do władzy spadkobierców upa i krwawą wojną w Donbasie. W Białorusi jest także wspierana przez Zachód i przez polski rusofobiczny rząd 5 kolumna, które czeka na odpowiednią okazję by zamienic i ten kraj w judeojankieskią kolonię rządzoną przez najemne pionki sterowane z USA.
  • @Alfax 11:58:16
    “W Białorusi jest także wspierana przez Zachód i przez polski rusofobiczny rząd 5 kolumna, które czeka na odpowiednią okazję by zamienic i ten kraj w judeojankieskią kolonię rządzoną przez najemne pionki sterowane z USA.”

    Tak, zgadzam się, sądzę ,że to jeden z istotnych elementów politycznej układanki.
    Pozdrawiam,
  • @Talbot 11:29:18
    Jak ta współpraca wojskowa ma być realizowana ? Przecież to dwa odrębne systemy dowodzenia, kierowania i zarządzania o skrajnie różnych strategiach. Polska armia przy Białoruskiej to ubogi nie tylko mentalnie beneficjent NATO, opierający swoją strategię o potrzeby głównie USA. Białoruskie jednostki wojskowe, o ile wiem, mają wciąż normy czasowe osiągania wyższych stanów gotowości bojowej zbliżone do tych które w wojsku Polskim obowiązywały 30 lat temu, czyli około 2 godzin, a z mobilizacyjnym rozwinięciem do 48 h. W NATO osiąganie gotowości do działań nawet sił szybkiego reagowania to dni i tygodnie.
  • @Talbot 11:29:18
    To sierżant izraelski pozwolił swoim podnóżkom?
  • Autor@ *5
    Bardzo dobra kompilacja w oparciu o https://narzur.ru/zalog-vyzhivanija/

    Cytat do szatmbucha politycznego "Dla każdego małego kraju istnieją tylko dwa możliwe scenariusze interakcji z wiodącymi państwami: albo pozycja obiektu ich polityki, albo status instrumentu". Niestety postmagdalenkowy lumpenproletariat krawatowy nie ma prawa do prowadzenia zadnej suwerennej polityki. Zaleznie kto otwiera nad nimi parasol ochronny wladzy z tymi spolkuja. I dlatego panstwo przestaje byc Rzeczpospolita a zamienia sie w pokraczny zydowski szandhojz o nazwie Polin.
  • @Mazjan 12:52:48
    Dziękuję za wyróżnienie.
    Na wstępie prostuję nieporozumienie; powyższy tekst to tłumaczenie a nie kompilacja.
    Krytyczne uwagi Pańskie z przykrością podzielam.
    Pozdrawiam,
  • @1abezmetki 11:52:22
    Może popełniłem grzech pychy, ale dla mnie jest to rozsądne. Po co Rosja miała by wchłaniać Białoruś i narażać się na światowe konsekwencje. Po za tym Białoruś jest ściśle powiązana gospodarczo i militarnie z Rosją, więc to dosyć silne więzy. A że rozmowy się toczą to i dobrze, lepiej rozmawiać niż na siebie się boczyć. Zresztą na mój gust to te rozmowy dotyczą dostępu do serwisu i części zamiennych do sprzętu poradzieckiego ( a bezpośrednio brać od Ruskich nie nada). Niestety tego zachodniego jest za mało nawet na pilnowanie granic. No chyba że ,,nasi władcy '' dostali rozkaz żeby spróbować coś ugrać z Łukaszenką. Niestety do tego potrzebni są sprawni dyplomaci, a tych u nas zawsze było jak na lekarstwo.
  • @marek500 13:25:38
    W sporach i w interesach biorą udział co najmniej dwie strony. Pan wydaje mi się dostrzega przede wszystkim interes rosyjski. Staram się to zrozumieć, bo też mi się tak kiedyś widziało, dopóty nie uporałem się z daltonizmem. Obecna Rosja, ta oficjalna, – niestety- nijak ma się się do słowiańskich sentymentów, “ruskiego mira” - nawet wobec własnych obywateli.
    Łukaszenko to doświadczony wyga, wiedzący czego nie chce dla Białorusi. Sfederalizowanie się z Rosja, z jej “dobrodziejstwem inwentarza” czytaj nieprzewidywalnością i kompleksową zapaścią ( gospodarczą, demograficzną, przemysłową , korupcją i przestępczością ), zapewne nie wydaje się Łukaszence i chyba słusznie, atrakcyjną propozycją. Białoruś w porównaniu do Rosji, to wciąż jeszcze oaza normalności. Tym nie mniej waga i bliskość sąsiada działa przytłaczająco. A sąsiadów zmienić trudno. Stąd manewr z szukaniem protektora-przeciwwagi w czasach niepewnych Tak mi się widzi.
  • @marek500 13:25:38
    Dodam jeszcze;
    Sfederalizowanie się z Rosją równa się utracie względnej neutralności Białorusi.
    Wejście de facto pod rosyjską kontrolę, naraża Białoruś po rozmiesczeniu tam strategicznych sił rosyjskich, na niekontrolowane podwyższenie ryzyka ataku Białorusi w razie znlezienia się Rosji w strategicznym konflikcie zbrojnym.
  • @1abezmetki 15:01:51
    ,,W sporach i w interesach biorą udział co najmniej dwie strony. Pan wydaje mi się dostrzega przede wszystkim interes rosyjski.'' Myli się Pan, dla mnie ważniejszy jest interes Polski. Dalsze osaczanie niedźwiedzia nie przyniesie nam korzyści, a wręcz przeciwnie. Już z państwa buforowego staliśmy się państwem frontowym, co w dzisiejszym sposobie prowadzenia wojen jest dla nas katastrofalne. Nie jest w naszym interesie zmuszanie niedźwiedzia do pokazania kłów i machnięcia łapą. Jak coś to Białorusi i tak nie zbombardują, nawet jak Łukaszenka dogada się z zachodem. My tak czy owak już staliśmy się tarczą strzelniczą.
  • Czy fakty, że Bolton nigdy nie był zastępcą prezydenta USA oraz, że został wyrzucony z administracji waszyngtońskiej,
    mają znaczenie dla oceny prawdziwości zaprezentowanej analizo-spekulacji ???
  • @marek500 15:29:18
    “dla mnie ważniejszy jest interes Polski” - I chwała Panu za to. Tylko jak to się ma do przedmiotowego tekstu?
    Dziękuję za interesujące komentarze . Trochę powadziliśmy się ale to pożyteczne dla rozszerzenia perspektyw. Przykro mi teraz bo muszę kończyć naszą biesiadę. Wracam za kilka godzin. Do usłyszenia.
  • Jaka dzisiaj jest Białoruś?
    To jest państwo komunistyczne, posiada dużą własność państwową. Kiedy w budżecie brakuje pieniędzy, to Łukaszenko pożycza je od Moskwy. O tym, że wszystko może się zawalić, tak jak na Ukrainie jest cały czas w świadomości władz Białorusi. W obecnej chwili Białoruś zamknęła granicę dla Ukraińców, bo przemycano broń, a jak jest broń, to może być raban.
    Utworzenia federacji chce Łukaszenko, już od dłuższego czasu, ale jednocześnie chce zachować istniejący system własności, bo boi się oligarchizacji, kradzieży majątku i widma biedy jaka temu będzie towarzyszyć.
    Od Moskwy Łukaszenko chce też obrony przed roszczeniami tak z Polski jak i Izraela, czy innych miejsc.
    В Минске заявили о «красных флажках» в вопросе интеграции с Россией
    https://www.gazeta.ru/politics/news/2019/09/16/n_13471693.shtml?updated
  • Białoruś i wschód banderlandu
    pozostający poza owym banderlandem ma jeden wspólny mianownik - mianowicie to ludzie tam mieszkający nie pozwolili na zrealizowanie na tych obszarach planów grandziarzy zza wielkiej wody. Ci ludzie w odróżnieniu od Polaków nie byli skażeni irracjonalnym mitem Zachodu czy mitem USA. Stąd Białoruś wygenerowała taką a nie inna władzę.
    Wniosek?
    Gdyby Polacy na skutek żelaznej kurtyny - nie byli skażeni irracjonalnym mitem Zachodu - nie pozwoliliby okraść i wyprzedać za grosze własnego kraju. Przykład Białorusi i części Wschodniej Ukrainy to udowadnia.
  • @1abezmetki
    Można nie bronić swojego kraju, a poprosić NATO. Jeśli bardzo poprosimy, zgodzą się. (…) Chcecie tego wariantu? Ja – nie! (...) Jest i drugi wariant. Jest on nam bliższy i do niedawna tak funkcjonowaliśmy. Bratnia, bliska Rosja. Możemy wejść w skład Rosji i poprosić ich, by nas bronili. Parasol atomowy, broń ponaddźwiękowa itd. (…) Wy chcecie wejść w skład Rosji, żeby ona nas broniła? Nie. I ja nie chcę (...)W takim razie jest trzeci wariant. Sami będziemy się bronić. Ojczyzny powinni bronić wszyscy, zwłaszcza mężczyźni
    Prezydent Białorusi, Alaksandr Łukaszenka Salute :))) Ps :Szkoda że nasi upośledzeni tego nie wiedzą .
  • @Repsol 18:23:31
    Łukaszenka lubi na dwóch krzesłach siedzieć. Taką widocznie obrał strategie. Ale Baćka też doskonale zdaje sobie sprawę, że '' nie trzeba mówić, że „Łukaszenka zwrócił się na Zachód”, ponieważ nikt tam na niego nie czeka.
    „Łukaszenka nie jest tam potrzebny. W rzeczywistości nie jest nawet potrzebny w Rosji stara śpiewka o ''bracki narodach'' i dajcie pieniędzy, dajcie gazu, daj, daj ,daj.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031